Natalia to już niemal sochaczewianka, związana z naszym miastem, a zwłaszcza z Sochaczewskim Klubem Tenisa Stołowego Bronisława Gawrylczyka szósty rok. Lecz 2012 był dla niej wyjątkowy.
Natalia Partyka wzięła bowiem udział w paraolimpiadzie a także reprezentowała Polskę, ale też poniekąd nasze miasto, na igrzyskach olimpijskich. To wyjątkowa, bardzo niecodzienna sytuacja, by jedna osoba startowała na dwóch olimpiadach, świadcząca o najwyższym poziomie sportowym naszej zawodniczki.
Czy mieliśmy kiedykolwiek w przeszłości sochaczewskiego reprezentanta na igrzyskach? Dlatego nie sposób tego faktu nie zauważyć. Wchodząc do olimpijskiej trzydziestki w zdominowanym całkowicie przez Azjatki tenisie stołowym, znalazła się Natalia na pozycji, na jakiej nie była jeszcze nigdy żadna polska zawodniczka. Zaś na paraolimpiadzie trzecie już złoto indywidualnie i brąz z drużyną to kolejne potwierdzenie klasy. Tam od początku mówiono, że wygrać może tylko Partyka.
Natalia Partyka, jak twierdzi, nie myśli o zmianie klubu. Tu czuje się jak w domu, a ci, którzy bywają na meczach sochaczewskiej żeńskiej drużyny, wiedzą, jak kochają ją nasi kibice. Dlatego z przyjemnością nominujemy ją do tytułu Sochaczewianina Roku 2012. (bus)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To wielki sportowiec przed którym chylę czoła . Mam jednak jedno ale , ale dlaczego nigdy w swoich wywiadach nie wspomniała ,że gra w Sochaczewie . Może to jakaś taktyka , ja sie na tym nie wyznaje , ale może ktoś mi podpowie.
To wielki sportowiec przed którym chylę czoła . Mam jednak jedno ale , ale dlaczego nigdy w swoich wywiadach nie wspomniała ,że gra w Sochaczewie . Może to jakaś taktyka , ja sie na tym nie wyznaje , ale może ktoś mi podpowie.