Kozłów Biskupi leżący tylko parę kilometrów od centrum Sochaczewa w kronikach Jana Długosza jest zapisany jako miejsce postoju króla Władysława Jagiełły podczas przemarszu polskiego rycerstwa na pole bitwy pod Grunwaldem. O tym fakcie wiedzieli też organizatorzy (Starosta Sieradzki, 15 Sieradzka Brygada Wsparcia Dowodzenia (15 sbwd) i Towarzystwo Przyjaciół Sieradza) ambitnego przedsięwzięcia jakim było zorganizowanie i przeprowadzenie pierwszej Sieradzkiej Sztafety Grunwald 2010.
Z powyżej opisanego powodu trasa sieradzkiej sztafety nie ominęła naszego miasta i pobliskich miejscowości. Dystans ciągłego biegu uczestników sztafety to ponad 382 km. Biegacze po dotarciu do Sochaczewa mieli jeszcze przed sobą wizyty między innymi w takich miejscowościach jak Wyszogród, Czerwińsk n. Wisłą, Drobin, Żuromin i Lidzbark.
Sztafeta ruszyła z Sieradza w dniu 14 lipca o godzinie 9.00. Biegacze zanim dotarli do naszego miasta przebiegli m. in. przez takie miejscowości jak Łęczyca, Bielawy i Łowicz. W dniu 15 lipca po pokonaniu kolejnych kilometrów i po 30 godzinach biegu sztafeta prawie niezauważona przez mieszkańców dotarła do Sochaczewa, gdzie miała kilka chwil na odpoczynek i przeprowadzenie wymiany zespołów. Z Sochaczewa ruszył kolejny (odświeżony) zespół biegaczy. Jeden z trzech wymieniających się na trasie zespół złożony z kobiet i mężczyźni (a w tym osób niepełnosprawnych) w Sochaczewie przed halą Orkana rozpoczął swój kolejny 60 kilometrowy odcinek sztafety.
Po wielu godzinach bo o 4.30 nad ranem (16.07) zespół miał zakończyć swoją zmianę na trasie w miejscowości Bulkowo leżącej na trasie między Czerwińskiem a Drobinem. Trzy zespoły biegaczy to w sumie 29 uczestników sztafety. Byli wśród nich żołnierze z 15 sbwd oraz miłośnicy biegania głównie z okolic Sieradza. Jednym z aktywnych uczestników biegu był dowódca brygady gen. bryg. Mirosław Siedlecki pochodzący z Żyrardowa. Generał jak 600 lat temu król Władysław Jagiełło stanął na czele sztafety, która między innymi podążała zatłoczonymi ulicami Sochaczewa.
W Sochaczewie na członków sieradzkiej Sztafety czekał burmistrz Sochaczewa Bogumił Czubacki i liczna grupa biegaczy oraz kolarzy z Klubu Maratończyka Aktywni. Po uzupełnieniu napojów i pozowaniu do wspólnych zdjęć biegacze z Sieradza i Sochaczewa wspólnie ruszyli na trasę w kierunku Wyszogrodu.
Odpowiedzialność za bezpieczeństwo biegaczek i biegaczy przejęli sochaczewscy policjanci. Na tym kolejnym dla sztafety a liczącym 25 kilometrów odcinku z Sochaczewa do Wyszogrodu przez Żuków i Kamion, towarzyszyło im cały czas czterech biegaczy KM Aktywni. Byli to Emanuel Zimny, Tomasz Szypszak, Krzysztof Zakrzewski i Adrian Kowalski. Odcinek pomiędzy Sochaczewem i Wyszogrodem kosztował ich wiele wysiłku. W tych trudnych warunkach etatowi uczestnicy sztafety zgodnie z ustaleniami pokonują 20 minutowe odcinki trasy i następnie zmieniali się na trasie. Nasi biegacze byli na trasie kilka godzin bez przerwy. Warto zaznaczyć że do Żukowa ekipa Aktywnych była wspierana przez kolarzy: Ryszarda Nowakowsiego, Romana Paradowskiego i Jana Kocimskiego jak również innych biegających klubowiczów: Rafała Milczarka, Karola Gocha, Macieja Kwiatkowskiego, Macieja Brzezinę i Mirosława Adamkiewicza. Pod koniec tego etapu w parku miejskim położonym w centrum Wyszogrodu na biegaczy czekali gościnni przedstawiciele władz Wyszogrodu, którzy przygotowali poczęstunek składający się głównie z napojów chłodzących i jagodzianek.
W Wyszogrodzie sztafeta zameldowała się o 21.00. Po pokonaniu mostu na Wiśle przed bramami miasta odpowiedzialność za bezpieczeństwo przejęli od sochaczewskich stróżów porządku policjanci z Wyszogrodu. Na terenie parku miejskiego z nową fontanna przypominającą tą naszą z placu Kościuszki, sochaczewscy biegacze z KM Aktywni wspólnie spędzili dwa kwadranse na rozmowach i wspomnieniach z trasy z Sochaczewa i pożegnali kolegów z sieradzkiego zespołu biegaczy. Ekipa z Sieradza jeszcze tej nocy czekały 55 kilometrów biegu. Ta zmiana biegaczy dopiero o świcie mogła pozwolić sobie na odpoczynek i odświeżenie po 12 godzinnym dyżurze na trasie sztafety. Biegacze ażeby dotrzeć do celu na czas musieli pokonywać bez przerwy trasę w dzień i w nocy. Podążali trasą, którą przed wiekami przemierzali rycerze z chorągwi sieradzkiej w drodze na Grunwald. Uczestników sztafety łączył szacunek dla historii i wola uświetnienia czymś nadzwyczajnym rocznicy zwycięstwa nad krzyżakami. Uczczenie grunwaldzkiej viktorii jest warte takiego wysiłku.
Po dobiegnięciu na pola grunwaldzkie biegacze z Sieradza w sobotę 17 lipca brali udział w uroczystościach jubileuszowych pod Grunwaldem. Myślę, że biegacze z Sieradza (uczestnicy sztafety) zapamiętali krótką wizytę w Sochaczewie i okolicach nie tylko jako trudny do pokonania ze względów technicznych odcinek sztafety (remonty ulic Warszawskiej i Gawłowskiej i nie ułatwiły tego zadana) ale jako szczególne miejsce gdzie czekało na nich liczne grono kolegów biegacze, którzy znaleźli czas na wspólne, bo ramię w ramie pokonanie trudnej trasy historycznej. Może nasze miasto podobnie jak Sieradz w przyszłości w podobnie godny sposób uczci Viktorię Grunwaldzką poprzez dołączenie do sztafety sieradzkiej większej grupy biegaczy z Sochaczewa, którzy by mogli następnie wspólnie kontynuować bieg na Grunwald razem z kolegami z chorągwi sieradzkiej. Takie zadanie na pewno nie przerasta możliwości miasta i biegaczy z KM Aktywni Sochaczew, a może do sztafety dołączą nasi żołnierzy z Bielic? Warto już dziś pomyśleć o uczczeniu 601 rocznicy zwycięstwa pod Grunwaldem. Nie będzie to może okrągła rocznica ale my możemy ją potraktować w Sochaczewie nie mniej godnie jak to robią Starosta Sieradzki, 15 sbwd i Towarzystwo Przyjaciół Sieradza.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze