Miniona doba była intensywna dla lokalnych służb ratunkowych. Strażacy z powiatu sochaczewskiego przeprowadzili aż pięć interwencji w ciągu 24 godzin, w tym dwa groźnie wyglądające wypadki drogowe oraz pożar budynku mieszkalnego.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce o godzinie 12:06 na drodze wojewódzkiej 705 w Kozłowie Biskupim (gmina Nowa Sucha). Doszło tam do kolizji dwóch samochodów osobowych. Na szczęście, kierowcy po badaniu przez zespół ratownictwa medycznego pozostali na miejscu zdarzenia, nie odnosząc poważnych obrażeń.
Kolejne niebezpieczne zdarzenie miało miejsce o 14:14 na drodze krajowej nr 50 w Radziwiłce (gmina Młodzieszyn). Więcej na ten temat pisaliśmy w tym artykule.
O godzinie 14:55 doszło do dachowania samochodu osobowego na drodze z Nowej Suchej do Wikcinka. Po przybyciu strażaków okazało się, że nieprzytomny kierowca znajdował się obok pojazdu. Dzięki szybkim działaniom naziemnych służb ratunkowych oraz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ranny został przetransportowany w stanie ciężkim do jednego z warszawskich szpitali.
Nad ranem, o godzinie 2:04, strażacy zostali wezwani do pożaru na poddaszu budynku mieszkalnego w Rybnie. Na szczęście, mieszkańcy opuścili budynek przed przybyciem służb i nie odnieśli obrażeń. Pożar ugaszono jednym strumieniem wody w niespełna godzinę. W akcji wzięło udział 23 strażaków z kilku jednostek, w tym JRG PSP Sochaczew, OSP Cypriany, OSP Jasieniec i OSP Rybno.
Nie wszystkie interwencje były tak dramatyczne. O godzinie 7:17 strażacy z Kozłowa Biskupiego zostali wezwani do... kota, który utknął na drzewie. Zwierzę szczęśliwie wróciło do swojego właściciela, dzięki szybkiej reakcji strażaków z JRG PSP Sochaczew oraz OSP KSRG Nowa Sucha.
Pomimo wczorajszych wyzwań związanych z interwencjami, dzisiejszy piątek dla strażaków to także dzień regularnej konserwacji sprzętu i samochodów oraz zajęć sportowych. Dzieci z jednej z sochaczewskich szkół miały również okazję odwiedzić jednostkę, co jest stałym elementem piątkowej służby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zastanawiam się kiedy w końcu pan wójt gminy Nowa Sucha zacznie interweniować u lokalnej policji, a może i w powiecie i poprawi bezpieczeństwo na terenie gminy, na Skierniewickiej ostatnio przynajmniej raz w miesiącu wypadek. Patroli, kontroli brak… w okolicy widać nie lepiej… a kierowcy albo pod wpływem albo przekraczają kilkukrotnie prędkość. Chodnika jak nie było tak nie ma… na obietnicach jak zawsze się kończy… a to co się dzieje na drogach gminnych w końcu skończy się tragicznie… na mapie zagrożeń „rozwiązują” zgłoszenia, ale jak? Skoro nie ma kontroli ani wprowadzanych żadnych innych usprawnień…
Kot na drzewie i straz jedzie no paranoja przeciez każdy kot na drzewo wejdzie i tak samo zejdzie tylko trocgę sobie posiedzi.by tak każdy panikował to u mnie by straż była 3 razy na dzień ,opanujcie sie PSP i do pierdół nie dysponujcie .
Kot na drzewie i straz jedzie no paranoja przeciez każdy kot na drzewo wejdzie i tak samo zejdzie tylko trocgę sobie posiedzi.by tak każdy panikował to u mnie by straż była 3 razy na dzień ,opanujcie sie PSP i do pierdół nie dysponujcie .
Kot na drzewie i straz jedzie no paranoja przeciez każdy kot na drzewo wejdzie i tak samo zejdzie tylko trocgę sobie posiedzi.by tak każdy panikował to u mnie by straż była 3 razy na dzień ,opanujcie sie PSP i do pierdół nie dysponujcie .
Sorki ale jakiś bład na stronie i trzy razy mi weszło
Wiatrówka i kot spada a nie straż gonić do kota
Zastanawiam się kiedy w końcu pan wójt gminy Nowa Sucha zacznie interweniować u lokalnej policji, a może i w powiecie i poprawi bezpieczeństwo na terenie gminy, na Skierniewickiej ostatnio przynajmniej raz w miesiącu wypadek. Patroli, kontroli brak… w okolicy widać nie lepiej… a kierowcy albo pod wpływem albo przekraczają kilkukrotnie prędkość. Chodnika jak nie było tak nie ma… na obietnicach jak zawsze się kończy… a to co się dzieje na drogach gminnych w końcu skończy się tragicznie… na mapie zagrożeń „rozwiązują” zgłoszenia, ale jak? Skoro nie ma kontroli ani wprowadzanych żadnych innych usprawnień…
Kot na drzewie i straz jedzie no paranoja przeciez każdy kot na drzewo wejdzie i tak samo zejdzie tylko trocgę sobie posiedzi.by tak każdy panikował to u mnie by straż była 3 razy na dzień ,opanujcie sie PSP i do pierdół nie dysponujcie .
Kot na drzewie i straz jedzie no paranoja przeciez każdy kot na drzewo wejdzie i tak samo zejdzie tylko trocgę sobie posiedzi.by tak każdy panikował to u mnie by straż była 3 razy na dzień ,opanujcie sie PSP i do pierdół nie dysponujcie .