Żegnam ja kumpla w czasie bardzo dziwnym
z maską na twarzy stoję zadumany
był młodym ojcem człowiekiem uczynnym
żałuje bardzo czemu mi nie znany
ostatni etap mej podróży będzie
chcialby złagodzić bliskim ból zadany
kaznodziej mówi trzymajcie się w biedzie
żyj sprawiedliwie tak jak czynił zmarły
spokojnie przyjmuj nie opuszczaj wiary
niespodziewanie każdy z nas odejdzie
pociecha marna pomyślałem sobie
rozkoszne ciało dusza by szalała
śmieje się Bozia gdy to usłyszała
pokorny będę tak to pewnie zrobie.
zb.s. • tenos dla Marcina + 77
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze