Reklama

Starosta zmarnował trzy miesiące

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
19/03/2013 10:16

(...) Szkoda, że trzeba było aż zbierania podpisów i społecznej akcji, by zmusić zarząd powiatu do jakichkolwiek działań. Ale sukces odtrąbimy dopiero wtedy, gdy zaczną się pierwsze prace. Na razie możemy powiedzieć tylko jedno władze powiatu zmarnowały trzy miesiące, podczas których można  było ogłosić przetarg, wyłonić wykonawcę i czekać już tylko na koniec zimy. Coraz częściej trudno oprzeć mi się wrażeniu, że zarządowi powiatu w ogóle na mieście Sochaczew nie zależy...(...)

 

 

Rozmowa z radnym powiatowym, Dariuszem Dobrowolskim (Sochaczewskie Forum Samorządowe), mieszkańcem ulicy Staszica

Reklama

Dlaczego wciąż zbiera Pan podpisy pod apelem do starosty sochaczewskiego w sprawie remontu ulicy Staszica?

Bo nic nie wiem o tym, by zarząd powiatu zdecydował o rozpoczęciu remontu tej jednej z najważniejszych ulic w mieście, na której widać już przedwojenny bruk takie są dziury. Słyszałem wprawdzie o jakimś piśmie, które powstało w starostwie, ale dopóki nie będzie decyzji, dopóty będę zbierał podpisy.

Starostwo ponoć proponuje miastu przejęcie inwestycji i samodzielny remont ulicy Staszica
Jeśli to prawda, jestem mocno zdziwiony, że starosta nie chce remontować swojej własnej drogi, tym bardziej, że ma naprawdę świetnego fachowca do takich spraw. Jako członek Rady Powiatu mogę tylko dobrze wyrażać się o dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Małgorzacie Dębowskiej. Przy tej mizerocie finansowej, jaką władze powiatu przeznaczają na utrzymanie i remonty dróg, jej skuteczność jest naprawdę duża.

Reklama

W mieście tego niestety, nie widać.

To fakt. Władze powiatu, nad czym ubolewam, miasto Sochaczew traktują w tej kadencji wybitnie po macoszemu. Przypomnę, że nawet dokończenie sztandarowej inwestycji drogowej powiatu z poprzedniej kadencji, czyli remontu ulicy Gawłowskiej, ciągnęło się prawie dwa lata, a gdyby nie determinacja burmistrza Osieckiego i finansowa pomoc samorządu miejskiego, to świateł na Gawłowskiej pewnie do dziś by nie było. Przecież pan starosta chciał odłożyć remont całego skrzyżowania i budowę sygnalizacji do czasu budowy marketu, który miał powstać u zbiegu Gawłowskiej i Płockiej. Market jakoś do dziś nie powstał.

Reklama

Dlaczego akurat ulicę Staszica należy remontować w pierwszej kolejności, a nie np. Trojanowską, która też jest w opłakanym stanie, a również należy do powiatu?

Praktycznie wszystkie drogi powiatowe, które znajdują się w mieście są w opłakanym stanie. Ale Staszica chyba w najgorszym. A to bez dwóch zdań obok ulicy 600-lecia, główna arteria miasta na kierunku północ-południe. Mieszkam przy Staszica i codziennie obserwuję, jak wiele samochodów nią jeździ. Ruch zamiera może na dwie godziny w samym środku nocy.

Reklama

Ile podpisów zebrał Pan dotychczas?

Nie potrafię jeszcze dziś dokładnie powiedzieć. W akcję zaangażowało się wiele osób. Listy krążą po wspólnotach mieszkaniowych, podpisują je nie tylko mieszkańcy Staszica, bo to nie jest tylko problem tych, którzy mieszkają przy tej ulicy, ale całego miasta.

Współpracuje Pan ze Stowarzyszeniem Amnis, które w ubiegłą niedzielę zebrało pod kościołami ponad 1100 podpisów pod własną petycją do starosty w sprawie remontu Staszica?

Raczej kibicuję i przy okazji dziękuję za zaangażowanie i gratuluję sukcesu, bo zebranie ponad tysiąca podpisów w ledwie jeden weekend, to spory wyczyn. Nasza inicjatywa powstała oddzielnie. Trochę inna, co oczywiste, jest treść apelu do starostwa, ale chodzi o to samo. To były po prostu dwie, samorzutne inicjatywy mieszkańców, co pokazuje, jak bardzo jest to palącym problem.

Reklama

Czy Pana zdaniem miasto powinno przejąć remont?
Na pewno przekazanie budowy miastu opóźni początek robót o kilka miesięcy, bo przecież pozwolenie na budowę, wszelkie zgody i dokumenty, są w posiadaniu Powiatowego Zarządu Dróg. Z tego co wiem, burmistrz Osiecki jest jednak bardzo zdeterminowany, by remontować tę drogę, mimo że należy do powiatu. Mieszkańcom jest wszystko jedno, kto będzie inwestorem. Ważne, żeby ten remont w końcu się zaczął. Szkoda, że trzeba było aż zbierania podpisów i społecznej akcji, by zmusić zarząd powiatu do jakichkolwiek działań. Ale sukces odtrąbimy dopiero wtedy, gdy zaczną się pierwsze prace. Na razie możemy powiedzieć tylko jedno władze powiatu zmarnowały trzy miesiące, podczas których można  było ogłosić przetarg, wyłonić wykonawcę i czekać już tylko na koniec zimy. Coraz częściej trudno oprzeć mi się wrażeniu, że zarządowi powiatu w ogóle na mieście Sochaczew nie zależy.

Rozmawiała Agnieszka Poryszewska

Reklama

 

Ponad 1100 podpisów  w trzy dni

Stowarzyszenie Amnis zakończyło już zbiórkę podpisów pod petycja do władz powiatu o remont ul. Staszica. Pod koniec ubiegłego tygodnia zostały one złożone w Starostwie Powiatowym.

 

Adresatem petycji jest starosta Tadeusz Koryś. Oprócz tego kopie pisma wraz  z załącznikami trafiły do sochaczewskiego ratusza.

- Przekazaliśmy je do wiadomości burmistrza oraz rady miejskiej. Naszą inicjatywę poparło prawie 1130 osób - mówi Zbigniew Warzecha z Amnis.  - Uważam, że jak na trwającą trzy dni zbiórkę,  jest to naprawdę dobry wynik. Na listach podpisali się nie tylko mieszkańcy ul. Staszica i sąsiednich ulic. Swoje poparcie wyraziło wielu indywidualnych użytkowników drogi. Są to ludzie, którzy, tylko tamtędy przejeżdżając, widzą konieczność natychmiastowego remontu.

Reklama

Właśnie te podpisy są dla stowarzyszenia najcenniejsze. Jednoznacznie świadczą o tym, że nie jest to wyłącznie inicjatywa osób zamieszkujących przy ul. Staszica. Przedstawiciele Amnis planują  zaprezentować swoje stanowisko w trakcie najbliższej sesji rady powiatu.

- Wcześniej poinformujemy przewodniczącą o tym, że chcemy przedstawić swoje argumenty podczas obrad. Możliwość zabrania głosu jest dla nas bardzo ważna. Nawet najlepiej przygotowane pismo nie zastąpi bezpośredniego przekazania swoich racji na forum rady powiatu - mówi Zbigniew Warzecha. (ap)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    EdwardZ 2013-03-20 11:33:41



    Proponuje tym razem nagłośnić temat zorganizować i zorganizować w przeciwieństwie do  PRAWDZIWĄ akcje zbierania podpisów pod odwołaniem Burmistrza Sochaczewa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    adamk 2013-03-20 08:34:00

    Nawet Pan Żelichowski przyznaje, że burmistrz Osiecki jest jedyną osobą spośród samorządowców, która konsekwentnie chce remontu Staszica. Chciał tego, gdy był wicestarostą. Chce i konsekwentnie dąży do zrealizowania tej inwestycji, gdy jest burmistrzem. Mówi o tym od dwóch lat. Dwa lata musiał namawiać powiat do tej inwestycji!!!!!  
    JEDYNYMI KTÓRZY ROBIĄ WSZYSTKO BY JĄ OPÓŹNIĆ, A WRĘCZ ZABLOKOWAĆ SĄ POLITYCY Z RZĄDZĄCEJ POWIATEM KOALCJI (Porozumienie+Jerzy Żelichowski).
    No bo jak nazwać trzymiesięczne zwlekanie z odpowiedzią na pismo burmistrza. 
    Jak nazwać fakt, że zarząd powiatu (głównie Pan Ciura i Gaik) chcą pozbyć się inwestycji na swojej drodze. 
    Dla nich hasło "nic dla Sochaczewa" stało się głównym motywem działania.
    Tak trzymajcie panowie. A my tylko zapamiętajmy co zrobili dla miasta przez te dwa lata i patrzmy im na ręce co dalej będą robić dla miasta przez najbliższe dwa lata. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2013-03-19 21:18:33

    Nie będę uczestniczył w przeciąganiu liny z trollami, ewidentnie broniącymi swego łaskawcy. Jednak z szacunku dla zaglądających tutaj neutralnych czytelników przybliżę trochę wiedzy z ostatnich kilku lat, która nie jest zasłyszaną.Mieszkańcy ul. Staszica prowadzili rozmowy z władzami powiatu i miasta, dotyczące remontu ulicy i kanalizacji, jeszcze w poprzedniej kadencji (2009/2010). Wówczas władze powiatu, reprezentowane na spotkaniach w Urzędzie Miasta przez wicestarostę, wykorzystującego irytację i widoczne złe nastroje społeczne, wspólnie z mieszkańcami łajały władze miejskie za opieszałość i brak realizacji nowego wodociągu i kanalizacji w ulicy. Brak tych działań zdaniem wicestarosty uniemożliwiał powiatowi remont drogi, mimo rzekomej chęci i pełnej gotowości powiatu. Po wyborach role się odwróciły. Teraz burmistrzowi zaczęło zależeć na medialnym mobilizowaniu powiatu. Ale minęło 2 lata i 4 miesiące i jakoś zapomniano o miejskiej infrastrukturze w drodze powiatowej. Do dzisiaj nie zrobiono nic. Tymczasem ulica jest w fatalnym stanie. Burmistrz więc trzy miesiące temu wspólnie z koalicyjnymi radnymi opodatkował wszystkich mieszkańców miasta, aby zacząć remont ul. Staszica. Dzięki temu zadeklarował ponad milionowy wkład w remont ulicy. Natomiast powiat dysponując ograniczonymi środkami inwestycyjnymi musiał skierować ich większość na remont zamkniętego od początku tej kadencji mostu w Kozłowie Szlacheckim. Ze względu na sytuację mieszkańców gminy to był oczywisty priorytet w powiatowych inwestycjach drogowych. Starania o wsparcie rządowe, tzw."schetynówkę" nie przyniosły spodziewanego efektu. Do dyspozycji jest więc tylko 1,5 mln zł. Mieszkańcy zbierali podpisy, aby rozpocząć remont. Ale czy są świadomi, że w grę wchodzi remont będącej w niezłym stanie ok.1/3 ulicy od skrzyżowania z ul. Warszawską do ul. Niemcewicza? A kiedy reszta? A może ze względu na fatalny stan jej środkowego odcinka i ograniczoną ilość pieniędzy, wskazany byłby remont właśnie tej części? Starosta sugerując burmistrzowi przejęcie inwestycji, podał racjonalne argumenty. Chce przekazać zabezpieczone w powiatowym budżecie pieniądze, unikając potencjalnych przyszłych sporów decyzyjnych przy równolegle prowadzonych zadaniach miejskich. Emocje nie pomagają dobrym decyzjom. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama