Kolejny poranek. Wszyscy spieszymy się do pracy lub do szkoły. Jedziemy powoli, ale im bliżej jesteśmy celu, tempo naszej podróży spada. Przed Warszawą zaczyna się koszmar. Pojazd za pojazdem, ślimacze tempo, dłuższe postoje, irytacja. Korek na torach! Wszystkie pociągi opóźnione.
To, co teraz może wydawać się wytworem wyobraźni, w najbliższych latach może stać się faktem. Mieszkańcy aglomeracji warszawskiej coraz częściej korzystają z komunikacji kolejowej, bo ta z założenia ma być szybsza, tańsza i wygodniejsza. Jednak problemy już funkcjonujące mogą spowodować prawdziwy zator. Niestety istniejąca infrastruktura na linii Warszawa – Sochaczew - Łowicz – tylko jedna para torów w każdą stronę, użytkowana intensywnie także przez pociągi dalekobieżne i towarowe – w praktyce uniemożliwia poprawę sytuacji. Co więcej obecna – niemal maksymalna częstotliwość przejazdów na tej linii – skutkuje dość częstymi opóźnieniami lokalnych pociągów pasażerskich spowodowanymi na zasadzie efektu „domino” przez opóźnienia pociągów dalekobieżnych o wyższym priorytecie. Jedynym rozwiązaniem zaistniałej sytuacji jest wybudowanie dodatkowego toru na odcinku Warszawa – Błonie - Sochaczew – Łowicz, co zostało potwierdzone m.in. przez jednego z głównych przewoźników tj. Koleje Mazowieckie w piśmie skierowanym do mnie z dn. 21 lipca 2012 r.
Prace projektowe nad rozbudową korytarza kolejowego nr II (E20) na naszym odcinku trwały w latach 1993-2001. Skierowałem interpelację do ministra Nowaka z prośbą o informacje, jak są zaawansowane przygotowania do prac modernizacyjnych oraz w jakim zakresie projekt zakłada udrożnienie ruchu na linii Warszawa – Sochaczew – Łowicz. W oczekiwaniu na odpowiedź, zachęcam do lektury złożonych interpelacji www.maciejmalecki.pl
Pozdrawiam serdecznie, Maciej Małecki.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze