Jak to bywa na polskich drogach z pierwszymi promieniami słońca pojawiają się także coraz to nowe niespodzianki. Dla kierowców roztopy śniegu to wielka przygoda terenowa.
Piękne widoki rzadko mogą rekompensować brak dobrej nawierzchni. Tak dzieje się w całym powiecie sochaczewskim oraz samym mieście Sochaczew. Jednak pomysłowość włodarzy dróg jest nader zaskakująca. Nie jest nowym obrazem dziura w jezdni ale nowością nie jest także brak naprawy nawierzchni. Za to szybko stawia się znaki, które mają przestrzec o brakach w jezdni.
Na drodze Sadowo -Brzozów Stary jest nowe oznakowanie. Zamiast przebiśniegów wyrosły dziury i to najszybszy sposób walki z nimi. Ale czy to jednak może uchronić zarządcę przed poniesieniem konsekwencji w postaci odszkodowania za zniszczone podwozie samochodu? Niekoniecznie. Sam znak nie oznacza całkowitego braku konieczności wypłaty środków za naprawę samochodu, który został zniszczony przez dziury w jezdni. Oprócz znaku informującego o ubytkach w jezdni, zarządca powinien zadbać aby dziury były zasypywane na bieżąco, znajdowały się pachołki, barierki zabezpieczające oraz w przypadku naprawdę niebezpiecznych wyrw należy wyłączyć fragmenty jezdni z ruchu.
Pamiętając o wiośnie należy jako kierowca jednak przystosować się do krajowych warunków i zdjąć nogę z gazu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety ale taka prawda dziura to nie problem a sposób w jaki jest łatana u nas a jak w innych krajach.Jeśli mowa o centrach miast to wygląda prawie zawsze tak samo czyli traktor + panowie z wiaderkami czasami przyklepią to lepiej czasem gorzej ale i tak efekt jest ten sam............wykruszy się do następnej zimy.
Oczywiście to nie wina panów od łatana robią tak jak im każą ci z góry,tak czy siak nie spodziewajcie się w Sochaczewie za tej kadencji zbyt wielu nowych dróg jak i remontów starych po prostu pan burminio opróżnił kasę ;-) obligację,promenady,przystanie i te sprawy.
nie problem w dziurach,one pojawiają się na drogach nie tylko w Polsce,problem w sposobie ich naprawy.drogowcy wypełniają te ubytki poprzez nawalenie asfaltu,"ubicie" go bez wyrównywania (no bo samochody ubiją,wyrówna się) i zamiast dziur mamy pagórki. kto jeździ po Niemczech ,widzi na drodze place po remoncie,ale nie odczuwa nierówności.dla niektórych ruszenie głową przy tej czynności to zbyt duży wysiłek
.
Niestety ale taka prawda dziura to nie problem a sposób w jaki jest łatana u nas a jak w innych krajach.Jeśli mowa o centrach miast to wygląda prawie zawsze tak samo czyli traktor + panowie z wiaderkami czasami przyklepią to lepiej czasem gorzej ale i tak efekt jest ten sam............wykruszy się do następnej zimy.
Oczywiście to nie wina panów od łatana robią tak jak im każą ci z góry,tak czy siak nie spodziewajcie się w Sochaczewie za tej kadencji zbyt wielu nowych dróg jak i remontów starych po prostu pan burminio opróżnił kasę ;-) obligację,promenady,przystanie i te sprawy.
nie problem w dziurach,one pojawiają się na drogach nie tylko w Polsce,problem w sposobie ich naprawy.drogowcy wypełniają te ubytki poprzez nawalenie asfaltu,"ubicie" go bez wyrównywania (no bo samochody ubiją,wyrówna się) i zamiast dziur mamy pagórki. kto jeździ po Niemczech ,widzi na drodze place po remoncie,ale nie odczuwa nierówności.dla niektórych ruszenie głową przy tej czynności to zbyt duży wysiłek