Ulica Wróblewskiego wstydem dla Burmistrza Sochaczewa
Jedna z wielu w Sochaczewie, niewielka i cicha uliczka osiedlowa, łącząca ulicę Piłsudskiego z ulicą Dąbrowskiego, o długości około 200 metrów. W połowie krzyżująca się z ulicą Wojska Polskiego. Mowa o ulicy Walerego Wróblewskiego, której mieszkańcy uwierzyli burmistrzowi Czubackiemu, że partycypując w jej modernizacji, będą dojeżdżać do swoich posesji po nawierzchni asfaltowej. Podczas drugiej kadencji burmistrz chcąc realizować program utwardzania ulic osiedlowych, wyszedł do mieszkańców miasta z propozycją, aby mieszkańcy zakupili krawężniki, a miasto wykona nawierzchnię ulicy. Najpierw utwardzając ulicę destruktem, by następnie położyć dywanik asfaltowy. Mieszkańcy tylko z połowy ulicy Wróblewskiego zgodzili się na tę propozycję, zakupili krawężniki. Wkrótce więc w połowie ulicy (od Wojska Polskiego do Piłsudskiego) została wykonana kanalizacja deszczowa i położony destrukt. To była jedna z pierwszych ulic w mieście wykonana z partycypacją mieszkańców. W 2010 roku nastąpiła zmiana na stanowisku burmistrza, a wraz z nią zmiana koncepcji utwardzania ulic. Burmistrz Osiecki wkrótce utwardził docelowo drugą połowę ulicy Wróblewskiego, której mieszkańcy wcześniej nie zgodzili się partycypować w kosztach. Położono tylko na tej połowie nawierzchnię asfaltową! Dlaczego nie na całej ulicy? Taki stan utrzymuje się już 12 lat. Ostatnio magistrat uzupełnił plackami asfaltowymi ubytki w nawierzchni destruktowej tej pozostawionej połowy ulicy. Panowie burmistrzowie, czy Wam nie wstyd wobec mieszkańców Sochaczewa? Czy Pan Osiecki nie poczuwa się do obowiązku kontynuacji obietnicy poprzednika? Czy Pan Czubacki zasiadający teraz w Zarządzie Powiatu w koalicji, która ma wpływ również na miasto, zapomniał co obiecał mieszkańcom? Panowie wybierzcie się razem na ulicę Wróblewskiego. Przekażcie jej mieszkańcom, którzy stracili zaufanie do władz miejskich, pozdrowienia i należny im szacunek. Czas przykryć ten wstyd 100 metrowym asfaltowym dywanikiem!
Jerzy Żelichowski, radny powiatowy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nic! Zobaczcie proszę ulicę Graniczną... Szok! Niedowierzanie!
W sochaczewie takich uliczek i ulic jest więcej....Kopernika z chodnikiem po którym już nikt nie chodzi...Przyszła..i inne..
To proszę jeszcze zobaczyć ulicę Płocką, dziura na dziurze, miały być wielkie plany chodniki, ścieżki rowerowe, nowa nawierzchnia i nic, mieszkam tu 50 lat i nigdy żadnego remontu, NIC. WSTYD PANIE BURMISTRZU!!!
on nie ma wstydu.
Ulica Rozlazlowska rozorana przez fachowcow od kanalizaci
Ulica Wiejska też od kilku lat nie może doczekać się na nakładkę asfaltową - ciągle brak funduszy. W projekcie "Drogi bez błota" również nie została zakwalifikowana, pomimo, że po roztopach czy deszczach staje się ulicą nieprzejezdną.
Jerzyk, z Twoich zdjęć widać główną trasę Wojska Polskiego, która była obwodnicą podczas remontów Piłsudskiego, a potem Traugutta wciąż od lat pozostaje w części łączącej Ziemowita i Licealną połamaną i pozarywaną powierzchnią z trelinki, na której tylko suv-y mogą przejechać bez obawy o uszkodzenie zawieszenia. Może warto pomyśleć o tym odcinku, bo przy zakorkowanych głównych trasach przelotowych można było by ominąć Piłsudskiego i Traugutta by wydostać się na Boryszew.
Racja p. Lidko, zarówno ul. Wojska Polskiego, jak i ul. Dąbrowskiego mają nawierzchnię z trylinki, ułożonej jeszcze w PRL. Czas i woda zrobiły swoje, w efekcie obie ulice wymagają naprawy.
Zapraszam na Bojowników łata na łacie dziurą pogania.
powodów do wstydu jest dużo więcej, dług, drogie miasto, brak inwestorów, brak pracy, zaniedbane miasto, nietrafione inwestycje, wyprzedaż majątku publicznego również po zaniżonych cenach, bezustanne imprezowanie które przerwała dopiero pandemia.
Zalamana to dopiero tragedia
Czy ktoś może widział Panów: Osieckiego i Czubackiego, spacerujących po ulicy Wróblewskiego? Będę pytał do skutku.
Nareszcie trafił na podatny grunt. Żeby tylko nie wpadł w dziurę.
Prawie miesiąc temu zachęcałem byłego i obecnego burmistrza do spaceru i rozmowy z mieszkańcami ulicy Walerego Wróblewskiego. Pytałem ostatnio mieszkańców tej ulicy, czy może widzieli tam spacerujących Panów: Osieckiego i Czubackiego? Nie! Panowie 100 metrów wstydu czeka na Was! Honorowa sprawa!
Jak tak można oczerniać swojego byłego szefa dzięki któremu miało się stanowisko przez 8 lat bez startowania w wyborach. Wstyd panie radny powiatu.
Obserwatorze, nie intryguj, kałuży nie wysuszysz! Ja nie zapomniałem dzięki komu miałem możliwość funkcjonować w samorządzie. Były to zarówno osoby, którym odpłaciłem za to swoją lojalnością i niezawodnym wsparciem, ale też mieszkańcy głosujący na moją osobę w kilku wyborach samorządowych, którym lojalnie służyłem i nadal służę. Przez te wspomniane 8 lat byłem żywą tarczą i często obrywałem za burmistrza. Na jesieni 2018 roku przekonałem się, że dla niego te 8 lat naszej współpracy najwyraźniej nic nie znaczyło. Pozostała mi więc tylko lojalność wobec mieszkańców, między innymi tych z ulicy Wróblewskiego. To ja mam się wstydzić za niespełnioną im obietnicę?
Piękne podziękowanie za te 8 lat. Typowe w pana stylu. Dzięki i szpila.
Obsrewatorze, zostaw tę kałużę w spokoju, nie rób błota, nie trolluj. Dla mnie to już żaden temat. Wątek dotyczy ulicy i traktowania mieszkańców przez władzę przez ostatnie 10 lat!!!
Zgodnie z sugestią. Zostawiam tę kałużę w spokoju, nie robię błota, nie trolluję. Dla mnie to już żaden temat. Panu również sugeruję dokładnie to samo. Pozdrawiam
Burmistrz na najbliższej sesji przedstawi radnym propozycję ulic do przebudowy. Nie ma w wykazie ulicy Wróblewskiego, mimo że czeka ona na dokończenie od 12 lat!!! Poprzedni burmistrz nie zdążył spełnić obietnicy danej mieszkańcom, a obecny zajął się tylko połową ulicy Wróblewskiego (tej bez partycypacji finansowej mieszkańców). Teraz obaj burmistrzowie są w koalicji rządzącej miastem i powiatem, ale chęci współpracy w kwestii ulicy Wróblewskiego nadal u nich nie widać.
Chyba zbliża się sesja bo Jerzyk się uaktywnia. Brawo. Witamy.
Dobrze że Pan Jerzy zainteresował się tematem ulicy Wróblewskiego, chociaż jedna inteligentna niezależna osoba. Może w końcu ktoś z tych nierobów z urzędu miasta zainteresuje się tematem dalej bo od 12 lat stoi w miejscu, za kadencji Czubackiego została rozpoczęta budowa drogi którą miał dokończyć Osiecki ale niestety, burmistrz Osiecki nadaje się do zamiatania ulic, nie potrafi nawet skleić dobrze zdania, gdziekolwiek by się nie wypowiadał, nie wiem jakim cudem przetrwał tyle czasu jako Burmistrz Sochaczewa i miał poparcie że wygrał wybory, szok i niedowieżanie, już wystarczająco się nakradł i wciągnał swoją całą rodzine w ciepłe posadki, dziadostwo i nic więcej, a odnośnie ulicy Wróblewskiego te pieniądze na które miała być dokończona ulica pewnie spożytkował na wakacjach z rodzinką więc cóź, mam nadzieje że mieszkańcy w końcu pójdą po rozum do głowy. Pozdrawiam serdecznie.
Kto jest Twoim lekarzem prowadzącym?
Dwa miesiące temu zachęcałem byłego i obecnego burmistrza do spaceru i rozmowy z mieszkańcami ulicy Walerego Wróblewskiego. Mieszkańcy tej ulicy nadal nie widzieli tam spacerujących Panów: Osieckiego i Czubackiego. Panowie 100 metrów wstydu czeka na Was! Zakończcie sprawę honorowo!
Szanowni Panstwo komentatorzy i Panie Jerzy ja osobiscie jestem za PiS em i w kraju ,dobrze rządzą ale też nie wystrzegaja sie błędów . W powiecie i w miescie to juz niekoniecznie i to co Pan Jerzy robi ,nagłasnia takie sprawy jak te ulice ,te wczesniej wspominane i dużo komentowane boisko przy ogrodniku to jest bardzo pomocne tylko odzew jest ze strony komentujących a z urzędów nic cisza jak makiem zasial.Panie Jerzy działaj Pan dalej ,a może jakieś oficjalne zapytanie do tych urzędów?
Panie Adamie, obecne władze mają swoje priorytety. Postępują cynicznie, ponieważ modernizują i naprawiają ulice w tych okręgach wyborczych z których wywodzą się popierający ich radni. Radni opozycyjni są ignorowani celowo, aby ich wyborcy mieli za złe brak skuteczności. Warto sprawdzić, który radny popierający burmistrza został wybrany z tego okręgu i zapytać dlaczego nie interesuje się tą ulicą? Nie ma myślenia racjonalnego. Jest działanie wyspowe dla szukania poklasku dla rządzącej większości. Tymczasem ul . Wróblewskiego nadal czeka i staje się symbolem wyjątkowego zlekceważenia mieszkańców, zarówno przez poprzedniego burmistrza, jak i obecnego. Poprzedni jest teraz radnym powiatowym i wszedł do pisowskiej władzy powiatowej. Mógłby więc zadbać o dotrzymanie słowa danego kiedyś mieszkańcom tej ulicy. Mógłby, ale woli, siedząc cichutko, pilnować wyższej diety radnego. Obecny burmistrz zrobił połowę ulicy Wróblewskiego, nagradzając tych jej mieszkańców, którzy nie chcieli wcześniej partycypować w zakupie krawężników. Dlaczego zaniechał dokończenia zadania? Czyżby chciał działać na szkodę wizerunkową poprzednika, ale przy okazji wychodzi jaki z niego gospodarz miasta? Panowie, upłynęły 3 miesiące i nikt nie widział waszego zainteresowania tą ulicą. Czas gra na waszą niekorzyść, a ja nie zapomnę i będę przypominał.
O mamy kogoś komu na miskę ryżu wystarcza. Brawo, brawo.
Kończ Waść wstydu oszczędź.
@do wyżej: Powiedz to tym dwóm nieracjonalnie postępującym decydentom, bo póki co tylko oni mogą zakończyć ten wstydliwy wątek.
Kończ Waść wstydu oszczędź.
Kończ Waść wstydu oszczędź.
Trollu, poproś tę wspierajacą burmistrza, głosującą zawsze "za", trójkę radnych z tego okręgu wyborczego (2 radnych z PiS + 1 radna z Forum), niech staną po stronie mieszkańców i zakończą tę wstydliwą dla władzy miejskiej sytuację z oszukanymi mieszkańcami z połowy ulicy. Jeśli ktoś nie rozumie jak haniebne jest ignorowanie tej, ani kosztownej, ani trudnej dla magistratu, od 11 lat niezakończonej inwestycji, nie powinien pełnić żadnej funkcji w samorządzie i dotykać pieniędzy publicznych.
Podczas czerwcowej sesji Rady Miejskiej radny Adam Kloch zadał burmistrzowi pytanie o ul. Wróblewskiego. Pytanie pozostało bez odpowiedzi. Czyżby zadziałał wstyd?
Pieniędzy nikt nie dotyka. Od dłuższego czasu w naszym kraju wszystko płaci sie przelewami. Miłego dnia.
Niestety w pewnym wieku nie zna sie pojęcia przelew bankowy i to chyba powinno być dla Ceibie zrozumiałe. Nie wymagaj za dużo.
Hej spece od przelewania smrodu, niedawno przelewaliście jeszcze w pieluchę lub pampersa? Czego więc od takich speców wymagać? Wątek dotyczy wiarygodności władzy miejskiej przez ostatnie kilkanaście lat i ignorowania zaangażowania mieszkańców ulicy Wróblewskiego.
Nerwy puszcają, oj nerwy puszczają. Jednak wiek swoje robi.
Jak tu się nie denerwować na taką bylejakość i dziadostwo niekompetentnych decydentów?
A widzę bylejakość i bezsilność opozycji.
Niebawem upłynie rok od przypomnienia władzy miejskiej o zapomnianej ul. Wróblewskiego. Miałem nadzieję, że wspierająca burmistrza, głosująca zawsze "za", trójka radnych z tego okręgu wyborczego (2 radnych z PiS - /S.Kaczmarek, S.Majcher/ + 1 radna z Forum - /K.Dybiec/) stanie po stronie mieszkańców i zakończy tę wstydliwą dla władzy miejskiej sytuację z oszukanymi mieszkańcami z połowy ulicy. Będę konsekwentnie i cierpliwie przypominał do czasu realizacji tego zadania o rychliwych koalicjantach: dwóch burmistrzach (B.Czubackim, P.Osieckim) i tej trójce radnych.
Przy zaznaczonym odcinku ulicy Wróblewskiego jest tylko 7 posesji, których mieszkańcy uwierzyli burmistrzowi miasta i partycypowali w modernizacji ulicy. Ale czy można ich lekceważyć już przez 12 lat??? Wstyd. :(
To już rok i dwa miesiące jak upominam się o ulicę Wróblewskiego. Jeśli eks-burmistrz oraz obecny burmistrz liczą, że się zmęczę, to są naiwni. Będę konsekwentnie co jakiś czas upominał się o spełnienie obietnicy danej mieszkańcom tej ulicy przez magistrat. Im dłużej dwaj panowie decydenci, od 2018 roku koalicjanci miejsko-powiatowi, będą udawać, że to nie jest ich problem, tym mocniej będą się z tej amnezji tłumaczyć w kolejnych wyborach samorządowych.
Zrupta w kuńcu te ścieszkie.
Niech burmistrz nie zapomni przygotować sobie odpowiedzi na spotkanie z mieszkańcami z centrum miasta w dniu 24 listopada, dlaczego zapomniał o części ulicy Wróblewskiego, której mieszkańcy 12 lat temu jako pierwsi w mieście partycypowali w kosztach połowy ulicy, kupując krawężniki. Ich połowa ulicy do dzisiaj nie jest skończona, brakuje nakładki asfaltowej. Tymczasem za kadencji p. Osieckiego druga połowa ulicy, ta bez partycypacji mieszkańców została pokryta asfaltem. Na złość partycypującym mieszkańcom? Tej sprawy nie da się zamieść pod dywan, gdyż władza miejska nie dotrzymała umowy społecznej!!!
Ten temat będzie żył do wyborów - na życzenie obecnej miejskiej władzy i jej radnych, popleczników. Ulicę dokończy nowy burmistrz!
Ponawiam pytanie. Czy ktoś może widział Panów: Osieckiego i Czubackiego, spacerujących po ulicy Wróblewskiego?
@sochaczewianin , przetrwał bo się przefarbował i działa ramię w ramię z Pisiorami , a na spotkania z tym farbowańcem nie chodzę , bo to jedno wielkie kłamstwo i oszustwo skierowane do garstki naiwnych , których na szczescie jest coraz mniej.
Ponoć widziano jednego z nich, jak chyłkiem pomykał. Czyżby sprawdzał, czy ja piszę prawdę?
W dniu 24 listopada wybrałem się do Kramnic na spotkanie burmistrza i jego zastępców z mieszkańcami. Miałem kilka trudnych pytań, więc zaczekałem z nimi na późniejszą fazę spotkania, aby nie wprowadzić nerwowej atmosfery już na jego początku. Nie reagowałem nawet, kiedy na pytania dotyczące gospodarki odpadami komunalnymi odpowiedzi burmistrza brzmiały dla mnie, współorganizatora wzorowego systemu odbiory odpadów w innym mieście, jak komunały. Pierwsze moje pytanie dotyczyło ulicy Wróblewskiego. Burmistrz Osiecki czupurnie odpowiedział, że ma bardzo krytyczną ocenę pomysłu burmistrza Czubackiego w kwestii partycypacji mieszkańców i dlatego zaniechał kontynuacji tego pomysłu. Ok, władza tak zdecydowała! Ale połowa ulicy Wróblewskiego, gdzie mieszkańcy zakupili krawężniki, do dzisiaj jest nieskończona. Tymczasem druga połowa tej ulicy, gdzie mieszkańcy nie byli zainteresowani partycypacją, została zrobiona na tiptop już w pierwszym roku funkcjonowania burmistrza Osieckiego. Zawiedzeni mieszkańcy poczuli się oszukani, interweniowali u burmistrza Osieckiego, niestety bezskutecznie. Czy tak powinno być? Za co zostali ukarani? Za zły pomysł poprzednika, który teraz jest koalicjantem układu rządzącego miastem i powiatem? Jaka to wiarygodność władzy, która zarządza pieniędzmi mieszkańców? Ci mieszkańcy przez cały okres od 2010 roku są dręczeni myślą, że zostali przez władzę miejską zlekceważeni, płacą podatki z których spłacane są na bieżąco i będą spłacane przez przynajmniej następne 10 lat rosnące długi miasta, a burmistrz populistycznie tłumaczy, że nie akceptuje wyciągania pieniędzy z kieszeni mieszkańców??? I co, dlatego tej honorowej sprawy dla władzy miejskiej nie zakończy? Mała sprawa, duży problem!
Kolejne pytanie dotyczyło historycznej dla miasta kanalizacji sanitarnej, na którą poprzednicy przygotowali dokumentację i pozyskali ponad 100 milionów dotacji unijnej. Burmistrz Osiecki przeprowadzał przetargi, zrealizował to zadanie znacznie taniej, więc wykorzystano tylko połowę dotacji. Zapytałem czy inwestycja została rozliczona, czy uzyskano zakładany efekt ekologiczny i czy nie będzie żadnych roszczeń ze strony NFOŚiGW w stosunku do miasta. Burmistrz nie był w stanie udzielić odpowiedzi twierdzącej. Obiecał sprawdzić.
W sprawozdaniu z wykonania budżetu za 2010 rok istnieje taki zapis: "Budowa ul. Wróblewskiego - Zadanie wprowadzone do realizacji w listopadzie ub. r. na kwotę 127.706 zł. Wydatkowano 3.050 zł na aktualizację dokumentacji. W wyniku zakończonego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego (przetarg nieograniczony), w którym dokonano wyboru wykonawcy robót, została podpisana umowa na wykonanie zadania inwestycyjnego. Ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne (opady śniegu, ujemne temperatury) w 2010 r. inwestycja nie mogła być zrealizowana, a środki na jej realizację w wysokości 124.655,79 zł zabezpieczono w ramach środków niewygasających z upływem roku 2010". Efekt: ulicy do dzisiaj nie skończono. Taka jest wiarygodność obecnej władzy miejskiej.
Kończy się za dwa miesiące pięcioletnia kadencja samorządowa, ale ulica Wróblewskiego musi poczekać na następną kadencję. Obydwaj, obecny i były, burmistrzowie Osiecki i Czubacki dogadali się, ale niestety nie w kwestii ulicy Wróblewskiego. Ulicę Wróblewskiego dokończy po 15 latach bezczynności obu panów nowy burmistrz. Tymczasem panowie są teraz w sitwie, ale o dalsze wpływy SFS na sprawy lokalne.
Ulica Wróblewskiego to symbol zaniedbań władzy miejskiej trwających od 14 lat i lekceważenia przez ten czas mieszkańców, którzy uwierzyli władzy obu panów burmistrzów. I tacy ludzie chcą być nadal wybierani!!!
Ulica Wróblewskiego to również wizytówka p.Osieckiego i p.Czubackiego. Wierzę, że era takich burmistrzów w naszym mieście się kończy.
Nie tylko ul. Wróblewskiego czeka na nowego burmistrza. Obiecanek było więcej.
Kandydat na burmistrza Andrzej Kuśmirek po wygranej zamierza szybko zakończyć tę wstydliwą dla władz miast indolencję dwóch poprzedników.
Pisemne monity mieszkańców ul. Wróblewskiego do magistratu wreszcie odniosły skutek. Po wyborach ruszyła przebudowa ich ulicy, co prawda w wakacyjnym tempie, ale po tylu latach czekania najważniejsza jest dobra jakość prac.
Dobra wiadomość dla mieszkańców ul. Wróblewskiego płynie z UM Sochaczew! Po weekendzie, we wtorek 23 lipca maszyny pojawią się na ul. Wróblewskiego, gdzie do ułożenia jest pierwsza, wiążąca warstwa nakładki asfaltowej. Po 14 latach lekceważenia mieszkańców tej ulicy UM poprosił kierowców, by we wskazanym terminie zabrali samochody z ulicy i podjazdów, bo zaparkowane w tych miejscach mogą blokować ciężkiemu sprzętowi swobodną pracę. A właścicieli domów przeprosił za czasowe utrudnienia w dojściu i dojeździe do posesji znajdujących przy wspomnianej drodze. Po 14 latach!!! Lepiej późno, niż wcale!
Ulica Wróblewskiego po 14 latach otrzymała nakładkę asfaltową na niedokończonej połowie. Mają powody do satysfakcji Panowie Janusz i Maciej Pyrak. Pan Janusz Pyrak w imieniu sąsiadów zapoczątkował starania o utwardzenie tej ulicy. Mieszkańcy z połowy ulicy zakupili krawężniki, zrobiono kanalizację i położono destrukt, a na drugiej połowie ulicy, bez partycypacji mieszkańców, położono asfalt!!! Taki stan tej ulicy trwał przez kilkanaście lat. Dalsze starania w ostatnich latach czynił i pisemne wystąpienia do Urzędu Miejskiego, przypominające władzom miejskim o niespełnionej obietnicy utwardzenia ulicy, kierował syn Maciej Pyrak. Efektem tych starań jest położenie asfaltu na "zapomnianej" połowie ulicy. Czy ta honorowa umowa z mieszkańcami musiała tak długo czekać?
To nic! Zobaczcie proszę ulicę Graniczną... Szok! Niedowierzanie!
W sochaczewie takich uliczek i ulic jest więcej....Kopernika z chodnikiem po którym już nikt nie chodzi...Przyszła..i inne..
To proszę jeszcze zobaczyć ulicę Płocką, dziura na dziurze, miały być wielkie plany chodniki, ścieżki rowerowe, nowa nawierzchnia i nic, mieszkam tu 50 lat i nigdy żadnego remontu, NIC. WSTYD PANIE BURMISTRZU!!!