Wyjazd druhów z OSP Nowa Sucha do Częstochowy, który miał zakończyć się jedynie odbiorem samochodu strażackiego z serwisu, niespodziewanie przerodził się w akcję ratunkową.
To miał być spokojny wyjazd druhów z OSP Nowa Sucha po odbiór z Częstochowy serwisowanego samochodu strażackiego. Stało się jednak inaczej. Druhowie Konrad Drązikowski, Robert Gajda i Janusz Drązikowski natrafili na niebezpieczne zdarzenie drogowe. Za kierownicą jednego z pojazdów zasłabł starszy mężczyzna, podróżujący wraz z żoną. Auto straciło panowanie i kilkakrotnie uderzyło w bariery ochronne.
Druhowie natychmiast zatrzymali się, przejęli zgłoszenie od świadka – kierowcy ciężarówki – i przystąpili do działania. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a przede wszystkim udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy medycznej, zapewniając jednocześnie opiekę i wsparcie psychiczne jego żonie. Do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego oraz jednostek OSP i PSP z powiatu częstochowskiego, strażacy czuwali nad bezpieczeństwem uczestników zdarzenia. Ich szybka reakcja udowodniła, że strażak gotów jest pomagać zawsze, niezależnie od okoliczności.
- Natomiast słowo dziękuję, które popłynęło z ust starszej kobiety było dla nas bezcenne - mówią druhowie z Nowej Suchej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze