Jednoślad nie posiadał tablicy rejestracyjnej ani sprawnego oświetlenia, co wzbudziło natychmiastowe zainteresowanie funkcjonariuszy. Jak się okazało, to nie były jedyne naruszenia prawa popełnione przez kierującego.
Podczas kontroli drogowej, policjanci szybko ustalili, że mężczyzna ma na swoim koncie sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Mimo że badanie alkomatem wykazało, iż 32-latek był trzeźwy, jego brak poszanowania dla obowiązujących przepisów doprowadził do kolejnych konsekwencji prawnych.
Za wykroczenia związane z brakiem tablicy rejestracyjnej i niesprawnym oświetleniem, mundurowi nałożyli na motocyklistę dwa mandaty karne. Ponadto, mężczyzna odpowie przed sądem za niestosowanie się do orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów, co według polskiego prawa jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Motocykl został usunięty z drogi na koszt właściciela.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak jest w powiedzeniu--"Nie wysokość kary, ale jej nieuchronność"" może spowodować że zaczną przestrzegać wyroków sadowych i przestaną łamać prawo.Słyszy się- zakazano jazdy i odebrano uprawnienia X razy. I co?
Jak jest w powiedzeniu--"Nie wysokość kary, ale jej nieuchronność"" może spowodować że zaczną przestrzegać wyroków sadowych i przestaną łamać prawo.Słyszy się- zakazano jazdy i odebrano uprawnienia X razy. I co?