Darek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja też miałem kilka podobnych przypadków, dowodów na to iż żyjemy w państwie bezprawia. Co do samosondów to jestem przekonany że gdybyś zlał tego gnoja to najprawdopodobniej zostałbyś osądzony z całą surowością za pobicie. Także nie jest to dobre wyjście. Ja na twoim miejscu nie popuściłbym. Nagłośniłbym tą sprawę, podając nazwisko tego wandala. Nie znam się za bardzo na prawie i nie wiem czy od takiej decyzji prokuratora można się odwołać. Jeżeli można to napewno zrobiłbym to. A jeżeli nie, to może można założyć sprawę cywilną? Powołać na świadków policjantów itd. Denerwujące jest to, że gówniarzowi ujdzie to na sucho. Bo nie wierze aby ojciec ukarał go w jakikolwiek sposób.
Stary, samej aktu urwania lusterka ani ty, ani nikt inny nie widział "3. Fakt prawdziwy – samej sytuacji urwania lusterka nie widziałem; 4. Nie ustalono naocznego świadka", wiec na jakiej podstawie zakładasz, że to ten typ urwał Ci lusterko. W prawie karnym obowizuje zasada domniemania niewinności i jeżeli nie masz przekonywujacych dowodów, dopóty typek jest niewinny. Na ra.....
Żenującą rzeczą w polskim prawie jest fakt, iż alkohol chyba cały czas jest czynnikiem usprawiedliwiającym działanie sprawcy! Szedł pijany, zawadził o lusterko, i sprawy nie ma. Skandal. Działanie pod wpływem alkoholu powinno obciążać ze zdwojoną siłą. Jeśli łazisz pijany po mieście , przewracasz się czyniąc szkody, odpowiadaj za to podwójnie. Jeśli ni potrafisz prosto chodzić, nie pij, albo napieraj naftę ze swoim starym w domu, a potem prosto pod pierzynkę.
Właśnie to miałem na myśli wpisując moje uwagi do artykułu - słabość systemu prawnego. Gość przenocował w areszcie, bo pijanego do domu nie puszczą, a poza tym miał ponad 18 lat, więc nikogo nie trzeba było zawiadamiać. Od ojca chyba nie dostał, bo trudno lać 20-latka (choć kiedyś , dawno, dawno temu było to dopuszczalne), a poza tym w trakcie mojej drugiej rozmowy z jego ojcem, słychać było głos kolesia, który nie wskazywał na jakiekolwiek konsekwencje tego czynu. Ludzie moi rodzice chyba by mnie z domu wypisali, za taki numer. Wiem, bo raz coś takiego się zdarzyło (jeszcze w 1 klasie LO) i wylądowałem na komisarjacie z jeszcze dwoma osobnikami (bójka w salonie gier, bo nie chciałem oddać pieniędzy) - szybę wybiliśmy w "ferworze walki". W domudostałem za wybicie szyby, za wizytę na komisarjacie i za wydawanie pieniędzy na byle gówno.
Pozwalam sobie ponownie skomentować to co napisałeś bo juz odreagowałem. To co wydarzyło się zdenerwowało mnie równie mocno jak Ciebie ale spróbujmy może bez emocji. (jak ja bym tak zrobił to by mnie ojciec zabił i prokurator by nie miał nic do gadania - to tak na marginesie). Ale wróćmy do delikwenta - który w swym rospasaniu nie wie na czym mu *** jeździ, zakładam, że mu ojciec parę garści sprzedał skoro sprawa do prokuratora doszła. Nie wiemy co działo się w chałupie, zakładam, że ojciec delikwenta, skoro musiał dla gnoja uzywać koneksji to mu na pewno ten fakt kijem zaakcentował. Nie wymagajmy, aby ojciec publicznie potępił swego nygusa, bo dzieci to jako zdrade odbierają i jako rodzic chyba też bym tego nie zrobił. Gnoje jak gnoje, w tym wieku wartości rzeczy jeszcze nie znają do póki nie muszą same zarobić. Prawdopodobnie większość z nas ma na swoim koncie podobne wybryki, więc tak o ścięcie głów nie nawołujmy. Przykład ten obnaża słabość systemu prawnego i moc tego wszystkiego co w Sochaczewie najgorsze.
Cały problem tkwi w postawie rodziców. Stoją murem za pociechami, przymykając oczy na ich wandalizm. Zwróć tylko uwagę synalkowi, a ojciec wydrapie ci oczy! Za moich czasów, a może matka tak mnie wychowała, za każdy akt wandalizmu, chamstwa czy niesubordynacji musiałem odpokutować, nie mówiąc już o zadośćuczenieniu. Gdyrozpaliłem ognisko na klatce nocą musiałem czyścić podłogi i ściany i przeprosić wszystkich sąsiadów. Dostałem kilka klapsów. Teraz, uderz dziecko, prokurator siedzi na głowie. Ale przecież nie chodzi o przemoc. Zwykły szacunek dla człowieka, rzeczy, na które ktoś musiał ciężko zapracować. A co będzie za 10 lat? Jak mam wychowywać dziecko? Ma być drapieżnym gościem kierującym się zasadą oko za oko? Chyba nie ma innego wyjścia, bo nie chcę aby stał się ofiarom jakigoś ***onego gnoja, padalca ***go.
Darek dwie sprawy 1. ochrona danych osobowych - ktoś podał twoje dane bez twojej zgody, choć strony postępowania prawdopodobnie mają do tego prawo, ale nie ojciec sprawcy - nie jest stroną! 2. ustal miejsce zamieszkania sprawcy, gdzie parkuje samochód, strzel sobie piwko i urwij mu lusterko - tylko tak, żeby w cię nie widziano w trakcie, tylko po fakcie.
Bardzo ciekwae komentarze i szczerze mnie zaskoczyły. Ja chciałem to wysłać do jakiegoś urzędasa wyżej i do TV, ale z różnych powodów tego nie zrobiłem. Głównie dlatego, że ręce mi opadły jak to przeczytałem i dopiero teraz trochę się podniosły :). Kolejnym razem zrobię trochę inaczej. Pojadę za gościem, wyczaję bardziej odludny fragment drogi i po prostu włoję gościowi i kropka. Nie znam ojca tego kolesia, ale kilka osób go ponoć zna i rzeczywiście jest to "ktoś z układami", dlatego mogę mu napsuć trochę zdrowia gdyby to nagłośnić, jak i prokuratorowi, ale to może też niezbyt dobrze skończyć się dla mnie, więc po prostu wolę się nie narażać. To jest objaw polskiego zastraszonego społeczeństwa. Najpierw pozytywne poczucie dobrze wykonanej roboty, a potem opieprz za to i strach przed konsekwencjami. Nie wiem czy mogę podać nazwisko prokuratora więc go nie podam, ale podam, że jest to kobieta!
Czy moglibyśmy poznać nazwisko tego rezolutnego prokuratora? W końcu nie jest niczym zdrożnym poznać stróżów naszego prawa. A za dobrze wykonaną pracę na pewno należy mu się odrobina rozgłosu i sławy.
oczy_wiście Siódemkami :)))) sorry
... czasami jednak dochodzi do wyznaczenia daty rozprawy sądowej, tylko co z tego skoro zjawiają się na niej wszyscy oprócz oskarżonego... wyznaczona jest kolejna data - sytuacja się powtarza - są wszyscy oprocz oskarżonego... potem oskarżony się pojawia, ale jest pijany, więc rozprawa nie może się odbyć... za czwartym razem się udaje uff... i tak "Bogu Ducha winny" świadek musiał cztery razy pojawić się w sądzie, w tym trzy razy najnormalniej tracąc czas i nerwy
Zachowałeś sie OK. Końcóweczkę tylko stary miałeś dla frajerów. Jak juz dowiedziałeś się gdzie mieszka - jak sie nazywa, trzeba było poprosić "Firmę specjalistyczną " żeby po pierwsze połamała kijami łapy gnojowi, rozwaliła ryja i rozebranego zostawiła przed Siudemkami w sobote po południu. Przy takiej okazji zostawia się delikwentowi informację, że za dwa dni "Firma Specjalistyczna" odbierze od niego datek w wysokości X który jest sumą kosztu lusterka oraz prowizji dla FS. i z bani. zaręczam, że drugi raz lusterka ci nie urwie. Raczej bedzie dbał, żeby ci go ktoś inny nie utrwał. prostackie i proste. wiem ale Q_rwa skuteczne jak mało co. Tylko nie daj sie złapać jak ten głupek.
Nie komentuję tego , bo w***nie rozrywa mi klatkę piersiową. Czy nie można tego nagłośnić w lokalnych mediach? Wiem, nic to nie da, ta sprawa to przecież wierzchołek góry lodowej.
ten podejrzany pewnie jkest "zyims" synkieim i jak zwykle sprawe wyciszono rece opadają, ciekawe czy ajkby temu "prokuratorowi" urwał to też by prokurator stwierdził że lusterko samo odpadło, brawo dla prokuratoera za to że dzielnie polnuje naszego majątkui - jutro ide powybijac mu szyby w oknach i powiem że bylem nalany i się oparłem reką z kamieniem o jego okno :)
To nie jest nieudolność, to arogancja urzędników państwowych, których utrzymujemy. Może warto było by sprawdzić czy przypadakiem tatuś tego łobuza nie jest kimś ważnym w naszym kochanym Sochaczewie. Z arogancją urzędników spotykamy sie na każdym kroku, wszędzie tam gdzie od urzędasa coś zależy znajdzie się taki, który robi łaskę, albo jest zwyczajnie złośliwy. Oczywiście są też urzędnicy z prawdziwego zdarzenia, ale niestety na razie nieliczni. Cała nadzieja w tym, że przeważnie sa to młodzi ludzie i może niedługo zastąpią starych zakapiorów na ich stanowiskach.
Obywatel jest bezradny wobec nieudolności wymiaru sprawiedliwości. To dobry przykład bo wykroczenie nie było z "górnej półki".
Ja też miałem kilka podobnych przypadków, dowodów na to iż żyjemy w państwie bezprawia. Co do samosondów to jestem przekonany że gdybyś zlał tego gnoja to najprawdopodobniej zostałbyś osądzony z całą surowością za pobicie. Także nie jest to dobre wyjście. Ja na twoim miejscu nie popuściłbym. Nagłośniłbym tą sprawę, podając nazwisko tego wandala. Nie znam się za bardzo na prawie i nie wiem czy od takiej decyzji prokuratora można się odwołać. Jeżeli można to napewno zrobiłbym to. A jeżeli nie, to może można założyć sprawę cywilną? Powołać na świadków policjantów itd. Denerwujące jest to, że gówniarzowi ujdzie to na sucho. Bo nie wierze aby ojciec ukarał go w jakikolwiek sposób.
Stary, samej aktu urwania lusterka ani ty, ani nikt inny nie widział "3. Fakt prawdziwy – samej sytuacji urwania lusterka nie widziałem; 4. Nie ustalono naocznego świadka", wiec na jakiej podstawie zakładasz, że to ten typ urwał Ci lusterko. W prawie karnym obowizuje zasada domniemania niewinności i jeżeli nie masz przekonywujacych dowodów, dopóty typek jest niewinny. Na ra.....
Żenującą rzeczą w polskim prawie jest fakt, iż alkohol chyba cały czas jest czynnikiem usprawiedliwiającym działanie sprawcy! Szedł pijany, zawadził o lusterko, i sprawy nie ma. Skandal. Działanie pod wpływem alkoholu powinno obciążać ze zdwojoną siłą. Jeśli łazisz pijany po mieście , przewracasz się czyniąc szkody, odpowiadaj za to podwójnie. Jeśli ni potrafisz prosto chodzić, nie pij, albo napieraj naftę ze swoim starym w domu, a potem prosto pod pierzynkę.