Miła wiadomość dla miłośników dwóch kółek. Na zaproszenie Daniela "Danielo" Chądzyńskiego – honorowego członka KM "Aktywni" do Sochaczewa przybył Sylwester Szmyd. Wraz z kolegą „po fachu” - Wojciechem Wróblem gościli w domu Daniela. Jako Prezes KM Aktywni miałem okazję osobiście spotkać się i porozmawiać z członkiem zawodowej grupy Liquigas - bezsprzecznie jednym z najwybitniejszych współczesnych polskich kolarzy. Z zaciekawieniem słuchałem nowinek ze światowego peletonu. Zapytałem również o słynne zwycięstwo w prestiżowym wyścigu Dauphine Libere. Sylwas uciekał wtedy w parze z innym wybitnym kolarzem - hiszpanem Valverde. Polak dzielnie pomagał rywalowi w podjazdach pod słynne wzniesienie Mount Ventoux. Przypomnijmy, że Szmyd odniósł spektakularne zwycięstwo na tym królewskim etapie.
Moje pytania dotyczyły też świetnej jazdy w tegorocznym Giro di Italia. Sylwek niemiłosiernie „harcując” pracował na innego kolarza grupy, w której tak ciężko pedałuje - Pelizzotiego. Dzięki jego pomocy Włoch mógł cieszyć się z trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej wyścigu dookoła Włoch. Brawa dla naszego cyklisty!
Kiedy piszę ten felieton, Sylwester Szmyd bierze akurat udział w najsłynniejszym polskim wyścigu Tour de Pologne. Zapewne dzielnie będzie pomagał szczególnie na etapach górskich liderowi ekipy, aktualnemu jeszcze mistrzowi świata, Włochowi - Ivanowi Basso. Ten polski wyścig jest ostatnim etapem przed słynnym wyścigiem Vuelta de Espana. Sylwester nie chciał nic obiecywać, ja jednak wierzę, że stać go na solidną jazdę.
Po miłej i ciepłej rozmowie mogłem wywnioskować, że Sylwek jest otwartym i skromnym człowiekiem. Cechuje go pracowitość i rzetelność w wykonywanym fachu. Na zakończenie zrobiliśmy wspólnie kilka zdjęć, na których można zobaczyć Daniela „Danielo” Chądzyńskiego, Sylwestra Szmyda oraz Wojciecha Wróbla jeżdżącego na co dzień w barwach grupy „Danielo”. Po sesji fotograficznej kolarze udali się na wspólny trening…
Rafał Milczarek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze