W zeszłą niedzielę na skrzelewskich polach odbyło się wielkie święto kukurydzy. Od samego rana do późnych godzin wieczornych bawili się tam amatorzy tej niezwykłej rośliny. O ile rozpoczęcie obyło się nie bez komplikacji (awaria instalacji elektrycznej), o tyle dalsza część imprezy była bardzo udana. Dopiero pod koniec doskwierał padający deszcz. Około godziny 10.00 wójt Teresiena, Szymon Ziółkowski, oficjalnie rozpoczął świętowanie, a czas umilała orkiestra dęta z Niepokalanowa. Swoje przemowy wygłosili niektórzy z przybyłych gości, wśród nich Francisco Jose Cruz Gonzalez, ambasador Meksyku przy ambasadzie RP. Po oficjalnym rozpoczęciu, entuzjaści uprawy kukurydzy, podziwiali nowoczesne maszyny rolnicze podczas zbioru kukurydzy z pola. W tym czasie osoby bardziej zainteresowane kulturą niż rolnictwem mogły nasycić swoje zmysły występem zespołu ludowego "LZA". Artyści wykonali kilka krakowiaków, kujawiaków i innych charakterystycznych dla folkloru potańcówek. Kolorowe suknie śmigały po scenie. Dźwięk ludowych przyśpiewek niósł się nad polami kukurydzy. Gdy "LZA" zakończyło swój występ, na scenie pojawili się młodzi artyści z Teresińskiego Ośrodka Kultury. Podopieczni Joanny Kwiatkowskiej śpiewali piosenki nie koniecznie związane z tematem kukurydzy. Z widowni słuchali tych piosenek przybyli goście, a wśród nich: senator Jolanta Popiołek, Jarosław Jabłoński - szef gabinetu politycznego Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przewodniczący Rady Powiatu Sochaczewskiego Andrzej Grabarek oraz starosta powiatu sochaczewskiego Józef Gołębiowski, starosta powiatu łowickiego Cezary Dzierżek, v-ce burmistrz Sochaczewa Jerzy Żelichowski, reprezentujący Fundusz Współpracy Kazimierz Porębski, v-ce marszałek Mazowieckiego Sejmiku Samorządu Gospodarczego Anna Łukasik, dyrektor Biura Krajowej Rady Izb Rolniczych Kazimierz Jakubiak, wspomniany już ambasador Francisco Jose Cruz Gonzalez, v-ce Wojewoda Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego Adam Mroczkowski, wójt gminy Teresin Szymon Ziółkowski, prezes Mazowieckiej Izby Rolniczej Tadeusz Piętowski oraz prezes Łódzkiej Izby Rolniczej Andrzej Górczyński. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również stoiska, nawet te z kukurydzą zupełnie nie związane. Były kiełbaski, hod-dogi, hamburgery, napoje, a także miodek pszczeli i oczywiście wódka kukurydziana. Można było nabyć naprawdę wszystko: poprzez baloniki, lizaki, zabawki, krzewy ozdobne aż po sadzonki drzewek, a nawet opony do ciągnika. Warto było jednak od czasu do czasu oderwać się od zakupów i skierować swoją uwagę na scenę. Odbywały się tam rozmaite konkursy, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Do wygrania były liczne nagrody. Należało jedynie wykazać się swoimi umiejętnościami - dorośli w konkursie wiedzy ekologicznej, a dzieci w konkursie wiedzy o kukurydzy i w konkursie plastycznym na stworzenie najpiękniejszego "kukurydzianego ludka". Pociechy popisały się niesamowitą inwencją, a ich prace znajdą się na specjalnie przygotowanej wystawie w siedzibie Teresińskiego Ośrodka Kultury. Izabela Goryniak z radia FAMA i Mariusz Cieśniewski, dyrektor Tok-u poprowadzili stały, coroczny punkt obchodów Dnia Kukurydzy, czyli "spacerkiem po regionie", a najprościej mówiąc, prezentacje poszczególnych stoisk, które rozstawiły się w Skrzelewie. Okazali się niezwykle pomocni dla zwiedzających, którzy mieli możliwość wybrania swojego ulubionego punktu w plebiscycie "Na najładniejsze stoisko targowe". Około godziny 15.30 zaczął padać deszcz. O ile część przybyłych deszczu się przestraszyła, to liczni zostali na kończący całą imprezę koncert zespołu "Przyjaciele". Nie można zapominać, że tak świetną zabawę zawdzięczamy inicjatywie pana Tadeusza Szymańczaka, człowieka który całym sercem propaguje kukurydzę. I z pewnością wie co robi. Pozostaje zaprosić wszystkich do Skrzelewa za rok, na VI dni kukurydzy województw mazowieckiego i łódzkiego. Sebastian Stępień
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze