Pogoda dopisała, ludzie dopisali, a atmosfera – jak co roku – była bardzo na plus. Teresińska Noc Czerwcowa przyciągnęła całe rodziny, grupy znajomych i wszystkich tych, którzy chcieli spędzić czas na świeżym powietrzu, w piknikowym klimacie.
Było swojsko, było wesoło, a najwięcej emocji – tradycyjnie – wzbudziło przeciąganie liny między sołectwami. Po zaciętej rywalizacji zwyciężyła Topołowa, zgarniając zasłużony puchar i brawa od publiczności.
Scena rozkręcała się już za dnia, ale największe poruszenie przyszło wieczorem. Majka Jeżowska porwała do śpiewania całe pokolenia, Liber dorzucił energetyczny klimat, a Golec uOrkiestra jak zwykle zrobiła swoje – czyli roztańczoną końcówkę wieczoru pod gołym niebem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze