Radni miejscy stosunkiem głosów 11 za przy 9 przeciw zdecydowali o emisji obligacji komunalnych na kwotę blisko 27 milionów złotych. Spłata tylko kosztów tej pożyczki wraz z wypłatą oprocentowania potrwa do 2025 roku. Dla burmistrza i sprzyjającej mu koalicji w radzie, to zdecydowanie korzystniejsza forma zastępująca już istniejące zobowiązania, zdaniem opozycji to wielki błąd w zarządzaniu finansami miasta, który może zablokować drogę po środki unijne.
O uchwale stało się głośno jeszcze przed jej uchwaleniem. Na portalu e-Sochaczew.pl Mazowiecka Wspólnota Samorządowa – Sochaczew, Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej, Ruch Obywatelski „Teraz Sochaczew”, Przyjazne Miasto Sochaczew oraz Porozumienie Obywatelskie Sochaczew opublikowały apel do mieszkańców o presję na popierających burmistrza radnych, by powiedzieli „nie” obligacjom. - Najbardziej przerażający jest fakt, że nie są to środki przeznaczone na jakiekolwiek przyszłe inwestycje. Jedynym celem jest realizacja bieżących potrzeb nie tyle miasta i jego mieszkańców, co niefrasobliwych i kosztownych pomysłów Burmistrza. Skutki tej decyzji odbiją się negatywnie na naszych portfelach – czytamy w apelu.
Głosowanie spornej uchwały poprzedził wykład Mariusza Gołaszewskiego, prezesa Dragon Partners sp. z o.o., który zajmuje się doradzaniem samorządom przy emisji obligacji komunalnych. Jego zdaniem przez ostatnie 3 lata Sochaczew przechodził zrównoważony rozwój. O dobrej kondycji finansów miasta, a przede wszystkim jego zdolności kredytowej (w tym do emisji obligacji) świadczy tempo wzrostu poziomu dochodów bieżących (od 2010 wzrosły o 24%) przy wolniejszym tempie wzrostu wydatków (22 %). M. Gołaszewski pochwalił też Sochaczew za realizowane w tej kadencji inwestycje na łączną kwotę 48 milionów złotych., z czego aż 20 milionów pochodziło z dotacji.
Przedstawiony przez Dragon Partners „Program Optymalizacji Zadłużenia Miasta Sochaczew” w podsumowaniu zawarł zasadniczy cel emisji obligacji na kwotę dokładnie 26,767 milionów złotych. – Tym zadaniem jest umożliwienie miastu realizacji inwestycji zgodnie z wykazem przedsięwzięć oraz uchwalenie budżetu na 2014 rok. Warto w tym miejscu podkreślić, że zgodnie z przywołanym programem, w tym roku planuje się emisję obligacji na kwotę 22,3 miliona złotych, z czego 16,5 miliona stanowić będzie przedpłatę istniejących kredytów, a 5,8 miliona pokryje koszty inwestycji.
Zgodnie z przedstawioną przez M. Gołaszewskiego argumentacją, a także uzasadnieniem zawartym w uchwale, obligacje dają miastu możliwość utrzymania bezpiecznego i zgodnego z nowymi przepisami wskaźnika zadłużenia. Jako forma elastyczniejsza od tradycyjnego kredytu komercyjnego, obligacje komunalne umożliwiają samorządom taki wybór terminu wykupu, czyli spłaty kapitału, by płynność finansowa budżetu została zachowana.
Fakt, że w piątek 15 listopada, zatem dzień po sesji, na której obradowano „obligacyjną” uchwałę, mijał termin złożenia do Biura Rady projektu budżetu na 2014 rok, stał się punktem wyjścia do krytyki planów burmistrza. – Emisja obligacji, to niezbity dowód, że miasto ma problem z obsługą swoich zobowiązań i jest to forma uniknięcia konsekwencji w postaci negatywnej rekomendacji RIO dla budżetu miasta na 2014 rok – mówiła radna Urszula Pawlak. – Przez ostatnie trzy lata, które tu analizowano, wykonano aż tyle inwestycji, bo przypadł termin realizacji zadań, na które środki unijne wywalczyły poprzednie ekipy, to ulica Warszawska, Kramnice czy wzgórze zamkowe. Obecne władze na inwestycje twarde nie pozyskały żadnych środków z wyjątkiem pieniędzy na żłobek. W tym czasie zwiększyły dług o 9 milionów złotych, który w większości został przeznaczony na cele bieżące.
Zdaniem opozycji zamiana jednego długu na drugi powoduje, „że przez kolejne 7 lat będziemy tylko płacić odsetki od obligacji, nie zmniejszając nawet o złotówkę zadłużenia miasta, czyli w 2025 roku nadal dług wynosić będzie 27 milionów złotych”. - Jednocześnie blokujemy sobie możliwość do środków zewnętrznych. W 2014 roku rusza nowa perspektywa finansowa, jeśli chodzi o środki unijne. Powstaje pytanie: skąd miasto weźmie pieniądze na udział własny? Zasady dofinansowywania projektów są takie, że pewną część daje Unia, ale beneficjent musi też zapewnić środki własne. Dojście do górnej granicy możliwości spłaty zadłużenia zablokuje nam pozyskanie pieniędzy z kredytu (kredyt na inwestycje nie jest niczym złym), bo środków własnych z dochodów własnych to miasto będzie mieć niewiele, tym bardziej, że zmniejsza się liczba mieszkańców, a największy udział w dochodach miasta ma część podatku dochodowego PIT przekazywana z budżetu państwa w zależności od tej liczby – podkreślała U. Pawlak.
- Nie mam nic przeciwko obligacjom, zgadzam się, że to lepsza forma zadłużenia niż komercyjny kredyt, ale pytam się, po co? I dlaczego taka kwota? Gdyby te pieniądze w całości były przeznaczone na inwestycje lub chociaż gdyby znano szczegóły programów unijnych, które będą realizowane w najbliższych latach, mógłbym się pod obligacjami podpisać. Ale w tej sytuacji mówię absolutne nie –wtórował radny Marcin Podsędek.
Burmistrz Piotr Osiecki nie dyskutował z tymi argumentami: - Cyfry są bezwzględne, nie podejrzewacie nas chyba, że sfałszowaliśmy dane. Sochaczew się rozwija, finanse są w bardzo dobrej kondycji, a obligacje nie oznaczają żadnych nowych zobowiązań, są po prostu korzystniejszą dla nich alternatywą.
Ostatecznie 11 głosami za, przy 9 przeciw decyzja o emisji obligacji została podjęta.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nikifor803Panie Ryszardzie, w moim życiu jest znacznie więcej nadzwyczajnych zbiegów okoliczności, w które tym bardziej by Pan nie uwierzył. W Pana wypowiedzi słyszę dużo żalu, rozczarowania i gniewu, ale proszę mnie nie obwiniać. Nie podejmuję decyzji związanych z Sochaczewem, bo nie jestem radną. Nie podejmuję też decyzji poprzez głosowanie w wyborach, bo jak słusznie Pan zauważył, nie jestem mieszkanką miasta, choć tu toczy się także moje życie. I nie wszystko jest takie złe i beznadziejne w Sochaczewie, jak Pan w swojej wypowiedzi przedstawił. Odmawia mi Pan prawa wyrażania swojego zdania. Czy mam rozumieć, że odmawia mi Pan też pracy w Sochaczewie? Nie bardzo rozumiem Pana wrogości do mojej osoby. Zdaje się, rozpoczął Pan już kampanią wyborczą. Można wiedzieć, jakie ugrupowanie Pan reprezentuje? I czy planuje Pan wprowadzić w Sochaczewie wizy? Życie to nie tylko polityka. Czasami po prostu ktoś dzieli się swoją opinią i tyle. Mówi, co czuje, myśli, dostrzega. To jest właśnie zwykły świat i codzienność wielu, wielu ludzi. I tak proszę chociaż od czasu do czasu na to wszystko popatrzeć.
Jerzyk2205 Panie Jerzy, widzę, że bardzo Pan się broni przed przygotowaniem tego zestawienia, więc nie nalegam. Nie chciałabym bardzo, żeby zrobił się Pan niegrzeczny. Wolę Pana z tym uśmiechem, oby tylko nie był cyniczny. Jeszcze raz pozdrawiam.
Pani Moniko, też wolę tę formę. Emocje? Nie włożyłem w moją odpowiedź emocji, ale przyznam, że może mogła być mniej szorstka. W dyskusjach o finansach samorządowych, z którymi mam do czynienia od kilkunastu lat, nie potok słów i frazesy mają znaczenie, a zestawienia finansowe. Bez nich dyskusje są jałowe, a takie mnie nie interesują.Nie chcę być niegrzeczny, ale jakiego zestawienia finansowego Pani się spodziewa, jeśli w BIP jest pełny zakres?Dziękuję za komplement i odwzajemniam dobre życzenia na nowy tydzień.
Monkakomo
Pani Moniko po pierwsze to ja nie zarzucam Pani braku kompetencji , ale zastanawiam się nad zbiegiem okoliczności tzn wolny etat , Pani w komitecie Osieckiego , konkurs i wygrana . Przyzna Pani ,że to nadzwyczajny zbieg okoliczności . Co do drugiego wątku , to że Pani pracuje w Sochaczewie i Pani dzieci chodzą do tamtejszych szkół , to wcale nie znaczy , że Pani czuje problemy Nas mieszkańców . Czy płaci Pani za wodę i ścieki , czy płaci pani za ogrzewanie , czy patrzy Pani do portfela i wyjmuje ostanie pieniądze na śmieci . Nie Pani ma tylko profity a problemów Sochaczewa Pani nie czuje i nie rozumie .Jak sama Pani mówi doraźnie korzysta z tego miasta . Jestem przekonany , że to wszystko już niedługo ulegnie zmianom i nie będziemy mieli burmistrza z Gminy Nowa Sucha , ani innych nie mieszkających na terenie Sochaczewa . Bo nikt który nie jest związany z tym miastem , mimo chęci nigdy nie zrozumie Nas mieszkańców, ani nie będzie działał na naszą korzyść . I nie dotyczy to tylko Pani , ale innych których nie chce mi się wymieniać . Jestem przekonany ,że po zbliżających się wyborach , wszystko wróci do normy, a mieszkańcy wreszcie będą zauważani i szanowani .
do mj23Proszę więc zainteresować się okazją i wystartować w rokowaniach. Szczegóły w linku: http://sochaczew-powiat.bip.org.pl/pliki/sochaczewpowiat/ogloszenie_na_sprzedaz_nieruchomosci_-_ziemowita_gawlowska_i_glowackiego_-_i_rokowania_09-2013.pdf
Od początku kadencji uwrażliwiam i proszę starostów, aby zbędne mienie było sprzedawane za godziwe pieniądze. Dotychczas nie sprzedano wymienionych w ogłoszeniu działek, a procedury prowadzone są zgodnie z ustawą.
eh Szkoła Specjalna przy ul. Ziemowita czy ktoś wie co dalej.. Taki plac taki budek kto to przytuli... a cena Panie Jerzyku podobno jest promocyjna...
Panie Jerzyk2205. Nie, przepraszam, chyba wolę formę Panie Jerzy, jest w niej więcej szacunku dla rozmówcy. Nie wiedziałam, że moja wypowiedź wywoła tyle emocji, ale od początku moja intuicja podpowiadała mi, że raczej odeśle mnie Pan do BIP-u. Co do przewodniczącego Komisji Budżetowej, zwracam honor, zmyliło mnie Pana zamiłowanie do zestawień finansowych. Żałuję, że nie przygotuje Pan tego zestawienia dotyczącego powiatu sochaczewskiego. Myślę, że zrobiłby Pan to doskonale.
Nikifor803 Panie Ryszardzie, nie wiem, czy mnie Pan dobrze zrozumiał, ale ja wcale nie zamierzałam być obiektywna. Wyrażanie swojej opinii zawsze jest subiektywne i właśnie na tym to polega. Człowiek wyraża to, co myśli i czuje na dany temat. Ja wyraziłam opinię na temat zamieszczonego filmu, choć i tak zdecydowanie więcej było w tej wypowiedzi faktów:
-Na portalu e-sochaczew ukazał się reportaż z obrad sesji Rady Miasta; -Podczas sesji swoje wystąpienie miał Mariusz Gołaszewski, prezes Dragon Partners sp. z o.o.; -Radni wyrażali swoje opinie na temat obligacji; -Wypowiedzi zostały te zostały zaprezentowane w reportażu, oprócz wypowiedzi radnego Edwarda Stasiaka; -Wypowiedź radnego Edwarda Stasiaka dotyczyła tekstu pana Jerzego Żelichowskiego ,,SOS dla budżetu Sochaczewa”; -Pan Mariusz Gołaszewski odniósł się do wypowiedzi radnego i tekstu pana Żelichowskiego; -Były burmistrz, a obecnie radny miejski Bogumił Czubacki oraz były wiceburmistrz Jerzy Żelichowski nie byli obecni na wspomnianej sesji; -Pan Żelichowski na portalu e-sochaczew zamieścił dane finansowe związane z budżetem Sochaczewa; -Nazwałam pana Żelichowskiego przewodniczącym Komisji Budżetowej (Mea Culpa); -Burmistrz Piotr Osiecki udostępnił mieszkańcom zestawienia finansowe dotyczące budżetów Sochaczewa; -Zadałam pytanie panu J. Żelichowskiemu, czy mógłby opracować podobne zestawienie dla powiatu sochaczewskiego.
Teraz wyrażone przeze mnie opinie i odczucia, oczywiście subiektywne: -Materiał filmowy jest ciekawy; -Ubolewanie, że w filmiku pominięto wypowiedź radnego Edwarda Stasiaka; -Obecność panów Bogumiła Czubackiego i Jerzego Żelichowskiego podczas sesji pomogłyby wyjaśnić pewne wątpliwości.
Nie wiem, co w tej wypowiedzi tak Pana poruszyło, że postanowił Pan wyrazić opinię dotyczącą mojej osoby. Czuję się jednak w obowiązku ustosunkować do niej. Tak, pracowałam w sztabie wyborczym obecnego burmistrza Piotra Osieckiego i nie traktuję tego jako ujmy, wręcz przeciwnie. Tak wyglądają wybory i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Każdy z kandydatów miał swój sztab wyborczy. Muszę Pana rozczarować także co do mojego zatrudnienia. Nie dostałam posady w prezencie. Wcale nie tak zaraz po wyborach, ale po ponad roku, przystąpiłam do konkursu na stanowisko, gdzie od miesięcy był wakat. Moje kompetencje oceniała komisja, a w niej min. przedstawiciele Kuratorium Oświaty. Jeżeli uważa Pan, że doszło do jakiegoś nadużycia lub nie posiadam kompetencji do zajmowanego stanowiska, to najuczciwiej byłoby powiadomić właściwe organy. Nawet proszę, żeby Pan to zgłosił, bo lubię jasne sytuacje i nie mam niczego w tej kwestii do ukrycia. No i ostatnia sprawa. To, że nie mieszkam w Sochaczewie, wcale nie znaczy, że to miasto nie jest dla mnie ważne i nie wiem, z czym zmagają się jego mieszkańcy. Od czternastu lat pracuję w Sochaczewie i jestem tu codziennie (pomijając niektóre weekendy). Moja praca od lat opiera się o relacje z ludźmi (najpierw w Szkole Specjalnej przy ul. Ziemowita, później w Powiatowym Ośrodku Interwencji Kryzysowej, obecnie w Miejskim Przedszkolu Nr 4), dlatego wiem, z czym zmagają się ludzie, nie jestem oderwana od rzeczywistości. Ponadto w Sochaczewie mam przyjaciół i znajomych, robię zakupy, załatwiam sprawy urzędowe, korzystam ze służby zdrowia i od czasu do czasu z oferty kulturalnej. Sochaczew to także edukacja moich dzieci i rozwijanie zainteresowań. Lubię Sochaczew i cieszę się z każdej pozytywnej zmiany w tym mieście (ostatnio ze Wzgórza Zamkowego).
Także pozdrawiam Panów i życzę miłego tygodnia.
Monika r.k
Pani Moniko jestem jak najdalej od tego by do swojego postu wprowadzać jakieś złośliwości .Cenię Pani wypowiedzi ponieważ w sprawach ważnych nie ukrywa Pani swojej osoby pod wyimaginowanymi nickami , ale też dlatego ,że jest Pani jakoby osoba publiczna , którą ja nie jestem i mogę korzystać z tego przywileju. Nie jest jednak żadną tajemnicą , że obecną posadę dostała Pani podobno tylko dla tego , że jest , była Pani w bardzo bliskim sztabie wyborczym obecnego Osieckiego . Stąd w/g mnie nie jest Pani obiektywna w żadnym temacie miasta , gdyż inne obiektywne ewentualne wygłoszenie przez Panią opinii równałoby się dla Pani z katastrofą .I Pani dobrze o tym wie. Nie wypowiadam się co do Pani kompetencji na zajmowanym zaraz po wyborach stanowisku, ale mam na ten temat swoje zdanie.Druga sprawa to Pani miejsce zamieszkania , czy jest związane z miastem ? Jeżeli nie , a tak było do niedawna, to Pani nie może znać odczuć jego mieszkańców, bo Pani nie jest w tym mieście wychowana . Radzę o przemyślane wypowiedzi , bo tylko takie mogą zrobić wrażenie , te które napisała Pani dotychczas nie znajdują żadnego odbicia w rzeczywistości . Pozdrawiam
Pani Monikork, nie wiem co tym razem mówił pan radny Stasiak, ale jego oracje w poprzedniej kadencji nie robiły na mnie wrażenia. Nie dziwi mnie, że wówczas burmistrza atakował, a dzisiaj burmistrza broni. Podobnie jak z planem zagospodarowania dla Chemitexu. Kiedyś był z tymi, którzy poprzednim planem firmy do Chemitexu wprowadzili, a dzisiaj jest z tymi, którzy ten plan postanowili zmienić. Więc może to lepiej, że nie słyszałem jego wypowiedzi, bo doceniam doświadczenie p.Edwarda, mimo, że nie jest nam obu po drodze.
Droga Pani, naiwnością trąca wiara, że wątpliwości związane z decyzjami, których skutki będą odczuwane przez najbliższe kilkanaście lat, można wyjaśnić w polemice podczas sesji Rady Miejskiej. Po pierwsze, w tej kadencji to nie miejsce na odmienny punkt widzenia, czego doświadczyłem. A po drugie, decyzja o obligacjach za 27 mln zł nie powinna być wprowadzana niemalże z zaskoczenia. Powinna być wypracowana podczas wcześniejszych debat i ścierania się poglądów. Wszystkie moje dane mają źródło w sprawozdaniach z wykonania budżetów w BIP. Proszę więc sobie skonfrontować podawane przeze mnie fakty finansowe z dokumentami.
Zestawienie budżetowe Sochaczewa udostępnione przez burmistrza nie jest jego plusem, a obowiązkiem. Praktyka ta jest stosowana od dawna i obowiązuje nie tylko urzędy. Powiat pomimo luki w 2011 roku, prezentuje dokumenty nawet z 2003 roku! W mieście po modernizacji strony internetowej w 2011 roku zniknęło wiele informacji, ale budżety są od 2006 roku.Nie jestem przewodniczącym Komisji Budżetowej, ale pomogę znaleźć drogę do interesującej wiedzy: http://www.sochaczew-powiat.bip.org.pl/?tree=329 .Prośby o zestawienie finansów powiatu nie spełnię, bo nie wiem jakie informacje chciałaby Pani zestawiać. Oczekuję też, że jako osoba zarządzająca placówką samorządową zrobi to Pani bez trudu. Zachęcam więc do ciekawych analiz.
Pozdrawiam w niedzielny wieczór, J.Ż.
Materiał filmowy ciekawy, stanowi uzupełnienie merytorycznego wykładu pana Mariusza Gołaszewskiego i ukazuje różne spojrzenia na sprawę obligacji. Szkoda jednak, że w powyższym filmiku nie pojawiła się wypowiedź radnego Edwarda Stasiaka, który podczas obrad sesji miejskiej nawiązał do tekstu pana Jerzego Żelichowskiego ,,SOS dla budżetu Sochaczewa” oraz komentarz Mariusza Gołaszewskiego, prezesa Dragon Partners sp. z o.o. będący odpowiedzią na treść tego artykułu.
Myślę, że gdyby na sesji byli obecni burmistrz poprzedniej kadencji, a obecnie radny miejski, Bogumił Czubacki oraz były wiceburmistrz Jerzy Żelichowski, te wszystkie wątpliwości można byłoby wyjaśnić na gorąco podczas sesji, a także skonfrontować dane, na które pan Jerzyk teraz się powołuje.
Poza tematem obligacji, który moim zdaniem jest mocno wyczerpany, duży plus dla Burmistrza za udostępnienie mieszkańcom zestawienia budżetowego Sochaczewa. Może ta dobra praktyka przyjęłaby się w innych samorządach. Ja osobiście jako mieszkanka chętnie poznałabym kondycję budżetową powiatu sochaczewskiego w porównaniu z ubiegłymi latami i kadencjami. I tu mam pytanie do pana Jerzego Żelichowskiego, radnego powiatowego, a także o ile się nie mylę, przewodniczącego Komisji Budżetowej. Czy mógłby Pan dla nas przygotować podobne zestawienie finansów powiatu?
Pozdrawiam, Monika Radwańska-Komosa
Pokazane w materiale filmowym wystąpienia radnych zatroskanych o finanse Sochaczewa uważam za merytoryczne i rozsądne. Nie negowali obligacji jako instrumentu finansowego, ale słusznie przypuszczali, że ze względu na okoliczności spełniły one rolę koła ratunkowego dla budżetu.
Dane finansowe można podawać wybiórczo. W wystąpieniu eksperta dostrzegam zestaw faktów finansowych, które pokazał jako zalety, np. "O dobrej kondycji finansów miasta, a przede wszystkim jego zdolności kredytowej (w tym do emisji obligacji) świadczy tempo wzrostu poziomu dochodów bieżących (od 2010 wzrosły o 24%) przy wolniejszym tempie wzrostu wydatków (22 %)". Ale inne i też prawdziwe fakty z dokumentów opublikowanych w BIP, a dotyczące tych samych parametrów finansowych mówią coś przeciwnego. Dochody własne miasta wzrosły z ok. 56.8 mln zł (2010 r.) do ok. 66,7 mln zł (plan 2013 r.), czyli o ok. 9,9 mln zł. Natomiast wydatki bieżące wzrosły w tym czasie z 79,1 mln zł (2010 r.) do 93,7 mln zł (plan 2013 r.), czyli o ok. 14,6 mln zł. Sochaczew w tym czasie trafił do czołówki 20 samorządów z najdroższą administracją. To raczej świadczy o malejącej zdolności kredytowej i dowodem tego jest ucieczka w obligacje!
Na filmie pojawiła się informacja na temat wydatków inwestycyjnych. M. Gołaszewski pochwalił Sochaczew za realizowane w tej kadencji inwestycje na łączną kwotę 48 milionów złotych, z czego aż 20 milionów pochodziło z dotacji. Tę informację burmistrz Osiecki powtórzył pisząc na blogu: "Na inwestycje wydaliśmy w ostatnich trzech latach 48 milionów złotych. Zaś rzecznik burmistrza na portalu e-sochaczew napisał "Aż 80% pieniędzy na te inwestycje pochodziło z środków własnych.Tylko dziewięć milionów z kredytów".Zgodnie z sugestią zajrzałem do rekomendowanych radnym przez burmistrza, najbardziej wiarygodnych dokumentów - sprawozdań z wykonania budżetów za lata 2011, 2012 i za III kwartały 2013 oraz w plan budżetu na 2013 rok. A tam wydatki majątkowe (w tym inwestycje) opiewają na kwoty: 2011 r. - ok.15 mln 507 tys. zł, 2012 r. - ok.14 mln 632 tys. zł, za III kwartały 2013 r. - ok.9 mln 140 tys. zł. Razem: ok. 39 mln 279 tys. zł. No to gdzie te 48 mln zł na inwestycje? Przypomnę, że w 20 milionach z dotacji, ok.14 mln 635 tys. zł pochodziło z projektów unijnych (plac wokół budynku magistratu, Kramnice, wzgórze zamkowe), z pozyskanej "schetynówki" na ul. Warszawską, z dofinansowania do budynków wielorodzinnych przy ul.Fabrycznej i ul.Towarowej. Pieniądze te dostał burmistrz Osiecki w prezencie od poprzedników, którzy się o te pieniądze wystarali."Tylko dziewięć milionów z kredytów". A kredytów było w tych trzech latach łącznie na kwotę ok. 21 mln 120 tys. zł i jeszcze plus 2 mln zł zwrotnej pożyczki z programu Jessica. W prezentacji pojawiła się w pozytywnym kontekście informacja, że "Zadłużenie wzrosło o 9 mln zł w ciągu trzech lat z przeznaczeniem w całości na inwestycje". Przypomnę, że w poprzednich 5 latach (2006-2010) zostało zainwestowane ok. 89,3 mln zł, a zadłużenie w tym czasie wzrosło tylko o 3 mln zł! Uwzględniając powyższe fakty, uważam pytanie zadane radnym przez burmistrza, "czy przy realizacji wielkiego programu inwestycyjnego zadłużamy miasto, czy oszczędzamy" za socjotechniczny zabieg potrzebny jego koalicjantom."Zgodnie z przedstawioną przez M. Gołaszewskiego argumentacją, a także uzasadnieniem zawartym w uchwale, obligacje dają miastu możliwość utrzymania bezpiecznego i zgodnego z nowymi przepisami wskaźnika zadłużenia". Zgadzam się z tym stwierdzeniem, ale nie mam wątpliwości, że koszty społeczne tej operacji są zbyt duże i wybrano najłatwiejszy dla burmistrza Osieckiego, ale kosztowny dla miasta, sposób dostosowania się do wymogów indywidualnego wskaźnika zadłużenia gminy.
Rzecznik i burmistrz za autorytet w kwestii obligacji podają pana prezesa, który zarabia na tych operacjach. To tak jakby za specjalistę od tego czy potrzebujemy pieniędzy i nowych długów uznać wydzwaniającego do nas telemarketera.
W sumie to niezłego bałaganu narobił Osiecki, a po rzeczniku miasta widać, że już chyba nawet on do końca nie wierzy w to co mówi - zresztą on chyba też startował do wyborów z jego listy.
... to oczywiste, że tu chodzi o zrolowanie długi i podłożenie kukułczego jaja następny Osieckiego, który za kilka lat (po 2017) odziedziczy ten dług. A po Nas to i choćby Potop! Dlatego śmieszą mnie te wszystkie argumenty pseudo ekonomiczne...
Chciałbym dodać tylko jedno ,jeżeli nie rozumie się samej formy wypuszczania obligacji jak to jest w przypadku Pana Małolepszego i jego zwierzchników i wypowiedzi na ten temat , to tylko należy współczuć nam mieszkańcom i naszym dzieciom , że już niedługo perspektywa mieszkania w najdroższym mieście w Polsce stanie się realna.Bo nie trzeba być jakimś szczególnym ekonomistą aby zauważyć , że wypuszczając obligację tylko dlatego żeby zamknąć budżet miasta , tworzymy poprzez tylko samą obsługę tych obligacji sytuację nie do pozazdroszczenia.Ale nie wszyscy mają to zmartwienie , bo nie wszyscy mieszkają w Sochaczewie i mają to szczęście ,że np gmina Nowa Sucha ma się dobrze , prawda Panie burmistrzu Osiecki?
Nikifor803Panie Ryszardzie, w moim życiu jest znacznie więcej nadzwyczajnych zbiegów okoliczności, w które tym bardziej by Pan nie uwierzył. W Pana wypowiedzi słyszę dużo żalu, rozczarowania i gniewu, ale proszę mnie nie obwiniać. Nie podejmuję decyzji związanych z Sochaczewem, bo nie jestem radną. Nie podejmuję też decyzji poprzez głosowanie w wyborach, bo jak słusznie Pan zauważył, nie jestem mieszkanką miasta, choć tu toczy się także moje życie. I nie wszystko jest takie złe i beznadziejne w Sochaczewie, jak Pan w swojej wypowiedzi przedstawił. Odmawia mi Pan prawa wyrażania swojego zdania. Czy mam rozumieć, że odmawia mi Pan też pracy w Sochaczewie? Nie bardzo rozumiem Pana wrogości do mojej osoby. Zdaje się, rozpoczął Pan już kampanią wyborczą. Można wiedzieć, jakie ugrupowanie Pan reprezentuje? I czy planuje Pan wprowadzić w Sochaczewie wizy? Życie to nie tylko polityka. Czasami po prostu ktoś dzieli się swoją opinią i tyle. Mówi, co czuje, myśli, dostrzega. To jest właśnie zwykły świat i codzienność wielu, wielu ludzi. I tak proszę chociaż od czasu do czasu na to wszystko popatrzeć.
Jerzyk2205 Panie Jerzy, widzę, że bardzo Pan się broni przed przygotowaniem tego zestawienia, więc nie nalegam. Nie chciałabym bardzo, żeby zrobił się Pan niegrzeczny. Wolę Pana z tym uśmiechem, oby tylko nie był cyniczny. Jeszcze raz pozdrawiam.
Pani Moniko, też wolę tę formę. Emocje? Nie włożyłem w moją odpowiedź emocji, ale przyznam, że może mogła być mniej szorstka. W dyskusjach o finansach samorządowych, z którymi mam do czynienia od kilkunastu lat, nie potok słów i frazesy mają znaczenie, a zestawienia finansowe. Bez nich dyskusje są jałowe, a takie mnie nie interesują.Nie chcę być niegrzeczny, ale jakiego zestawienia finansowego Pani się spodziewa, jeśli w BIP jest pełny zakres?Dziękuję za komplement i odwzajemniam dobre życzenia na nowy tydzień.
Monkakomo
Pani Moniko po pierwsze to ja nie zarzucam Pani braku kompetencji , ale zastanawiam się nad zbiegiem okoliczności tzn wolny etat , Pani w komitecie Osieckiego , konkurs i wygrana . Przyzna Pani ,że to nadzwyczajny zbieg okoliczności . Co do drugiego wątku , to że Pani pracuje w Sochaczewie i Pani dzieci chodzą do tamtejszych szkół , to wcale nie znaczy , że Pani czuje problemy Nas mieszkańców . Czy płaci Pani za wodę i ścieki , czy płaci pani za ogrzewanie , czy patrzy Pani do portfela i wyjmuje ostanie pieniądze na śmieci . Nie Pani ma tylko profity a problemów Sochaczewa Pani nie czuje i nie rozumie .Jak sama Pani mówi doraźnie korzysta z tego miasta . Jestem przekonany , że to wszystko już niedługo ulegnie zmianom i nie będziemy mieli burmistrza z Gminy Nowa Sucha , ani innych nie mieszkających na terenie Sochaczewa . Bo nikt który nie jest związany z tym miastem , mimo chęci nigdy nie zrozumie Nas mieszkańców, ani nie będzie działał na naszą korzyść . I nie dotyczy to tylko Pani , ale innych których nie chce mi się wymieniać . Jestem przekonany ,że po zbliżających się wyborach , wszystko wróci do normy, a mieszkańcy wreszcie będą zauważani i szanowani .