Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Słyszałem, że pan Dominik niestety przegrał walkę o życie. Smutne...
Strasznie przykra sprawa. Znam chłopaka ze szkoły. Coś strasznego, w głowie się nie mieści.
A kierownik pociągu to ślepy był? Pierwszy powinien iść na przesłuchanie. Też nie wierzę, że nikt nic nie widział!
Aż się nie chce wierzyć, że mógłby Dominikowi ktoś pomóc i nikt tego nie widział. Mam nadzieję, że jak najszybciej sam odpowie na pytanie jak to się stało. Życzę mu tego i jego bliskim.
Poniżej linki do opisywanego przez ZS, wypadku, który moim zdaniem łudząco przypomina Państwa sytuację.
To było w prima aprilisTajemnica peronu nr.2 ps.
Mój brat wrócił do zdrowia, ukończył szkołę, pracuje, o tamtych zdarzeniach zapomniał - tylko ja nie mogę zapomnieć, że pociąg odjechał i maszynista nic nie zauważył i gdyby nie pomoc i telefon przypadkowego pasażera, ta historia mogłaby mieć zupełnie inny finał... [2011-03-16 21:13]
Witam serdecznie, trzy lata temu mój brat Michał G. - pisała o nim Ziemia Sochaczewska art pt"To było w prima aprilis", 1 kwietnia uległ podobnemu wypadkowi. Znaleziono go podobnie na peronie w krytycznym stanie z obrażeniami głowy. Śledztwo prowadziła Sochaczewska policja, zostało umorzone z braku znamion przestępstwa.
Podaję telefon 691-385-504.
Nam nie udało się ustalić przyczyn, ale może uda się zapobiec kolejnej tragedii.
Z tego co obserwuję jest to trzeci podobny w ciągu trzech lat wypadek.
Pozdrawiam. WK
Słyszałem, że pan Dominik niestety przegrał walkę o życie. Smutne...
Strasznie przykra sprawa. Znam chłopaka ze szkoły. Coś strasznego, w głowie się nie mieści.
A kierownik pociągu to ślepy był? Pierwszy powinien iść na przesłuchanie. Też nie wierzę, że nikt nic nie widział!
Aż się nie chce wierzyć, że mógłby Dominikowi ktoś pomóc i nikt tego nie widział. Mam nadzieję, że jak najszybciej sam odpowie na pytanie jak to się stało. Życzę mu tego i jego bliskim.