Sochaczewski Ogrodnik do likwidacji?
Trudno nie zadać takiego pytania patrząc na posunięcia kolejnych decydentów powiatowych, dotyczące infrastruktury szkolnej Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Sochaczewie, czyli zasłużonego dla mieszkańców powiatu sochaczewskiego tzw. Ogrodnika.
Infrastruktura szkoły ulega systematycznej redukcji
Z dawnej świetności szkoły, kształcącej kiedyś „podwarszawskich ogrodników” oraz grójeckich sadowników pozostaje coraz mniej, od kiedy szkoła trafiła w ręce powiatu. Niestety decydenci powiatowi w większości nie mieli pojęcia o oświacie rolniczej, a radnych wspierających tę branżę było w Radzie Powiatu zbyt mało. Jeszcze do końca pierwszej kadencji powiatu szkoła miała perspektywę rozwojową. W tym czasie ówczesny kierownik Gospodarstwa Szkolnego - śp. Marek Tekliński wielkim wysiłkiem uratował gospodarstwo przed licytacją bankową i spłacił wszystkie długi poprzedników. Niestety sytuację wykorzystali decydenci drugiej kadencji powiatu sochaczewskiego. Najpierw sprzedano za śmieszne pieniądze 54 ha pól czerwonkowskich należących od kilkudziesięciu lat do szkoły. Z perspektywy czasu był to - kompletny niewypał. Później zlikwidowano gospodarstwo szkolne. W następnych kadencjach powiatu przyszła kolej na internat szkolny, który dzisiaj w niewielkim stopniu służy jeszcze szkole, a w większości zajęty został pod powiatowe biura. Następnie za obecnych decydentów buldożery rozwaliły sąsiadujące ze szkołą budynki dydaktyczno-gospodarcze, rzekomo nadające się tylko do rozbiórki. Oszczędzono tylko ten, który za 2 mln zł przerobiono na archiwum powiatowe. Pod młotek poszło też gospodarstwo szkolne z budynkami, które kiedyś świadczyły o świetnej kondycji gospodarstwa i renomie szkoły. Starostwo coraz śmielej mości się w obiektach szkolnych. Teraz najwyraźniej ktoś postanowił zlikwidować jeszcze obiekty sportowe, których obecny stan nie pozwala na użytkowanie podczas lekcji WF. Jedynym pozytywem, oprócz serii przykrych faktów, była kompleksowa termomodernizacja budynków szkoły, przeprowadzona w IV kadencji powiatu.
Najpierw ruina, potem nowe pomysły na zagospodarowanie
Obserwując los kolejnych części infrastruktury Ogrodnika, dostrzegam pewną prawidłowość. Przez kolejne lata nie robi się nic, aby zapobiec dewastacji obiektów. Pozostawia się je bez zabezpieczenia i opieki. Pozwala na ich niszczenie, na podpalenia, by ostatecznie działki z zaniedbanymi obiektami sprzedać lub też obiekty wyburzyć. Dla formalności do uchwał budżetowych wprowadza się zadania, których nazwy często nie oddają prawdziwych intencji Zarządu Powiatu. Te z reguły stają się czytelne na etapie znacznego zaangażowania w realizację zadania. Radni traktowani są instrumentalnie, na zasadzie faktów dokonanych. Nie ma dyskusji poprzedzających decyzje związane z uchwałami finansowymi powiatu. Tak też było podczas ostatniej sesji Rady Powiatu.
W uchwale Nr XXIV/168/2021 Rady Powiatu z dnia 16.07.2021 r. zmieniającej Uchwałę Budżetową Powiatu Sochaczewskiego na rok 2021 w „Wydatkach na zadania inwestycyjne na 2021 rok nieobjętych wykazem przedsięwzięć do Wieloletniej Prognozy Finansowej” wprowadza się nowe zadanie pn. „Opracowanie dokumentacji projektowej na zjazd z działki Nr 2005/26 Sochaczew - Wschód do ulicy Piłsudskiego” - zwiększenie w kwocie 7000 zł stanowi środki własne powiatu. Plan po zmianie 7000 zł.
Niewielka kwota i niewiele mówiąca radnym nazwa zadania, przyklejona do innych tematów w uchwale budżetowej. Zwłaszcza w zestawieniu z kwotą 400 tys. zł, którą trzeba dołożyć do wcześniej zabezpieczonych na ten cel 700 tys. zł, niezbędną dla rozstrzygnięcia przetargu na adaptację kolejnego zakupionego budynku dla „Domu Dziecka” w Chodakowie. Nic dziwnego, że zjazd do ulicy Piłsudskiego nie wzbudził zainteresowania radnych i wszyscy głosowali za proponowanymi zmianami w uchwale budżetowej.
O jaki zjazd na ulicę Piłsudskiego chodzi?
Działka Nr 2005/26 od strony ulicy Piłsudskiego obejmuje w większej części boisko trawiaste z bieżnią, zbudowane ze środków Budżetu Obywatelskiego oraz przylegające do stawu w Parku Garbolewskiego: mały kawałek nieużytku i zdewastowane obiekty sportowe: kort tenisowy i boiska asfaltowe do piłki ręcznej i koszykówki. Komu tam przyśnił się zjazd i po co? Dyrekcji szkoły, czy decydentom z Zarządu Powiatu? Wymienione obiekty zostały wybudowane w 1985 roku przez uczniów szkoły podczas zajęć praktycznych. Pracowałem przy tym razem z nimi wraz z kilkoma nauczycielami Ogrodnika, m.in. śp. wicedyrektorem Stanisławem Pawlickim. Pomysłodawcą i organizatorem prac był wówczas emerytowany już dyrektor tej szkoły, śp. Stanisław Trzciński. Jeszcze kilka miesięcy temu nad bramą wejściową na obiekt od strony hali sportowej widniał zardzewiały napis upamiętniający fakt budowy obiektu w czynie społecznym i pomysłodawcę. Dzisiaj już nie ma śladu po konstrukcjach do tablic koszykówki, w tym również po bramie z historycznym napisem. Tak okazano szacunek dla założyciela tej szkoły. Wstyd!!! W jakim celu niszczy się tę infrastrukturę sportową zamiast ją remontować, czy wymieniać na nową? Tej działki nie da się sprzedać jak gospodarstwa szkolnego, robienie drogi z obiektów sportowych, zamiast doprowadzenia ich do stanu używalności, to absurd. Przez ostatnie 6 lat decydenci powiatowi palcem nie kiwnęli, żeby pozyskać środki finansowe na remont zdewastowanej infrastruktury sportowej szkoły. Proszę zobaczyć w jakim stanie jest teraz kort tenisowy oraz boiska asfaltowe. Kiedyś takie chwasty rosły przy schodach wejściowych do Starostwa. To dlatego lepiej urządzić zamiast boisk jakąś drogę dojazdową? Trzeci zjazd i skrzyżowanie dróg na odcinku ok. 200 metrów drogi wojewódzkiej? Przecież to jest chory pomysł. Mam nadzieję, że marszałek, który zarządza ulicą Piłsudskiego, nie wyrazi zgody na ten zjazd. Nie będę też milcząco patrzył na bezsensowne deptanie historii szkoły, której poświęciłem połowę życia zawodowego.
Jerzy Żelichowski, radny powiatowy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani starościna często przypomina, że była pielęgniarką. To może zamiast ogrodników warto by szkolić pielęgniarki ???
cel termomodernizacji jest podobny do remontu ulicy Głowackiego, szkoła i uczniowie to dla tej ekipy zbędny, niepotrzebny i kłopotliwy problem którego pozbędą się przy pierwszej nadarzającej się okazji.
A Ja w czynie społecznym malowałem linie i bramki na tym boisku, a zamiast drogi przeznaczyć pieniądze i wybudować fajne boisko wraz z tablicą upamiętniająca kto i kiedy....
https://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,27394549,jedyne-miasto-bez-dlugow-wystarczy-zeby-nie-przeszkadzali.html#s=BoxLoKiMT
Postanowiłem napisać kilka słów odpowiedzi do Pańskiego wpisu, tylko dlatego, że podpisuje się Pan "radny powiatowy". Ten podpis ma zapewne wskazywać na uzasadnienie tego i innych wpisów, ale nie uzasadnia ich tendencyjności i sposobu na podgrzewanie sporu z władzami Powiatu. Muszę przyznać, że nie posługuje się Pan kłamstwem, ale jednostronny przekaz, pomijanie faktów, posługiwanie się półprawdami, to Pańska specjalność. Tytuł wpisu to już szczyt manipulacji i świadectwo bardzo niskich standardów blogerskich. Szybko rozgrzesza Pan ogromne błędy zarządu drugiej kadencji związane ze sprzedażą pól za bezcen. Nie wspomina Pan, jak wtedy manipulowano całą społecznością szkolną. Na specjalnych naradach obiecywano stworzenie całego zaplecza dla technikum hodowców koni, ze stajniami, padokami i wieloma innymi urządzeniami. Nie tylko Pan jest byłym pracownikiem Szkoły. Wiele osób wciąż pamięta jak oszukano dyrekcję, nauczycieli i uczniów. Pozostawiono kadłubek Gospodarstwa, bez szans na jakąkolwiek opłacalną produkcję. Rzeczywiście, śp. Marek Tekliński wielkim wysiłkiem doprowadził do oddłużenia Gospodarstwa, ale już wtedy było wiadomo, ze Gospodarstwo nie przetrwa, bo zaczęło brakować uczniów w technikum ogrodniczym i nie było taniej siły roboczej. Brak chętnych do kształcenia w tym zawodzie to tendencja, która trwa do dziś i nie jest wynikiem działania władz Powiatu. O tym Pan już nie wspomina. Dostrzega Pan tylko jedną inwestycję Powiatu w Szkołę, to jest termomodernizację. Dziwnym trafem był Pan wtedy radnym. Zespół małych boisk nie nadawał się do użytku już w latach '90. Szybko się okazało, że zbudowane w czynie społecznym obiekty są nietrwałe, nawierzchnie zaczęły pękać, a skarpy osuwać się. Urządzenia nie spełniały standardów bezpieczeństwa. Po kilku latach zaniechano użytkowania. Mógł Pan jako radny podnieść kwestię rewitalizacji tych obiektów, miał Pan na to mnóstwo czasu. Ale nie zrobił Pan tego. Podobnie nie kiwnął Pan palcem w sprawie stadionu, którego nierówna płyta i żużlowa bieżnia nie nadawały się do użytku i nie spełniały podstawowych norm BHP. Dopiero możliwość stworzona przez PBO została wykorzystana przez społeczność Szkoły i (o zgrozo!) obecna władza wybudowała obiekt praktycznie od podstaw. Nie wspomina Pan ani słowem, że zburzone warsztaty zostaną odbudowane jako szkolny, nowoczesny obiekt dydaktyczno-konferencyjny. Donoszą o tym sochaczewskie media, a Pan przemilcza. Przemilcza Pan również celowo, że w ostatnich latach wiele środków zainwestowano w szkolną infrastrukturę techniczną: nowa przepompownia ścieków i kolektor odpływowy, nowe kotłownie gazowe, remont dachu sali gimnastycznej i zaplecza, remont budynku zwanego w szkole "hydrofornia", z przeznaczeniem na zaplecze techniczne. To wszystko nic, bo zabrano część byłego internatu. Ale już nie wspomina Pan, że internaty stały puste, bo nie było chętnych. Nawet kilka pokoi na ostatnim piętrze nie miało wzięcia, bo wyposażenie sanitarne urągało współczesnym standardom. Przemilcza Pan również, że w zamian za połowę ostatniego piętra wykonano generalny remont całego I piętra, na którym prowizoryczne salki chciał zamknąć SANEPID. Nie jestem Pańskim doradcą PR, ale proszę Pana, jako reprezentanta społeczności o posługiwanie się prawdą w swojej walce politycznej. Pańskie manipulacje mogą przynieść Szkole więcej szkody niż pożytku. Jest wielu byłych pracowników "Ogrodnika", którzy dobrze życzą Szkole. Ale my wspomagamy naszą placówkę z rozwagą i bezinteresownie, bez wikłania jej w bieżące "gierki" polityczne.
Brawo wreszcie ktoś napisał prawdę temu geriatrycznemu radnemu ! Ulewa mi się na słowo którego wszędzie używa radny komik vel broda „ decydenci”
Panie "ktoś" szkoda, że polemizując ze mną w obronie poczynań władzy powiatowej obawia się Pan ujawnić swoją tożsamość. Zapewne komfortowo wówczas posądzać mnie o manipulacje i "polityczne gierki", które rzekomo mną kierują. Ja znam inną prawdę. Od początku funkcjonowania w samorządzie lokalnym zawsze stawałem w obronie szkoły i kiedy mogłem pomagałem jej z wdzięczności za minione 20 lat owocnej pracy. Dostrzegam w Pańskich tendencyjnych wywodach rozległą, ale powierzchowną orientację w tym co działo się ze szkołą na przestrzeni jej podległości pod powiat. Widzę też w argumentacji aprobatę i sympatię dla poczynań obecnej władzy powiatowej, którą ja oceniam najgorzej z dotychczasowych, która szkodzi Ogrodnikowi podobnie jak zaszkodziła druga kadencja... Żeby rzeczowo potraktować Pańskie wywody musiałbym napisać kilka "tłustych" artykułów, a zniechęca mnie do tego polemika z "kimś zza węgła". Nie przeceniam moich poczynań jako radnego powiatowego, ale dyskomfort jaki czynię decydentom powiatowym zmusza ich do pozytywnych gestów w stronę szkoły. Oczywiście są one niewspółmierne do szkód jakie są wyrządzane szkole, ale jak widać po Pańskim odbiorze, są wystarczająco skuteczne i uspokajające. Błędem jest myślenie, że zmieniają się uwarunkowania zewnętrzne na które odpowiada władza powiatowa. Szkołę od dawna pozbawiają tlenu ludzie ze starostwa, którzy nie mają świadomości swoich błędów, są niekompetentni i źle używający swojej władzy. Dowodem są dobrze funkcjonujące szkoły rolnicze, które w porę wróciły spod powiatowych pod skrzydła Ministerstwa Rolnictwa. Sochaczewski Ogrodnik stracił taką szansę w drugiej kadencji, po sprzedaży pól gospodarstwa szkolnego. Ciekawy jestem Pańskiej pomocy szkole z deklarowaną rozwagą i bezinteresownością w kontekście ignorancji mojego działania i skutecznego wsparcia dla Ogrodnika.
Bravo bravo
Panie Jerzy jest Pan strasznym cieniasem. Jak można przeznaczyć środki na dokumentacje bez pozwolenia marszałka Struzika na zjazd z drogi wojewódzkiej. Tak zgoda jest już od dawna. Trzeba chodzić na sesję i pytać zamiast darmo brać dietę radnego. Ale nie, Pan woli mącić i mieszać w internecie. Myśli Pan że można manipulować społeczeństwem. Niestety są ludzie i pracownicy którzy wszystko pamiętają.
Trolle przy***sy decydentów mają wiedzę bardziej aktualną niż radny? A może to wstydliwi decydenci udają trolli? Każda z wersji świadczy o aktualnych decydentach.
skoro radny jest takim ,,cieniasem" to czemu jest taka histeryczna reakcja ze strony tej władzy, jeżeli kłamie i pisze paszkwile to czemu brak reakcji, poza trollami oczywiście, i szukania sprawiedliwości w sądzie o pomówienia, naruszenie dóbr osobistych, no czemu, bo prawda ujrzałaby światło dzienne i nie można by było jej odkręcić.
Po co nam szkoly w tym wypadku rolnicze????Polak ma tylko pracować.i dorabiać zachodnich właścicieli.Pakt rozbiorrowy. został podpisany przy okrągłym stole i od tamtego czasu konsekwentnie niszczy się wszystko co polskie ,zakłady szkoły,polski mały biznes.
Istotą tego artykułu jest krytyka bardzo głupiego pomysłu przeznaczenia części szkolnego kompleksu sportowego pod jakąś drogę przez ludzi, którzy mają władzę, ale źle jej używają. Jedną część kompleksu częściowo spartaczono, a drugą chcą zlikwidować. W żadnym z komentarzy nie padły argumenty dotyczące zasadności likwidacji kortu i sąsiadujących z nim boisk. Są w złym stanie, to trzeba je naprawić, niech nadal służą młodzieży.
Znowu używa słowa decydenci. Pan też byłeś decydentem i co ? I ***
*** to urosły powiatowym decydentom, i nie tylko ***, wiele nieruchomości, kont też stało się gigantyczne.
Panie Radny, Panie ex wiceburmistrzu, Panie wszechwiedzadzy i mający receptę na wszystko. Powiedz proszę, gdzie się podziały drzewa na placu Kościuszki? Niech Pan powie ktorzy decydenci zafundowali mieszkancom patelnie w środku? Może Pan napisać alfabetycznie wtedy nie będzie Pan pierwszy na tej dwuosobowej liście.
z jakie choinki się trollu urwałeś i kiedy przybłąkałeś się do Socho, teraz jest tam więcej drzew i krzewów niż było wcześniej, dużo więcej płatna szczekaczko wiadomo kogo.
Trolle, niech mocodawcy zmienią wam katarynkę, nie będzie się ulewało. Żal za drzewami z placu Kościuszki jest chwalebny, tylko za jakimi drzewami. Tam roiło się od parkujących samochodów. Popatrzcie na stare zdjęcia, zamiast bujać w obłokach. Czy ogarniacie, ile drzew wyrżnięto w mieście, czy otoczeniu ZSR CKU w ostatnich latach? Patelnia broni się sama. Nie ma uroczystości czy wydarzenia, którym by nie sprzyjała. Alternatywą byłoby boisko szkolne? Kto ją zafundował? Ówcześni decydenci, nie ich zastępcy. Procedura była i jest nadal taka sama. Burmistrz wychodzi z propozycją do Rady Miejskiej o wyrażenie zgody i przyznanie pieniędzy z budżetu miejskiego. Po wyrażeniu zgody następuje realizacja zadania. Zapytaj kto był wówczas przewodniczącym Rady Miejskiej i dwuosobowa lista trolla gotowa. Nie zapomnij trollu się nią pochwalić!
Gąszcz drzew na placu Kościuszki. Zdjęcia ze strony e-sochaczew.pl.
W OGRODNIKU UCZYŁAM SIĘ 6 LAT .A POTEM MOJE DZIECI ..I Z PRZYKROSCIA MOGĘ STWIERDZIĆ ŻE TEN POWIATOWY "PASOZYT" TORZY JAK RAK MOJĄ I MOICH DZIECI SZKOLE ... A TO JEST DRANSTWO! !!JUŻ DAWNO TE BIUROKRATYCZNE ROZBUCHANE STAROSTWA POWINNY BYĆ ZLIKWIDOWANE A ICH KOMPETENCJE PRZENIESIONE DO GMIN CZY MIASTA...PO PROSTU TEN PASOZYT PRZEJADA NASZE LOKALNE PODATKI I DOTACJE A POTEM BRAKUJE KASY NA POTRZEBY MIESZKAŃCÓW. .
No i po co Panu to było.
ktoś tej niekompetentnej ekipie panoszącej się w starostwie, likwidującej i wyprzedającej wszystko co się da powinien patrzeć na ręce i mówić społeczeństwu o tym co chcą przed nim ukryć co ukazuje ich ignorancję, niegospodarność i zamiary, szczególnie te niecne.
Po to, żeby się przekonać, że oprócz cmokierów władzy są wśród czytelników racjonalnie myślący. Dziękuję Pani Lolu.
Facet raz pisze jako jerzyk drugi raz jako Lola a trzeci jako ekipa wstydu. Brawo.
Trollu, tym razem Magdaleno o ptasim móżdżku, naprawdę wierzysz, że to co robisz jest powszechne? Pisałem już nie raz, że brzydzi mnie trollowanie w przeciwieństwie do władzy, której bronisz. Która nie odniosła się na portalu do żadnej mojej krytyki i nie odcięła się od żadnego ataku trolla na mnie. Odejdziecie razem do lamusa.
Nie tak szybko. Mam dopiero 43 lata a 70 jak....
Panie Jerzy i ta cała reszta skończcie te wojne polsko-polską.
Panie Zenku, czy ta szkoła zasłużyła na taki los, destrukcji jej infrastruktury kawałek po kawałku? Nie chodzi o wojowanie, a o opamiętanie i rezygnację z tego głupiego pomysłu zamiany części kompleksu sportowego na drogę. Argument, że coś jest zniszczone i od dawna nie remontowane nie jest wystarczający do likwidacji kortu tenisowego i boisk asfaltowych. Oburza mnie też usunięcie historycznego napisu z tego terenu jak niepotrzebnego złomu i traktuję to jako akt bezmyślnego wandalizmu. Czy mało jest terenu na miejsca parkingowe wokół szkoły i starostwa? Czy tekturowe czeki dotyczą tylko dróg?
Panie Jerzy bo dawno nie przejeżdzałem tamtędy jak ten bubel znaczy ta bieżnia na boisku w dalszym ciągu rosną bo fotorelacji z wyrywania chwastów ekipy na czele ze Starosciną nie widziałem?
Cuś ten nadworny fotograf Zarządu Powiatu się obija. Musisz sam se te zdjęcia zrobić.
no ale wyrwane czy nie , jak to wygląda?
Wszystko wygląda bardzo dobrze.
Bieżnię opryskano Roundapem. To taki herbicyd totalny (środek chwastobójczy), który wypala wszystko co zielone. Zawiera glifosat, zakazany do stosowania w Luksemburgu , a dopuszczony do stosowania na terenie UE do 2022.
No widzicie ciemniaki jak Was oświecił inżynier rolnik.
Trollu, opamiętaj się. Jak śmiesz obrażać czytelników. Kompromitujesz władzę, karmicielkę.
To nie ja to ktoś inny.
Panie Jerzy szacun !jesteś Gość na poziomie rozglasniaj te rządy nierządu lokalne.ale fotek z pryskania ruandapem nie ma!
Przecież jako radny powiatu raz w miesiącu otrzymuje pan czek na kasę.
Oj cieniutko, cieniutko. Brak argumentów.
Będzie patio dla szkoły z Budżetu Obywatelskiego, więc konieczna fota powiatowej promocji. Jaka ta władza dobra dla szkoły? Gra pozorów i kolejna okazja do lansowania się powiatowych decydentów.
Czy nadal pan uważa że szkoła ma być zlikwidowana skoro robione są kolejne inwestycje.
Powtórzę, dla mnie to gra pozorów ze strony powiatowych decydentów, i jak widać po powyższym pytaniu, skuteczna. Od momentu, kiedy szkoła trafiła pod powiatową władzę, zdarzyło się tyle złego, że tylko laik da wiarę, że chodzi o dobro "Ogrodnika". Powiat od 20 lat zarządza i handluje mieniem szkoły, należącym do niej od blisko 70 lat. Co szkoła na tym zyskała? Bubla sportowego i patio z BO, remont zaniedbanego małego budynku po byłej hydroforni szkolnej? To mają być dowody na rozwój Ogrodnika? Ta szkoła gaśnie, podobnie jak w kilku innych powiatach, gdzie decydenci nie mają pojęcia o oświacie rolniczej. Nie zamierzam się temu biernie przyglądać.
Kto ze szkoły lub powiatu po 35 latach dopuścił się aktu wandalizmu, decydując o usunięciu bramy wjazdowej na obiekt sportowy szkoły nad którą widniał pamiątkowy napis: "ZESPÓŁ BOISK ZREALIZOWANYCH W CZYNIE SPOŁECZNYM POD PRZEWODNICTWEM ZAŁOŻYCIELA TEJ SZKOŁY DYR ST TRZCIŃSKIEGO W 1985 ROKU". Przecież to jest niszczenie historii szkoły. Przeszkadzała jakiejś wydumanej w chorej głowie drodze?
A może to prowokacja?????
Pani starościna często przypomina, że była pielęgniarką. To może zamiast ogrodników warto by szkolić pielęgniarki ???
cel termomodernizacji jest podobny do remontu ulicy Głowackiego, szkoła i uczniowie to dla tej ekipy zbędny, niepotrzebny i kłopotliwy problem którego pozbędą się przy pierwszej nadarzającej się okazji.
A Ja w czynie społecznym malowałem linie i bramki na tym boisku, a zamiast drogi przeznaczyć pieniądze i wybudować fajne boisko wraz z tablicą upamiętniająca kto i kiedy....