Do tragicznego wypadku drogowego doszło dzisiaj rano w Alei 600-lecia w Sochaczewie. Około godziny 10.00 na przejściu dla pieszych został potrącony 65-letni mieszkaniec Sochaczewa, który w wyniku odniesiony obrażeń zmarł na miejscu.
W Alei 600-lecia tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Długą około godziny 10.00 doszło do potrącenia rowerzysty. Jak poinformowała nas st. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy KPP w Sochaczewie, do wypadku doszło na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu Alei z ulicą Długą. Mieszkaniec Sochaczewa został potrącony przez bmw, którym kierował 36-letni sochaczewianin. Mimo natychmiast podjętej przez ratowników akcji reanimacyjnej 65-latek zmarł.
- Dla dobra prowadzonego śledztwa nie chciałabym ujawniać więcej szczegółów. Mogę jedynie powiedzieć, że kierowca bmw nie był pod wpływem alkoholu. Pobrano mu jednak krew dla zbadania, czy nie był pod wpływem środków odurzających - dodała Agnieszka Dzik.
Jednocześnie policja poszukuje świadków zdarzenia. W tym kierowców, którzy mogą posiadać nagranie wypadku zarejestrowane na wideorejestratorach. Prosimy o pilny kontakt: tel. 47 70 55 200 lub 47 70 55 222.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda człowieka, niech spoczywa w pokoju. Przy okazji tego wypadku, nasówa się pytanie, co rowerzysta robił na przejściu dla pieszych ? Ile jeszcze osób musi zginąć by anulować bzdurne przepisy dot. przejścia przez przejście dla pieszych, czyż nie jest teraz tak, że piesi i rowerzyści uważają przejście dla pieszych za świętość i wchodzą na nie bez rozejrzenia się. Kierowcy samochodów dobrze wiedzą, że na wielu nagrobkach powinno być napisane "tu leży Ten co miał pierwszeństwo przejazdu". Niestety rowerzyści i piesi tej wiedzy nie posiadają.
Nasuwa się też pytanie czemu niektórzy kierowcy zachowują się jakby byli sami na drodze, przekraczają dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym i nie zachowują szczególnej ostrożności przy przejściach dla pieszych?
tak jak piesi ktorzy nie rozgladając sie i nie zatrzymując przed przejsciem wchodzą na nie, również nie zachowując ostrożności. O rowerzystach nie wspomne wjezdzających i przejezdzających przejscia lub wyjezdzających z popocznych uliczek. Przepis ogolnie może być bo pieszy ma pierwszeństwo dopiero wchodząc na nie czyli noga poza krawęznikiem :D a wszyscy mysla ze zawsze i wszedzie maja pierwszenstwo.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mało tego że wjechał pod auto to jeszcze był pijany ale jeszcze tego nie podali do informacji publicznej
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nie wiem jak inni ale ja staram się w terenie zabudowanym jeździć 50, nie dotyczy to Warszawy bo tam jeżdżę tak jak pozostali. Co do obserwowania przejść dla pieszych to robię to by nie pójść siedzieć za pieszego który wejdzie bez rozglądania się w prawo i lewo.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Teraz kierowca pojazdu powinien od rodziny rowerzysty rządach odszkodowania tak jak robią piesi i rowerzyści
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szkoda człowieka, niech spoczywa w pokoju. Przy okazji tego wypadku, nasówa się pytanie, co rowerzysta robił na przejściu dla pieszych ? Ile jeszcze osób musi zginąć by anulować bzdurne przepisy dot. przejścia przez przejście dla pieszych, czyż nie jest teraz tak, że piesi i rowerzyści uważają przejście dla pieszych za świętość i wchodzą na nie bez rozejrzenia się. Kierowcy samochodów dobrze wiedzą, że na wielu nagrobkach powinno być napisane "tu leży Ten co miał pierwszeństwo przejazdu". Niestety rowerzyści i piesi tej wiedzy nie posiadają.
Nasuwa się też pytanie czemu niektórzy kierowcy zachowują się jakby byli sami na drodze, przekraczają dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym i nie zachowują szczególnej ostrożności przy przejściach dla pieszych?
tak jak piesi ktorzy nie rozgladając sie i nie zatrzymując przed przejsciem wchodzą na nie, również nie zachowując ostrożności. O rowerzystach nie wspomne wjezdzających i przejezdzających przejscia lub wyjezdzających z popocznych uliczek. Przepis ogolnie może być bo pieszy ma pierwszeństwo dopiero wchodząc na nie czyli noga poza krawęznikiem :D a wszyscy mysla ze zawsze i wszedzie maja pierwszenstwo.