Reklama

Sochaczewianie na szczycie Babiej Góry! Spektakularne osiągnięcie w ekstremalnych warunkach

Sochaczew ma powód do dumy! Czterech mieszkańców miasta – Arkadiusz Okurowski, Tomasz Nowakowski, Kacper Pisarek i Michał Pisarek – zdobyło w weekend najwyższy szczyt Beskidów, Babią Górę (Diablak), sięgającą 1725 m n.p.m. Ich wyczyn miał miejsce w ekstremalnych warunkach pogodowych: przy temperaturze -9°C (odczuwalnej -13°C) oraz porywistym wietrze o prędkości aż 110 km/h. Na szczycie dumnie zawiesili flagę Sochaczewa, promując miasto na wysokościach.

Ekstremalna pasja Sochaczewian

Nie był to pierwszy zimowy wyczyn tej niezwykłej grupy. W ubiegłych latach zdobywali między innymi Morskie Oko oraz Śnieżkę (1603 m n.p.m.), również w trudnych warunkach atmosferycznych. Każda kolejna ekspedycja stanowi dla nich coraz większe wyzwanie, a dzisiejszy sukces jest dowodem na ich niezwykłą pasję i niezłomność.

Z ogromną dumą obserwuję sukcesy Sochaczewian na wielu płaszczyznach, a dzisiejszy wyczyn to przykład niezwykłego hartu ducha i profesjonalizmu. Panowie przedstawili mi swój pomysł podczas pierwszego spotkania, szczegółowo opisując przygotowania i zabezpieczenia całego wydarzenia. Bez wahania objąłem tę ekspedycję honorowym patronatem, ponieważ ich determinacja i profesjonalne podejście zasługują na najwyższe uznanie. Gratuluję zdobycia szczytu i dziękuję za wspaniałą promocję naszego miasta!

Reklama

skomentował wyczyn mieszkańców burmistrz Daniel Janiak.

Redakcja e-Sochaczew gratuluje całej ekipie tego niezwykłego osiągnięcia!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zet - niezalogowany 2024-12-02 10:13:52

    Gratuluję osiągnięcia szczytu Babiej Góry, ale z całym szacunkiem poza osobistą satysfakcją nie jest to nic nadzwyczajnego, co prosiłoby się o napisanie artykułu i rozdmuchiwania do rozmiarów niemalże epokowego osiągnięcia. Sam zdobyłem ten szczyt dwa lata temu, w styczniu bądź lutym, a warunki były trudniejsze niż te opisane (m.in. widoczność pod szczytem na 5-7 metrów, jeszcze niższa temperatura), ale taka jest specyfika tego szczytu. Pamiętam, że miałem duża satysfakcję, bo to był porządny przeszło siedmiogodzinny spacer, ale to jest zwykły szlak turystyczny. Żadna wspinaczka, żadnych łańcuchów itp. (szedłem z przełęczy Krowiarki bodajże niebieskim szlakiem, a wracałem czerwonym - tym ze schroniskiem). Jest to trasa, którą może pokonać niemal każdy (oczywiście pod warunkiem posiadania wymaganego sprzętu tj. odpowiedniej odzieży, raków/raczków no i przede wszystkim zdrowego rozsądku), a i zdecydowanie nie nazwałbym tego ekspedycją :) Flagi ze sobą nie wziąłem bo i po co, zwłaszcza, że wokół mnie na szczycie było sporo innych turystów. Podsumowując raz jeszcze gratuluję zdobycia szczytu, bo łażenie po górach sprawia dużo frajdy i satysfakcji, ale naprawdę nie jest to wyczyn o którym trzeba pisać artykuły :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Walery.. - niezalogowany 2024-12-02 10:44:11

    Tysiące ludzi na przestrzeni lat pokonywało te trasę..ja sam byłem tam...ale nie sądziłem ze tez takiego wyczynu dokonałem...bo dla mnie to żaden wyczyn którym powinno się chwalić samemu ...w mieście z którego się pochodzi..młodzi ludzie chcą się swoją tężyzną fizyczna pochwalić...kiedyś Anna Dymna z grupa niepełnosprawnych..JAŚ MELA..zdobyła Kilimandżaro...

    • Zgłoś wpis
  • Okurowski Arkadiusz - niezalogowany 2024-12-09 03:55:21

    Zapraszam do wejścia w samych szortach .Wtedy będziemy mogli pogadać o wyprawie ,przygotowaniach ,sprzęcie itp .Pozdrawiam

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości