Tak o to można podsumować czteroletnie działania burmistrza Osieckiego (Sochaczewskie Forum Samorządowe) dotyczące obiektów sportowych MOSiR przy ul. Warszawskiej i Chopina w Chodakowie. Wydawać by się mogło, że skoro burmistrzem został człowiek związany ze sportem, ba nawet zarządzał obiektami MOSiR, to w zasadzie dziś stadion miejski powinien być prawdziwym cackiem.
Jak jest to widać po każdym, nawet niewielkim opadzie deszczu. Płyta główna stadionu nasiąka jak gąbka, a bieżnia zamienia się w potok. O tym jak jest burmistrz doskonale wie i nic z tego sobie nie robi. Przez chwilę wręcz pomyślałem, że kolejnym pomysłem burmistrza będzie organizacja spływu kajakowego na stadionie przy Warszawskiej.
Najwidoczniej jednak czytając i oglądając moje propozycje przedstawione w Planie dla Sochaczew, burmistrz doszedł do wniosku, że czas wziąć się do roboty i wdrożyć plan Gaika, za nim Gaik to zrobi. W zasadzie jakoś specjalnie mnie to nie zaskoczyło zwłaszcza, że to kolejny pomysł, który burmistrz zapewne przedstawi jako własny tuż po budżecie obywatelskim. Czuje się tym faktem nawet wyróżniony. Jednak, nie to jest istotne. Zadziwiające jest to, że po czterech latach burmistrz obudził się i tuż przed wyborami przygotowuje koncepcje remontu stadionu, a zarazem asekuruje się, że będzie to możliwe jak któryś z resortów lub Unia Europejska ogłoszą konkurs i zaproponują znaczące dofinansowanie. W związku z tym nasuwa się pytanie, czy na ten odkrywczy pomysł potrzebne były aż cztery lata? Środki na obiekty sportowe cały czas były dostępne. Dlaczego takiej koncepcji nie przygotowano wcześniej i nie aplikowano o dofinansowanie? Odpowiedź nasuwa się sama, gdyż o tym jak to zrobić obecny burmistrz nie miał i nie ma zielonego pojęcia. Przyznać trzeba, że na jednym burmistrz się zna, są to pożyczki i emisja obligacji za blisko 27 mln złotych! Za to zapłacą jednak mieszkańcy Sochaczewa. Nie Pan burmistrz, gdyż sam tu nie mieszka. Zatem podsumowując należy powiedzieć - Sorry, ale takiego mamy burmistrza…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowni forumowicze to prawda jak pada to muszą być kałuże... w ogródku... ale nie koniecznie na głównym obiekcie sportowym naszego Miasta którego bieżnia podczas ulewy zamienia się w basen... a w najlepszym przypadku w bagno w którym po same łydki ugrzęźnie każdy amator biegania. Obywatele miasta związani kiedyś lub obecnie z Orkanem wszyscy wiedzą że podczas wiosennych miesięcy oraz jesiennych tygodni... bieganie na bieżni Orkana jest niemożliwe!!! Zatem osoby piszące że uwagi Przemka Gaika dotyczące potrzeby remontu płyty głównej wraz z bieżnią są nie na miejscu, ba więcej... że to skrajny populizm!!! z całą pewnością osoby te mają krótką pamięć, lub nawiasem mówiąc nie są z Sochaczewa a na pewno nie mają żadnej wiedzy na temat boiska i bieżni na Orkanie... Bieganie czy to podczas ulewy, czy wiosennych roztopów, czy upałów, czy w zimie na obiekcie sportowym jakim jest Orkan Sochaczew powinno być niczym nie skrępowane... Zawodnicy wyczynowi ci co odnoszą sukcesy jak i Ci co dopiero zaczynają karierę sportową powinni mieć nieograniczony dostęp do bieżni od 5:00 do 24:00 teraz jak ktoś chce pobiegać po 21:00 lub przed pracą zastanie zamkniętą furtkę to jest ograniczenie dla zawodników... no i mieszkańców którzy chcieli by w nieskrępowany sposób pobiegać po zmroku... jednak jest to ograniczenie uzasadnione złym stanem nawierzchni jak sądzę bo o wypadek ( zwichnięcie, skręcenie,złamanie ) nietrudno przy obecnym stanie tej ""żużlowej bieżni""
czepianie się bezsensowne ,jeszcze inni temu przyklaskują ,dominika80 oraz pit85 mądre wpisy.
Nie popieram burmistrza ale to co Pan Przemysław Gaik tu wypisuje to skrajny populizm. Przecież była ulewa. U każdego w ogródku było pełno wody. Proszę o większy profesjonalizm w debacie i krytyce.
czytam to i pekam ze smiechu ,jedynie dominika80 sensownie napisała.
Jakimś dziwnym trafem, jak pada deszcz, to robią się kałuże. Nawet takie gigantyczne, jak jezioro. No sorry, taki mamy klimat. A poza mieleniem ozorem po próżnicy to Pan Gaik coś jeszcze potrafi? No tak, potrafi robić zamieszanie i to całkiem niezłe. Przypadkiem trafiłam ostatnio na stary tekst z jednej z gazet miejscowych. Pisza tam o rozwalaniu PO w Sochaczewie. To podobno dzięki niemu z PO wylecieli lub odeszli sami niemal wszyscy, którzy coś tam znaczyli. No i został Pan Na Włościach z rozmaitymi przy***sami. Ale coś cieniutko chyba przędą.
Zalany stadion wraz z bieżnią to standard. Tu na zdjęciach mamy ekstremalny przypadek po ulewie. Przy mniejszych opadach jest zalana bieżnia po stronie wschodniej na całej długości.Nie wspomnę już o płycie boiska, która również wygląda fatalnie. Czas to zmienić.
Tadeusz nawet nie chce mi się czytać tego co piszesz.
Cztery długie NovoOsieckie lata miał nasz Oligarcha na pomnożenie majątku miejskiego... na odciążenie mieszkańców i wszystkich inwestycji miejskich pieniędzmi unijnymi... niestety... W chwili obecnej popisuje się wydając pospiesznie 27 mln z obligacji miejskich za które my wszyscy zapłacimy wraz z odsetkami, prowadząc tym samym najdroższą przedwyborczą kampanię jakiej nie było nigdzie indziej w całym kraju... Jakie będą tego skutki? Kto powinien odpowiedzieć za taką niegospodarność... Nasi sąsiedzi śmieją się z naszej nieudolnej władzy dlaczego? Dlatego że w całym kraju samorządy korzystają z unijnych pieniędzy finansując własne inwestycje a nasz NovoOsiecki Magistrat wmawia nam swoim mieszkańcom jak dzieciom że środki unijne się skończyły!!! Jak zatrudnia się niekompetentnych nieudaczników naczelników to i nie ma żadnych pozytywnych wyników!!! ważne dla nich jest to że czy się stoi czy się leży pensyjka się należy !!! Kasy unijnej nie da się tak załatwić po NovoOsiecku... gdyby tak było bylibyśmy najbogatszym miastem w Polsce... Niestety jesteśmy najbiedniejszym ( Pisały o tym ogólnopolskie gazety )... co jest potwornie smutne i za to powinniśmy podziękować Panu Piotrowi Osieckiemu..................... podczas wyborów...
I tak jeszcze chciałem dodać, że filmik został wykonany wczoraj. Czyli jak było poważne oberwanie chmury i woda była wszędzie.
Nikt nie projektuje odwodnień na sytuacje ekstremalne.
Pytanie jak to wygląda dziś.
Czy woda dalej tam stoi?
Aż oczy bolą od tego co napisałem, ale nie ma opcji edycji. :(
Ewentualnie przenieść zamek na stadion lub stadion pod zamek.
Trzeba przyznać że bardzo ładnie widokowo wyglada stadion otoczony fosą.
Nawiązuje to do ruin zamku.
Może taki był samysł projektantów bierzni?
Powinniśmy przed każdym meczem na stadionie napełniać fose wodą.
Trzeba wyciąć jeszcze więcej drzew. Wtedy absorpcja wody będzie jeszcze mniejsza.
Chciałem się odnieść do organizacji spływów kajakowych na stadionie... Co prawda zajmujemy się spływami kajakowymi w Sochaczewie i mamy ogromy problem z wypromowaniem tej formy rekreacji w naszym mieście ale uważam że spływy na stadionie też sa dobrym pomysłem :) Skoro na Stadionie Narodowym prawie się udało :) a tak na poważnie - stawiam na spływy Bzurą... tylko przystosujmy linię brzegową... to inwestycja, która szybko się zwróci.... mamy na to pomysł - nie wiem dlaczego nikt nie chce tego zrobić.... pozdrawiam, Przemek
Szanowni forumowicze to prawda jak pada to muszą być kałuże... w ogródku... ale nie koniecznie na głównym obiekcie sportowym naszego Miasta którego bieżnia podczas ulewy zamienia się w basen... a w najlepszym przypadku w bagno w którym po same łydki ugrzęźnie każdy amator biegania. Obywatele miasta związani kiedyś lub obecnie z Orkanem wszyscy wiedzą że podczas wiosennych miesięcy oraz jesiennych tygodni... bieganie na bieżni Orkana jest niemożliwe!!! Zatem osoby piszące że uwagi Przemka Gaika dotyczące potrzeby remontu płyty głównej wraz z bieżnią są nie na miejscu, ba więcej... że to skrajny populizm!!! z całą pewnością osoby te mają krótką pamięć, lub nawiasem mówiąc nie są z Sochaczewa a na pewno nie mają żadnej wiedzy na temat boiska i bieżni na Orkanie... Bieganie czy to podczas ulewy, czy wiosennych roztopów, czy upałów, czy w zimie na obiekcie sportowym jakim jest Orkan Sochaczew powinno być niczym nie skrępowane... Zawodnicy wyczynowi ci co odnoszą sukcesy jak i Ci co dopiero zaczynają karierę sportową powinni mieć nieograniczony dostęp do bieżni od 5:00 do 24:00 teraz jak ktoś chce pobiegać po 21:00 lub przed pracą zastanie zamkniętą furtkę to jest ograniczenie dla zawodników... no i mieszkańców którzy chcieli by w nieskrępowany sposób pobiegać po zmroku... jednak jest to ograniczenie uzasadnione złym stanem nawierzchni jak sądzę bo o wypadek ( zwichnięcie, skręcenie,złamanie ) nietrudno przy obecnym stanie tej ""żużlowej bieżni""
czepianie się bezsensowne ,jeszcze inni temu przyklaskują ,dominika80 oraz pit85 mądre wpisy.
Nie popieram burmistrza ale to co Pan Przemysław Gaik tu wypisuje to skrajny populizm. Przecież była ulewa. U każdego w ogródku było pełno wody. Proszę o większy profesjonalizm w debacie i krytyce.