Odcinek 60 metrów pokonałem w 7.90 (planowałem ok.7.75), 200 metrów - 25.11 (planowałem zakręcić się koło 24 w najgorszym przypadku minimalnie złamać 25).
Cóż tym razem się nie udało. Ale praca na pewno nie poszła na marne i mocno wierzę że za tydzień po dobrej regeneracji i pobudzeniu szybkości, podzielę się lepszymi informacjami ze swojego startu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze