Już na najbliższej sesji radni zajmą się uchwałą zezwalającą na sprzedaż terenów przy ul. Olimpijskiej. Grunty stanowiące sochaczewską podstrefę Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, czekają teraz na prywatnego inwestora, który skorzysta z preferencyjnych warunków inwestowania na tym terenie.
22 stycznia, po niemal dwuletnich staraniach władz miasta, Rada Ministrów zadecydowała o utworzeniu Sochaczewie podstrefy ŁSSE. Według wyliczeń rządu, docelowo pozwoli to stworzyć w naszym mieście około 200 dodatkowych miejsc pracy.
Łódzka strefa ekonomiczna uważana jest za najbardziej efektywną specjalną strefę ekonomiczną w Europie i czwartą na świecie. Przypomnijmy, że przedsiębiorcy chcący rozpocząć działalność w ŁSSE mogą skorzystać z pomocy publicznej sięgającej nawet do 70% kwalifikowanych kosztów inwestycji lub dwuletnich kosztów pracy (w województwie mazowieckim do 50%).
W Sochaczewie strefa została ulokowana na miejskiej działce, znajdującej się na Polach Czerwonkowskich. Jej powierzchnia wynosi sześć hektarów. Teraz ma zostać oficjalnie wystawiona na sprzedaż. Odbędzie się to w drodze przetargu łączonego, zorganizowanego przez Zarząd ŁSSE na mocy porozumienia o współpracy z Gminą Miastem Sochaczew.
- Zorganizowanie przetargu będzie zlecone zarządowi strefy. Będzie miał on charakter łączony, czyli obejmie sprzedaż działki, a także wyłonienie firmy, która uzyska pozwolenie na działalność w ŁSSE i przeprowadzi na niej inwestycję - mówi kierownik referatu obsługi inwestora i działalności gospodarczej UM Beata Fastyn.
Kiedy możemy spodziewać się takiej transakcji, nie da się dokładnie przewidzieć. Może stać się to w perspektywie kilku, a także kilkunastu miesięcy. Miarodajne mogą być tu jednak dotychczasowe dane z działalności strefy. Do tej pory wydano w niej ponad 200 pozwoleń dla przedsiębiorców. Tylko podczas ostatnich osiemnastu miesięcy było ich około 20.
- Rozmawiałam z przedstawicielami władz kliku miast posiadających tereny inwestycyjne w ŁSSE. Są oni bardzo zadowoleni ze współpracy ze strefą i upatrują w niej wielką szansę na rozwój swoich gmin. Niektóre z nich, jak np. Łowicz, starają się nawet wykupywać prywatne grunty, by włączyć je do strefy. Władze samorządowe widzą, że z punktu widzenia rozwoju gospodarczego bardzo im się to opłaca - powiedziała nam Beata Fastyn.
Pełen tekst w najnowszym numerze "ZS".
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze