Do dwóch wypadków doszło w ten weekend na terenie powiatu sochaczewskiego. W Sochaczewie mężczyzna wpadł pod pociąg, a na terenie gminy Sochaczew półtoraroczne dziecku do przydomowej sadzawki. Na szczęście malucha udało się uratować.
Także i miniony weekend był pracowity dla sochaczewskich strażaków. W sobotę, 23 sierpnia, o godzinie 16.21 oficer dyżurny sochaczewskiej straży otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który wpadł pod pociąg na stacji kolejowej w Sochaczewie. W chwili przybycia strażaków mężczyzna bez funkcji życiowych znajdował się pod jednym z wagonów. Strażacy wydobyli poszkodowanego i przekazali medykom, którzy stwierdzili zgon 25-latka.
Z kolei w niedzielę, 24 sierpnia, przed godziną 14.00 otrzymali oni zgłoszenie o półtorarocznym dziecku, które wpadło do przydomowej sadzawki na terenie gminy Sochaczew. Na miejsce strażacy dotarli wraz z zespołem ratownictwa medycznego, który niezwłocznie przystąpił do udzielania pomocy medycznej. Strażacy zabezpieczyli lądowanie i start helikoptera Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, którym przetransportowano maleństwo do szpitala.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze