Nie jest moim zamiarem obrażenie nikogo zaangażowanego w projektowanie wniosków do SBO, wręcz przeciwnie, doceniam każdego, kto w jakikolwiek sposób chce poprawić nasze miasto. Ale jako że temat jest mi szczególnie bliski, nie mogę ukrywać, że lokalna realizacja tej dobrej idei to czysta fikcja.
Dlaczego fikcja? Bo wszystko to, co składa się na istotę budżetów obywatelskich w ogóle, w naszym mieście jest systematycznie gwałcone:
Powód pierwszy – niejasne kryteria odrzucania wniosków
Po pierwsze z puli wniosków, poddanych ocenie komisji weryfikacyjnej, znikają w moim odczuciu najciekawsze projekty. I tak na przykład podczas ubiegłorocznej (pierwszej w naszym mieście) edycji Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego, odrzucono wniosek dotyczący przywrócenia życia obecnie zdewastowanej muszli koncertowej. Wnioskodawcy chcieli, by powstał tu idealny do organizacji lokalnych imprez, tudzież rekreacyjnej integracji mieszkańców, wkomponowany w amfiteatr estetyczny plac miejski ze sceną. Projekt miał tę gwarancję adekwatnego wpisania się w historyczne otoczenie, że współautorem jego było stowarzyszenie „Nasz Zamek”, któremu zawdzięczamy obecny wygląd wzgórza zamkowego.
Jako powód odrzucenia wniosku Urząd Miasta podał między innymi, że ratusz posiada plany wobec tego miejsca. Nie można tego argumentu traktować poważne, gdyż plany władz miasta wobec tego miejsca były wówczas (a i są dziś) bardzo mgliste, a w zasadzie żadne, i nie zmienia też tego fakt, że kilka tygodni temu burmistrz podpisał umowę na zaprojektowanie całego terenu wokół wzgórza. Przed wyborami zapewne zobaczymy wizualizację Podzamcza w nowej odsłonie, tylko konia z rzędem temu, kto zgadnie, kiedy i za co zostanie ona zrealizowana. A gdyby dopuszczono wniosek pod głosowanie, może miałby on szansę na wygraną, a wówczas od kilku miesięcy mielibyśmy w miejscu obskurnej muszli fajny plac, idealny pod Dni Sochaczewa na przykład, zaś nowe projekty zagospodarowania nadbzurskich terenów, zwyczajnie musiałyby go uwzględnić. I tyle. Poza tym, jeśli UM zamierza odrzucać projekty dotyczące miejsc i sfer, co do których ma jakieś tam plany, to może należałoby wykluczyć je przed ogłoszeniem naboru projektów, zaoszczędziłoby to wysiłek i czas wnioskodawców.
Musimy tu jednak podkreślić, że Urząd Miasta podał też drugi powód odrzucenia wniosku. I były nim pieniądze. Otóż w odczuciu zespołu opiniującego projekt, koszt jego realizacji przekroczyłby nieprzekraczalną kwotę Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego, która wynosiła wówczas 1 milion złotych. Nie wiemy, skąd taka wiedza zespołu, przede wszystkim jednak, po tym, co stało się później, to argument zakrawający na farsę. I tu przechodzimy do powodu drugiego…
Powód drugi – kwota SBO nie ma nic wspólnego z kosztami realizacji
No właśnie, skoro odrzucane są wnioski, które „na oko” zespołu opiniującego przekraczają założony limit środków Budżetu Obywatelskiego, jak wytłumaczyć fakt, że wniosek, który wygrał poprzednią edycję Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego, zatem boiska przy Zespole Szkół w Chodakowie, został zrealizowany przez ratusz za niemal dwukrotnie większe pieniądze? Jak, drodzy włodarze, wobec takiego faktu, mają się czuć autorzy odrzuconych - z powodu zbyt wysokich kosztów -wniosków?
Powód trzeci – niezrozumienie obywatelskości inwestycji
Boiska przy Zespole Szkół w Chodakowie są też dowodem na niezrozumienie obywatelskości inwestycji realizowanych w ramach tego projektu. SBO nie ma bowiem służyć łataniu braków w wykonywaniu obowiązkowych zadań własnych danego samorządu, a do takich niewątpliwie należy budowa obiektów sportowych przy szkołach, dróg, chodników itp. Po to wydziela się środki w budżecie miasta na budżet obywatelski, by móc za nie zrealizować zadania o charakterze bardziej ekskluzywnym, mniej priorytetowe, ale pożądane przez społeczność choćby dla poprawy komfortu życia, służące jak największej liczbie mieszkańców. Do takich należały zrealizowane w ramach SBO, choć niedoinwestowane w związku z kosztami szkolnych boisk, siłownie zewnętrzne na terenie całego miasta czy Kino Letnie na muszli koncertowej (za ok. 6 tys. zł !!!).
Powód czwarty – nierówne szanse w głosowaniu
Nie odpuszczę jeszcze tym chodakowskim boiskom, a to dlatego, że za nimi kryje się kolejny przykład gwałtu istotnej zasady realizacji Budżetu Obywatelskiego w Sochaczewie. Jak bowiem wyglądało głosowanie tego projektu, które skończyło się najlepszym wynikiem spośród wszystkich zgłoszonych wówczas projektów? Otóż uczniowie dostawali karty głosowania do domu i wielu rodziców stawiało krzyżyk przy pomyśle na nowe boiska przy szkole (no bo jak mogli nie postawić?), nie wiedząc nawet, że biorą udział w SBO (wiem to z ich relacji). Jaką szansę mogą mieć projekty, niewywodzące się z tak dużej społeczności zintegrowanej walką o swój „interes” zwłaszcza w sytuacji, gdy SBO nie jest jeszcze powszechnie znane w mieście? Ano, proszę Państwa, żadnej szansy mieć nie mogą.
Z tego powodu możemy w zasadzie już przesądzić wynik trwającego właśnie głosowania (do 15. października br.) II edycji SBO, gdzie na pierwszym miejscu wymieniana jest budowa wielofunkcyjnego boiska przy Gimnazjum nr 1 i Szkole Podstawowej nr 3 za całą kwotę (a może dwukrotnie większą) sochaczewskiego budżetu obywatelskiego, który w tym roku ustalono na 1.100.000 zł. Kolejna inwestycja tego typu świadczy oczywiście o wielkim niedoinwestowaniu miejskich placówek oświatowych i nikt nie wątpi, jak bardzo potrzebna jest sochaczewskim uczniom, jednak realizowanie jej i tego typu zadań w ramach budżetu obywatelskiego, pozbawiają cały projekt najmniejszego sensu.
I tyle wystarczy
Jak wspomniałam idea budżetu obywatelskiego jest mi szczególnie bliska. Pozwala ona wyzwolić w mieszkańcach wolę wpływania na wygląd miasta, w którym na co dzień żyją, pobudza kreatywność i obywatelską postawę. Dzięki niej Sochaczew miałby szansę zyskać wiele czy to rekreacyjnych, czy kulturalnych smaczków, podnoszących jego walory również turystyczne. Oceniając zgłoszone dotychczas projekty (również te odrzucone) muszę przyznać, że takich potrzeb dostrzeżono już wiele (rewitalizacja istniejących parków, budowa nowych, zagospodarowanie nadbrzeża Bzury i całego Podzamcza, park linowy w Sochaczewie, nowy skate park itd. itp.). Z wymienionych jednak powyżej powodów, takie stricte obywatelskie projekty albo są odrzucane, albo realizowane w marginalnym zakresie,
Nie będę wymieniała innych niejasności (choć wspomnę tylko o takiej np., że w tym roku w komisji wybierającej wnioski SBO do głosowania znalazła się osoba będąca jednocześnie autorem kilku oczywiście pomyślnie rozpatrzonych wniosków – chodzi tu o radnego Sylwestra Kaczmarka z PiS) , już te przedstawione wystarczą, by Sochaczewski Budżet Obywatelski, w obecnym wydaniu, potraktować jak zupełną fikcję. Mam nadzieję, a wiem, że jest to też nadzieja wielu stowarzyszeń, że władze miasta dopracują jej formułę i wydobędą jakikolwiek sens w kolejnych edycjach.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
chyba nie ma innych inwestycji w Chodakowie, którymi tamta ekipa mogła by się pochwalić
panie Jerzy dziekuje za wyjaśnienia - jeszcze mam jedno pytanie:czy pamięta pan jakieś inne inwestycje w Chodakowej podczas 8 letniej kadencji pana Czubackiego?300k w "blisko boisko" już mam , czy było coś jeszcze?
jerzyk2205 - tak z ciekawości
ile kosztowała budowa boisk w Chodakowie? Chodzi mi o te wybudowane w ramach programu BLISKO BOISKO?
"SBO nie ma bowiem służyć łataniu braków w wykonywaniu obowiązkowych zadań własnych danego samorządu" DOKLADNIE! z pieniedzy ktore moga byc przeznaczone na ciekawe projekty sluzace mieszkancom juz niedlugo bedziemy wykonywac remonty drog a nasza waladza bedzie sie chwalic ze to dzieki im miasto pieknieje...
Panowie, dla propagandy miejskiej wysoka frekwencja w głosowaniu SBO jest najważniejsza! A poza tym jest jeszcze jeden oczywisty aspekt, który przesądził o terminie i regułach głosowania. Sochaczew nie jest tu wyjątkiem. Chodzi o mobilizację elektoratu. Wszyscy mają wybory samorządowe.
KIJS, UM chyba nie weryfikuje kart do głosowania pod kątem czy osoba która jest tam wskazana z imienia i nazwiska faktycznie wypełniła kartę i oddała głos. Ten sposób głosowania jest bardzo wątpliwy.
Poprzedni burmistrz pozyskał pieniądze z programu "Blisko Boisko" i wybudował w Chodakowie pierwsze w kraju z tego programu boisko ze sztuczną trawą. Oczywiście wybudował go dla siebie i zamknął przed chodakowską młodzieżą i uczniami. Panie NovJan miasta nie stać, żeby budować takie obiekty tylko za budżetowe pieniądze. Żeby uciszyć malkontentów mieszkańcy zapłacą wysoką cenę. Do wykupu dostaną w spadku obligacje za ok. 27 mln zł.
fiolka napisala: "Ja też uważam, że finansowanie z SBO inwestycji, które są pod kuratelą UM, jest nieporozumieniem. Mieszkańcy sami sobie boiska czy parkingi przy szkole?? Litości." a jakie było inne wyjście? gdyby tego projektu nie zgłoszono to te dzieciaki czekałyby jeszcze długie lata bo żaden(ani ten ani poprzedni) nie kwapili się to tego bo zawsze było coś ważniejszego zgadzam się: BO powinien służyć spełnianiu rozmaitych fanaberii ale to wszystko pod warunkiem ze te podstawowe spełnia miasto a w Sochaczewie niestety z tym nie jest najlepiej - jedynie SP4 nie powie złego słowa bo tam to już tylko złotych klamek brakuje novjan
W Sochaczewie właśnie tak to wygląda. Widziałem ten tekst już wcześniej, ale (po raz kolejny zainspirowała mnie Katarzyna Fiołek). http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/miasto/20130529/ustawa-remedium-na-polskie-budzety-nieobywatelskie
Zdecydowanie i głośno trzeba powiedzieć, że tak a forma głosownia nie jest ani najlepsze z możliwych. Natomiast niewątpliwie daje włodarzom miejskim duże pole do popisu...
Artykuł bardzo sprawnie napisany; wszelkie poszlaki świadczą o jego zasadności :)
Zastanawia mnie jak jest z podpisem na tej karcie ponieważ na karcie jest miejsce na wpisanie nr PESEL oraz "imię i nazwisko". Nie ma tam natomiast miejsca na PODPIS. czy w takim razie mogę wpisać drukowanymi literami imiona i nazwiska osób z np.rodziny i oczywiście nr PESEL nie prosząc o podpis?
zbieranie podpisów pod kościołem to jest nic, mojej znajomej koleżanka przyniosła do pracy karty do głosowania i poprosiła o zaznaczenie projektu Zespołu Szkół w Chodakowie. Jako, że znajoma nie orientowała się w temacie, bo faktem jest, że jeżeli ktoś nie śledzi na bieżąco wydarzeń w internecie to o BO wie tylko, co nic, zaznaczyła ten projekt nie dopytując nawet za specjalnie o co chodzi i podobnie 40 innych osób na zmianie. I teraz tak: w szkole rozdawane są dzieciom karty, które te zabierają do domu. Wypełniają je rodzice, dziadkowie i ciotki. Pod kościołem stoją dzieci, które proszę głównie osoby starsze o wypełnienie kart. Osoby, które nie orientują się w temacie, chętnie podpiszą to, o co proszą dzieci,prawda? I w taki oto sposób cała pula BO zostanie wydana na projekt, którego zrealizowanie powinno pozostać w obowiązkach miasta, a nie obywateli. Szkoda, bo BO to bardzo fajna inicjatywa. Ale niestety poszła w złym kierunku i tak jakby już zniechęca to chociażby oddania głosu.
nie przekonuje mnie kompletnie tekst pani figi. Szczególnie punkt o nierównych szansach w głosowaniu. Skoro jest to budżet obywatelski to dlaczego mieszkańcy Chodakowa, potrafiący wspólnie skoncentrować się na jednym, konkretnym celu, mają być dyskryminowani? Kto broni innym grupom równie skutecznie zawalczyć o swoje? Skoro inne, zapewne bardzo ważne z punktu widzenia pani figi projekty, nie uzyskały ilości głosów pozwalających na ich realizację to najzwyczajniej w świecie NIE BYŁY AŻ TAK WAŻNE dla mieszkańców naszego miasta. Nie znam autorki, przypuszczam tylko, że jest powiązana ze Stowarzyszeniem Promocji i Rozwoju Miasta Sochaczew. Ich pomysłem były siłownie zewnętrzne i kino letnie wyróżnione zresztą w powyższym artykule. O ile siłownie to strzał w 10! to osobiście dla mnie kino letnie jest kompletnym nieporozumieniem. W skali potrzeb całego miasta oczywiście. Natomiast czepianie się o chodakowskie boisko to po prostu przepraszam za słowo "dziadostwo". Zastanawiać może fakt, że zostało zrealizowane za kwotę o ile dobrze pamiętam dwukrotnie większą od zakładanej ale skala inwestycji i jej efekt końcowy doskonale to usprawiedliwiają. Należy się cieszyć, że mamy kolejny, świetny obiekt sportowy dla dzieciaków. A, że nie był to projekt Stowarzyszenia? Czy to kogoś w ogóle obchodzi?
Urząd Miejski bez umiaru Nie tylko fikcja, ale również zbieranie podpisów pod kościołem. Czy w w innych parafiach też ma to miejsce?
Pani dorato, są też tacy, którzy doceniają. Po Pani niczego innego się nie spodziewam, bo jak widać Pani dostała brudne zadanie do wykonania. I Pani się stara. W przeciwnym razie polubi Pani zupę szczawiową. :)
Trzymał się Pan tyłka B.Czubackiego, teraz Ciury - gratuluję wyborów!. Przy Bogusiu miał Pan trochę większą swobodę, teraz to Pan tylko na rozkaz łapkę podnosi w słusznym celu ! - w telewizji aż huczy!!!! Jak mi przykro....., ale w sumie to ciekawe, że taki FACHOWIEC !, a jakoś go w Sochaczewie docenić nie mogą, w świecie jak ten Koziołek Matołek szczęścia musi szukać ! Pogadajcie sobie sami!, macie wiele wspólnego ! Dorota
Pani dorato, stosując sarkazm trzeba się liczyć z tym, że inni też to potrafią. Zapewniam, że nie robię z nikogo idioty i nic nie poradzę, że Ci którzy nie rozumieją moich tylko merytorycznych wpisów czują się jakby nimi byli. Chyba z braku znajomości realiów samorządowych pisze Pani, że trzymam się czyjegoś tyłka, a ja od 16 lat pracując w samorządzie trzymam się tylko własnego tyłka, współpracując z każdym, kto chce zrobić coś dobrego dla samorządu i krytykując tych, którzy szkodzą samorządowi. Moje doświadczenie i znajomość ludzi funkcjonujących w sochaczewskich samorządach, pozwalają mi bez trudu rozróżnić fałsz od prawdy i propagandowe sterowanie opinią publiczną. Mój wcześniejszy dorobek samorządowy był przepustką do pracy w Urzędzie Miejskim w Płońsku i wstydu mojemu miastu nie przyniosłem. Powiem nieskromnie, że uważają mnie tam za fachowca samorządowego i nikt mi kłamstw nie zarzuca. Ale tam też pracują fachowcy. Płońsk od dwóch lat jest Liderem Samorządowym w skali kraju. A kłamstwo Pani dorato ma zawsze krótkie nogi i prędzej, czy później prawda wyjdzie na wierzch.
dorata Ja nie wiem czy Ty udajesz , czy jesteś taka nawiedzona , a prościej ograniczona w rozumieniu niektórych problemów miasta . Pani Figo gratulacje za tekst , to obnaża bezmyślność tej władzy z Osieckim na czele . A dodam , że wiele zgłoszonych projektów to obowiązek władzy z budżetu , a nie z budżetu obywatelskiego .Jestem teraz już przekonany , że Osiecki nic nie rozumie , a kieruje nim Bidon , który chce ugrać coś dla siebie.Panie Osiecki jest Pan kukiełką w tym rozdaniu i tylko Panu się wydaje ,że coś Pan znaczy , znaczy Pan ZERO
Generalnie każdy, kto nie popiera Osieckiego i jego kosztownych pomysłów nic nie rozumie. Obawiam się, że może to już być więcej niż połowa mieszkańców miasta.
Bardzo dobrze zrozumiałam tekst Pani figi i Pana Żelichowskiego. Co do Pani to - to zdecydowanie Pani nie rozumie. Projekty zgłaszają mieszkańcy Sochaczewa - więc to ich decyzje są dla Pani nieporozumieniem ! Życzę powodzenia - podążając tym tokiem myślenia, w Chodakowie bardziej przydałby się wyciąg narciarski i spa ! Wystarczająco ekskluzywne!. Panie Żelichowski - to był czysty sarkazm! Lubi pan robić z ludzi idiotów. Niech Pan się lepiej dalej tyłka Ciury trzyma, my wszyscy lepiej na tym wyjdziemy. Dorota
Pani emerytka ma rację. Pani dorata nie zrozumiała też mojej riposty. Zwrot o odwracaniu "kota ogonem " jest ulubionym i demaskującym używającego go osobnika. Błędne jest Pani myślenie, a Pani zdanie popiera tylko ktoś, kto nie rozumie co popiera. :)
dorata - ma problem ze zrozumieniem tekstu :-( Proponuje ponownie przeczytać " powód trzeci " - w artykule powyżej - podpisany figa
Ja też uważam, że finansowanie z SBO inwestycji, które są pod kuratelą UM, jest nieporozumieniem. Mieszkańcy sami sobie boiska czy parkingi przy szkole?? Litości.
Jak miło, że potrafi Pan się przyznać do błędu Panie Jerzy.....:) Co do artykułu, sporo osób podziela moje zdanie.... Pani figo - ja myślałam, że rodzice i szkoła połączyli siły dla wspólnego celu, a tu nazywa się oszustwem i wymuszaniem. Życzę z całego serca szkole w Sochaczewie, żeby im się udało tak jak mam. Dorota
dorata z klanu portalowych Kowalskich Co do pozycji kota. Na tym portalu jest tylko jeden propagandowy spec rozpoznający kota z ogonem nie z tej strony. :)
Burmistrz już dał wyraz temu, co sądzi o rozmowach z mieszkańcami - wyłączył komentarze pod swoim blogiem na e-Sochaczew.pl.
Co do głosowania w Chodakowie to sama taką kartę wypełniłam, bardzo się ucieszyłam jak moja córka mi ją do domu przyniosła bo nie musiałam do szkoły chodzić specjalnie. Ja uważam, że to był dobry pomysł a i boisko potrzebne, ...... nie pamiętacie poprzedniego !!! Stary asfalt, na którym dzieciaki zdzierały do krwi kolana!
Kibelki faktycznie kiedyś były i pewnie by się przydały.... Panie Jerzy, przykro mi to mówić ale Pana uwag i opinii to już jak widać nie tylko magistrat ale i ludzie nie chcą słuchać bo wypisuje i wygaduje Pan tylko BZDURY . Jak się rozpatrzyłam po wątkach, delikatnie mówiąc sugerowano to już Panu wielokrotnie, niestety nie rozumiem dlaczego nie docierają do Pana te komunikaty. Więc powiem to bez owijania w bawełnę - jest Pan KŁAMCĄ, obłudnikiem i mąciwodą. Za każdym razem odwraca "kota ogonem", próbując zrobić z ludzi idiotów. Proponuję Pani Moniko rozmowę z burmistrzem, naprawdę nie tak trudno umówić się na spotkanie. Pozdrawiam Dorota
Pani Moniko, w pełni podzielam Pani racjonalną ocenę nieracjonalnych poczynań magistratu w kwestii tzw. budżetu obywatelskiego. Swoje krytyczne zdanie na temat I edycji SBO wyraziłem na blogu już w lipcu 2014 roku, w poniższym artykule: Budżet Obywatelski też blokowany przed komentarzami obywateli Niestety magistrat nie zrewidował swojego podejścia do coraz bardziej powszechnej w samorządach idei partycypacji obywatelskiej. W drugiej edycji zanosi się na taką samą serię błędów. Sprawdziły się też moje przewidywania co do wniosku Nowej Prawicy do SBO. W lipcu pisałem: Mazowiecka Wspólnota Samorządowa docenia wzrastającą rolę partycypacji społecznej w zarządzaniu miastem. Jednak ze względu na poważne zniekształcenie idei pierwszej edycji Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego, w której zgłosiła Park&Ride, tym razem nie zgłosiła żadnego projektu. Magistrat z pewnością zignoruje projekt KNP, ale uderza w nim zdroworozsądkowość i troska o grosz publiczny. [2014-07-29 22:50:] Odrzucono projekt, który spełniał kryteria, ale mógł spowodować dużo zamieszania wśród mieszkańców Sochaczewa. W przypadku akceptacji społecznej dla tego projektu obnażona zostałaby wadliwa polityka finansowa magistratu. Kolejną oburzającą kwestią jest wykorzystywanie biuletynu promującego budżet obywatelski drugiej edycji do promocji osoby burmistrza Osieckiego i dyskredytowania poprzednika za publiczne pieniądze. Wstyd!!!
Mam pierwszy wniosek do tego obywatelskiego budżetu, ale już dla nowego Burmistrza, co to będzie słuchał ludzi. Nowy, cywilizowany ***zyk w centrum Socho. Czy to tak wiele Panie Burmiszczu, miało być na tak, a jest s............k ?
chyba nie ma innych inwestycji w Chodakowie, którymi tamta ekipa mogła by się pochwalić
panie Jerzy dziekuje za wyjaśnienia - jeszcze mam jedno pytanie:czy pamięta pan jakieś inne inwestycje w Chodakowej podczas 8 letniej kadencji pana Czubackiego?300k w "blisko boisko" już mam , czy było coś jeszcze?
o ile się nie myle to cos około 600k