Reklama

Tragiczny wtorek na Żyrardowskiej

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/08/2012 05:16

 

Przez kilka godzin we wtorek 21 sierpnia szosa wiodąca do Żyrardowa, od ronda na obwodnicy do Bielic, była nieprzejezdna z powodu dwóch, tragicznych w skutkach, wypadków.

Zaczęło się od tego, że kawalkada samochodów zbliżała się tą trasą w kierunku Sochaczewa. W pewnym momencie, około godziny 15.20, na wysokości wsi Sielice, kierowca ciężarowej scanii nie zdołał na czas wyhamować i uderzył w tył jadącego przed nim osobowego volkswagena bora, którym podróżował 33-letni kierowca z 15-letnią córką. Volkswagen uderzył w poprzedzające go ciężarowe renault, a to z kolei w również ciężarowego mercedesa. Karambol zablokował całą szerokość szosy. Jak zwykle pierwsi na miejscu zdarzenia zjawili się strażacy, którzy udzielali pomocy poszkodowanym i zabezpieczali uszkodzone pojazdy.

Reklama

W kraksie najbardziej ucierpiała piętnastolatka z volkswagena, którą wezwane na miejsce zdarzenia lotnicze pogotowie zabrało do szpitala w Warszawie. Jej ojciec, z potłuczeniami i podejrzeniem wstrząśnienia mózgu, odwieziony został karetką do sochaczewskiego szpitala, natomiast kierowca scanii, z obrażeniami klatki piersiowej - do szpitala w Żyrardowie.

Trasę zamknięto, więc przy rondzie na obwodnicy pojawił się policyjny patrol, który kierował samochody na objazdy. Ruch był wolny i nic nie zapowiadało nieszczęścia.

Reklama

Około godz. szesnastej z minutami do redakcji Ziemi Sochaczewskiej zadzwonił telefon. To mieszkanka ul. Żyrardowskiej informowała, że przy rondzie TIR uderzył w przechodzącą przez jezdnię kobietę, która już od 20 minut czeka na przyjazd karetki. Gdy po 15 minutach dotarliśmy na miejsce karetka już była i dwaj ratownicy próbowali poszkodowaną reanimować.

Zgromadzeni ludzie twierdzili, iż karetka przybyła przed chwilą, a więc jakieś pół godziny od wezwania. Wcześniej kobietę reanimowali zatrzymujący się kierowcy. Obsługa karetki przez około 30 minut próbowała ratować poszkodowaną kobietę, lecz bezskutecznie. Ostatecznie ciało okręcone zostało złotą folią, co obserwatorom dało znać, że to już koniec.

Reklama

Jak dowiedzieliśmy się od rzecznika prasowego sochaczewskiej policji Justyny Citko, kierowca TIR-a, 32-letni Mirosław B. był trzeźwy. Twierdzi, że stojąc przed przejściem dla pieszych i obserwując co się dzieje, nie zauważył, iż na przejście weszła kobieta, nie usłyszał też krzyków ludzi, gdy ruszył. Zatrzymał się dopiero przy rondzie... Pytanie brzmi, czy wcześniejszy przyjazd karetki dałby szansę Zofii B., 61-letniej mieszkance Sochaczewa.

Więcej w njnowszej "Ziemi".

Sławomir Burzyński

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pułkownik Kwiatkowski 2012-08-29 23:07:01

    Z tym zdarzeniem w Sielicach to niekoniecznie tak. Z tego co słyszałem jechały T1, T2, VW i T3.

    Tir-2 nie wyhamował i uderzył w tył Tira-1. Volkswagen bora zdążył wyhamować przed Tirem-2, ale już Tir-3 nie zdążył i uderzył w tył VW Bory.

    No ale to szczegół ;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xyx 2012-08-29 20:18:08

    kacpersky jestes pracownikiem falcka czy ktos z twojej rodziny tam pracuje ze tak ich bronisz?? osobiscie słyszałem kilka przypadków ze karetka przyjechała bardzo pozno albo ze przyjechał sam sanitariusz bez lekarza! jeszcze troche i w erce bedzie jezdził tylko kierowca!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kacperskyy 2012-08-29 08:35:30

    p burzynski widze ze nadal pan prowadzi swoja krucjate przeciwko falck-owi. rzetelnosc dziennikarska wymaga zeby np sprawdzic dlaczego karetka wczesniej nie przyjechala? czy pan to sprawdzil zanim zasugerowal ludziom blad pogotowia? jesli wynikiem 30 min dojazdu bylo to ze lekarz "dopijal sobie kawke" to bardzo chcialbym zeby pan przeprowadzil sledztwo dziennikarskie i poruszyl ten temat. panskie zakonczenie artykulu to pogwalcienie dziennikarskiego obiektywizmu. rownie dobrze mogl pan zadac pytanie: czy jesli kierowca nie zagapilby sie czy mozna by bylo unikac wypadku? pytanie brzmi: dlaczego teraz zaczal pan sie tak nagle interesowac interwencjami pogotowa a przed Falckiem jakos nikt z ZS czy EP nie byl zainteresowany pisaniem o wtopach szpitalnego pogotowia. bede czekal az zbada pan ta sprawe solidnie i mam nadzieje ze jesli okaze sie ze faktycznie Falck strasznie nawala to po zmianie na pogotowie szpitalne dalej bedzie pan stal "na strazy" naszego bezpieczenstwa i monitorowal wnikliwie dzialania pogotowia. ja panu na pewno to przypomne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama