Reklama

Stanisław Witold Bienias - wystawa w muzeum Sochaczew

03/07/2006 09:28

Corocznie władze Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą wraz z rozpoczęciem Dni Sochaczewa organizują wystawy lokalnych twórców, pochodzących z Sochaczewa i okolic, lub mających w tematyce twórczości Sochaczew. W tym roku w jednej z sal muzeum zagościło „Malarstwo” Stanisława Witolda Bieniasa.

Bienias (1948) pochodzi z Sochaczewa. Urodził się tu. Studiował architekturę na Politechnice Warszawskiej (choć początkowo myślał, o Akademii Medycznej!). Nie pracował jednak w zawodzie architekta (i dobrze!) – zajął się malarstwem i jak się okazuje z korzyścią dla siebie i dla oglądających, kupujących jego obrazy. (Liczne wystawy, także poza granicami kraju m.in. Toronto, Göteborg, Londyn, Paryż, Reggio di Calabria).

-„Patrząc z perspektywy czasu nie lepiej było iść na ASP?” - pytam artystę -

-„Być może, ale jak się ma lat 18 trudno jednoznacznie określić, co się chce robić w życiu”. Na architekturze odkrył swój talent w kierunku malarstwa. W trakcie dość długiego okresu studiów przekonał się, w czym czuje się najlepiej.

W muzeum zobaczyć możemy 49 obrazów malarza. Jak mówi sam dyrektor muzeum - od początku istnienia instytucji jest to pierwsza wystawa takiego formatu, poświęcona całkowicie jednemu twórcy.
Na wprost wejścia do sali widzimy pokaźną panoramę Sochaczewa z charakterystycznymi murami zamku książąt mazowieckich – i wiemy już, czemu Bienias znalazł się w Sochaczewie. Między innymi dlatego zabiegano o wystawę obrazów jego autorstwa.

Obraz ten oprócz znaczenia estetycznego, ma również znaczenie historyczne- uwieczniono Sochaczew z lat przedwojennych. (O ile łatwiej w ten sposób poznaje się historię?!).

„Chcielibyśmy by został w muzeum, mówi dyrektor, obraz namalowany został na podstawie dokumentacji, pocztówek, zdjęć tu zgromadzonych”.

Obraz jest cenny, cenne są również inne – jeden sprzedany został już w dniu otwarcia wystawy.

Znaczną część w twórczości malarza zajmuje Sochaczew i ziemia mazowiecka. Uznać można, iż jest lokalnym patriotą. Artysta często maluje by zachować coś dla potomności (tak jak wspomniana panorama Sochaczewa, stara Żelazowa Wola, Dwór Polski czy szkoła muzyczna), także dlatego bo, jak twierdzi, „to za chwilę zniknie”, np. stara kuchnia kurpiowska. Wraca do tego, co pamięta, przedstawia realia, jakie miały miejsce (już!) kilkadziesiąt lat temu. Obraz jest jak zatrzymany w biegu kadr.

Inspiracje czerpie z otoczenia, choć niewątpliwie wyjazdy też wzbogacają. Różne miejsca to przecież odmienne kolory, światło, architektura, natura. Maluje różnymi technikami poczynając od oleju na akrylu kończąc, ale najbardziej lubi akwarele.

Dlaczego chcielibyście mieć jego obrazy? – przedstawiają to, co nam znane i bliskie Sochaczew: dworki, chałupy, domy, przyroda; swojskie, ale też Warszawa – kto nie zna Krakowskiego Przedmieścia czy Starego Miasta?!

Wszystko w ciepłych barwach, odcieniach, które krzepią duszę, wprowadzają w pozytywny, optymistyczny, czasem sentymentalny nastrój.

Artysta zastanawia się nad przygotowaniem typowo tematycznej wystawy o Mazowszu, która prezentowałaby także ziemię sochaczewską. Może uda się to za rok...

Tymczasem warto zobaczyć aktualną wystawę, spojrzeć swoim okiem. Będzie to subiektywne spojrzenie, jak częściowo to tutaj, jednakże inaczej niż subiektywnie sztuki odbierać nie można.

Justyna Marciniak
e-Sochaczew.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości