Policjanci z Sochaczewa zatrzymali 25-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież kilku tysięcy złotych oraz posiadanie narkotyków. Sprawa dotyczy incydentu, do którego doszło w gminie Nowa Sucha. Podejrzanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Zgłoszenie o kradzieży wpłynęło do Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie w poniedziałek, 18 marca. Poszkodowany, 40-letni mieszkaniec gminy Nowa Sucha, zauważył brak gotówki dzień po spotkaniu, które odbyło się na tarasie jego domu.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w czasie wspólnego spędzania wieczoru współlokator poszkodowanego kilkukrotnie wchodził do mieszkania, przechodząc przez jego pokój. Następnego dnia właściciel zorientował się, że pieniądze zniknęły.
Podejrzenie padło na 25-letniego współlokatora. Funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie jego pokoju, gdzie znaleźli skradzioną gotówkę oraz marihuanę. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie.
Podejrzany usłyszał zarzuty kradzieży oraz posiadania substancji odurzających. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie jest w toku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
w d.e nie w pisie. Tęczowy rafałek ułaskawi
W dzisiejszych czasach nie wolno nikomu po za samym sobą ufać, nawet instytucjom , z własnego doświadczenia wiem że gotówki się nie trzyma przy sobie ja zostałem wyczyszczony z ogromnej ilości gotówki po powrocie z bloku operacyjnego w Sochaczewskim szpitalu zostałem goły i wesoły i przy okazji pozdrawiam serdecznie tych co sobie tą gotówkę przytulili... Więc morał taki na przyszłość że czasami trzeba się zastanowić dwa razy zanim się zadzwoni na policję. W takim przypadku jak w artykule wolałabym stracić kasę, a uratować ziółko...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
w d.e nie w pisie. Tęczowy rafałek ułaskawi
W dzisiejszych czasach nie wolno nikomu po za samym sobą ufać, nawet instytucjom , z własnego doświadczenia wiem że gotówki się nie trzyma przy sobie ja zostałem wyczyszczony z ogromnej ilości gotówki po powrocie z bloku operacyjnego w Sochaczewskim szpitalu zostałem goły i wesoły i przy okazji pozdrawiam serdecznie tych co sobie tą gotówkę przytulili... Więc morał taki na przyszłość że czasami trzeba się zastanowić dwa razy zanim się zadzwoni na policję. W takim przypadku jak w artykule wolałabym stracić kasę, a uratować ziółko...