Chwilę grozy przeżyli pasażerowie pociągu relacji Łowicz - Warszawa. Wszystko z powodu agresywnego mężczyzny jechał bez biletu i nie chciał podać konduktorowi swoich danych osobowych.
O tym, że jazda bez biletu i agresywne zachowanie wobec obsługi pociągu może się źle skończyć, przekonał się mężczyzna, który próbował podróżować pociągiem z Łowicza do Warszawy.
Podczas sprawdzania biletów okazało się, że nie zapłacił za przejazd. Poproszony przez konduktora o podanie swoich danych osobowych w celu wpisania kary odmówił. Na dodatek zaczął się zachowywać agresywnie. Nie widząc innego wyjścia obsługa pociągu, który zbliżał się do Sochaczewa, postanowiła wezwać policję.
Kiedy pociąg zatrzymał się na sochaczewskim dworcu PKP, przybyli na miejsce funkcjonariusze błyskawicznie obezwładnili krewkiego pasażera.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czy to nie ukr.? oni przecież mogą darmo podróżować. na front może jechał chłopina, dopłacimy do biletu jak na front.
Kto ci placi za takie jątrzenie?
Kiss and ride
Za niskie kary, a sądy mało skuteczne.
A później policja go puściła i z bezdomnymi na poczekalni pil wódkę.
To prawda. Sama byłam świadkiem....
A guma 80 tka wąskie drzwi i scieżka zdrowia ,i więcej by tu już nie przyjechał
Bilety nie kupione w sumie to nie jest argument na brak empatii końdukta pospolitego sfrustrowanego brakiem łapówy
czy to nie ukr.? oni przecież mogą darmo podróżować. na front może jechał chłopina, dopłacimy do biletu jak na front.
Kto ci placi za takie jątrzenie?
Kiss and ride