Reklama

Tydzień samobójców

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
10/07/2013 09:32

W przeciągu kilku dni, od 23 czerwca do 2 lipca, aż cztery osoby na naszym terenie targnęły się na swoje życie. Wszystkie próby były niestety udane i w każdym przypadku było to powieszenie.

Takie nagromadzenie tragicznych przypadków powieszeń zdarza się niezwykle rzadko, twierdzi prokurator rejonowy Beata Sobieraj-Skonieczna, chociaż, jak wynika z jej obserwacji, jest to u nas najpowszechniejszy sposób odbierania sobie życia. Najczęściej zdarzają się one wiosną i na jesieni. I zdecydowanie częściej w ten sposób odbierają sobie życie mężczyźni. Być może kobiety mają większą odpowiedzialność za dzieci, rodzinę i to je powstrzymuje od tego kroku dodaje pani prokurator.

Reklama

Tak było i tym razem. 23 czerwca o 10.00 rano znaleziono 32-latka powieszonego w przydomowej komórce w Młodzieszynie. Dzień później policję wezwano do Koszajca w gminie Rybno, gdzie rodzina znalazła powieszonego na drzewie za domem 43-letniego mężczyznę. Z kolei 27 czerwca znaleziono mężczyznę w tym samym wieku również powieszonego na drzewie, ale tym razem w lesie w gminie Teresin. I wreszcie 2 lipca, w przydomowej komórce, w gminie Brochów rodzina znalazła powieszoną 57-letnią kobietę.

Jak wynika ze statystyk, w Polsce właśnie próby samobójcze przez powieszenie stanowią aż 70 proc. wszystkich takich przypadków. Najwięcej zamachów na swoje życie dokonują ludzie dorośli w wieku od 45 do 59 lat. Ponadto z analiz wynika, że próby samobójcze są odwrotnie proporcjonalne do wykształcenia. Najczęściej podejmują je osoby z wykształceniem zawodowym lub podstawowym, najrzadziej z wyższym i średnim.

Reklama

Co ciekawe, statystycznie próby samobójcze rzadko popełniają osoby będące na czyimś utrzymaniu oraz bezrobotne. Najrzadziej zaś odbierają sobie życie te pozostające na zasiłku dla bezrobotnych.

Była statystyka, teraz trochę dydaktyki. Miejmy nadzieję, że te dwie znamienne wypowiedzi internautów powstrzymają choć jednego desperata.

Więcej samobójstw popełniają mężczyźni, a oni nie mają czasu babrać się z tabletkami, żyletkami czy czekaniem na pociąg. Sposób prosty, nie wymaga zbytniego zaangażowania się. Ot, zrobić stryczek i bum, mała szansa na odratowanie. Nawet jak na początku człowiek się nie udusi i będzie wisiał żywy, to i tak prędzej czy później umrze, bo sam się już nie uratuje. A wykorzystując inne sposoby, zawsze ma możliwość wzywania pomocy.  Dużo się o tym słyszy , szczególnie ostatnio taka śmierć jest bardzo popularna. Ponadto ludzie myślą pewnie że jest szybka i bezbolesna, jak to pokazują na filmach cóż, są w dużym błędzie.

Reklama

Sławomir Burzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości