Gimnazjum nr 1, podobnie zresztą jak wszystkie inne gimnazja w tym kraju, rozpoczęło swoją działalność 1 września 1999 roku, przejmując budynek i kadrę od najstarszej szkoły podstawowej w Sochaczewie. Z perspektywy czasu można ocenić, że chyba dobrze się stało, bo szkoła odziedziczyła w ten sposób także szczególną, związaną z edukacją, atmosferę tego miejsca. Jest godzina 9:00 więc w szkole panuje ruch i gwar. Zbliża się koniec roku szkolnego, toteż Pani Dyrektor ma dużo pracy i nasza rozmowa nie może trwać zbyt długo. Udaje nam się zamienić kilka słów, gdy dzwonek obwieszcza początek lekcji.
Pani Dyrektor, jak wypadły tegoroczne egzaminy gimnazjalne? - Z roku na rok młodzież coraz lepiej się do nich przygotowuje. W tym roku mieli okazję sprawdzić się już dwukrotnie wcześniej, pisząc testy skonstruowane przez Operon i OKE Mieli więc okazję poznać smak egzaminu, który przestał być dla nich niewiadomą i wielkim stresem. Wyniki były bardzo dobre, osiągnęliśmy najlepszy średni wynik z matematyki w mieście. Historia , język polski i angielski oraz nauki przyrodnicze również wypadły bardzo dobrze. Około 50 osób osiągnęło bardzo wysoki wynik przynajmniej z jednego przedmiotu .Zanotowaliśmy przypadki uczniów, którzy osiągnęli z matematyki 97%, z języka angielskiego 100%, a z nauk przyrodniczych ponad 80 %, przy najwyższym w kraju 91%. Nową formułę egzaminu gimnazjalnego przeszliśmy pomyślnie mając nadzieję, że w przyszłości będzie równie dobrze, albo jeszcze lepiej.
Jak układa się Pani współpraca z sąsiednią szkołą podstawową? - Nie wiem jak jest w innych szkołach, ale u nas współpraca jest wręcz modelowa. Uczniowie szkoły podstawowej są naszymi częstymi gośćmi. Zresztą najczęściej, po zakończeniu nauki w podstawówce, trafiają do nas. Dzięki bliskości szkół i częstym wizytom, zmiana szkoły nie jest później dla nich czymś nowym. Często się zdarza, że ci co chodzili do jednej klasy, u nas również chodzą razem. Wszystko zależy od tego, jaki profil sobie wybiorą.
W takim razie proszę nam powiedzieć jaką specjalizację mogą wybrać i co oferuje im szkoła? - Młodzież uczy się w klasach realizujących programy edukacji matematyczno - informatycznej, językowej, podstaw ratownictwa medycznego, ekologicznej, biologicznej, humanistycznej, artystycznej i sportowej (judo, piłka ręczna, siatkowa, koszykowa, piłka nożna z elementami samoobrony).W tym roku proponujemy także klasę rozwijania talentów, z naciskiem na przedmioty ścisłe Szkoła posiada 26 dobrze wyposażonych pracowni, w tym 3 internetowe, 4 do nauki języków obcych w grupach, skomputeryzowaną bibliotekę z bogatymi zbiorami książkowymi i audiowizualnymi, czytelnię z Centrum Informacji Multimedialnej, świetlicę ze stołówką, 2 sale gimnastyczne (w tym jedną nową oddaną do użytku w 2008r) i siłownię. Gimnazjum inwestuje w sprzęt audiowizualny, tablice interaktywne, komputery z dostępem do Internetu w salach lekcyjnych, rzutniki i inne nowoczesne pomoce w tym wizualizer, oprogramowania do nauczania informatyki, matematyki i geometrii (Cabri, Carmetal), mikroskopy, wysokiej klasy sprzęt sportowy. To wszystko to tylko programy nauczania i sprzęt. Najważniejsza w tym wszystkim jest kadra nauczycielska, która nie tylko doskonale sobie z tym wszystkim radzi, ale potrafi też zachęcić uczniów do nauki i przekonać ich do tego, że zdobywanie przez nich wiedzy leży przede wszystkim w ich interesie. Bywało, że przychodzili do nas uczniowie, delikatnie mówiąc średni, a wkrótce stawali się uczniami wybitnymi. Świadczy o tym również to, że szkoła legitymuje się bardzo wysokim EWD, tj. edukacyjną wartością dodaną. Ten wskaźnik charakteryzuje ogromną pracę naszych nauczycieli. U nas osiągają lepsze wyniki niż wcześniej.
Wyposażenie bardzo dobre. Czy szkoła nie potrzebuje już nic więcej? - O nie! Dążymy do tego, by w każdej klasie mogła być tablica multimedialna, rzutnik, komputer i wszystkie ułatwiające proces dydaktyczny urządzenia elektroniczne. Cyfryzacji szkoły nie da się uniknąć. Im wcześniej osiągniemy pełne nasycenie, do którego dużo nam jeszcze brakuje tym lepiej. Wyjaśnienie pewnych rzeczy na przykład z geometrii przestrzennej, przy pomocy rysunków na tablicy kredą nie zawsze jest możliwe, lub zajmuje bardzo dużo czasu. To samo przy użyciu naszego sprzętu jest proste, łatwe i szybkie. I dla uczniów, co najważniejsze, i dla nauczycieli.
W jaki sposób problem niżu demograficznego dotknął szkołę? - No cóż, kiedyś szkoła miała 800 uczniów. Dziś jest ich tylko 388. To duża różnica, która nie zawsze przekłada się na zmniejszenie liczebności klas. Wręcz przeciwnie, ilość uczniów w klasach wzrosła. W szkole pracuje także mniej nauczycieli niż kiedyś. Całe szczęście, że proces ten nie ma wpływu na wyniki w nauczaniu, które są coraz lepsze.
A co może Pani powiedzieć o tzw. problemie przemocy w szkole? - Problem przemocy chyba został nadmiernie rozdmuchany przez media, gdzie pojedyncze przypadki są postrzegane jako norma. Jeśli chodzi o naszą szkołę, to praktycznie nie mamy z tym do czynienia. Mało tego, mogę powiedzieć, że uczniowie zachowują się lepiej niż kiedyś. Znamy takich, którzy są wolontariuszami w szkole specjalnej czy przedszkolu integracyjnym i proszę mi wierzyć, że nie robią tego na pokaz. Są dumni mogąc pomagać innym. Staramy się zresztą ukierunkowywać ich na takie zachowania, pamiętając ciągle o tym, że szkoła nie tylko uczy, ale także, co równie ważne, wychowuje. Coraz częściej musimy zastępować w tym procesie rodziców, którzy zajęci pracą czy karierą nie mają na to czasu.
W tym momencie zabrzmiał dzwonek na przerwę i musieliśmy zakończyć naszą rozmowę. Pani Dyrektor wróciła do wypełniania związanych z końcem roku stosów papierów. Przyjazna szkoła i dobrzy nauczyciele, a więc i bardzo dobrzy uczniowie odnoszący sukcesy nie tylko na polu nauki, ale także sportowe. I oby tak dalej.
Piotr Gadziński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze