Około 1000 zawodników i zawodniczek z całej Polski oraz gości zza naszej południowej granicy gościł V Bieg Katorżnika organizowany w Kokotku koło Lublińca.
Bieg bardzo specyficzny i trudny wytrzymałościowo. Wymagający siły, odwagi, hartu ducha, sprytu i umiejętności współpracy z innymi zawodnikami, bądź co bądź rywalami.
Trzynasto kilometrowa trasa usiana była w większości przeszkodami naturalnymi. Uczestnicy musieli zmagać się z wodą sięgającą nie jednokrotnie po szyję, grząskim mazistym bagnem, w którym nie raz utknąłem po pachy. Przemieszczanie mokrym grząskim terenie utrudniały ostre źdźbła traw, korzenie drzew, organizatorzy informowali również o pijawkach. Warto wspomnieć o dużej różnicy temperatur jaka występowała pomiędzy przyjemnym cieplutkim jeziorem, a miejscami z lodowatą wodą w rowach. Tam gdzie „odpuściła” przyroda o atrakcje postarali się komandosi z Lublińca wytyczając trasę w rurach kanalizacyjnych, starym opuszczonym domu, który trzeba było zwiedzić od piwnicy prawie po sam dach. Czy chociaż wspinaczka na molo po kracie skonstruowanej z liny.
Ze względu na dużą liczbę zawodników i wąską trasę bieg podzielono na 5 rund. Co godzinę począwszy od 11.00 wypuszczano 200 zawodników. Wśród tego grona nie zabrakło reprezentantów Sochaczewa.
O 13.00 jako pierwsza wyruszyła Marta Cypel. Trasę pokonała w 2.50.28 zajmując 73 miejsce wśród pań.
Godzina 14.00 to start kolejnych reprezentantów Dragona Sochaczew. Piotr Cypel dobiegł 91 z czasem 2.03.27, Tomasz Stefaniak – 94 z czasem 2.05.28 zaraz za nim linę mety minął Sławomir Cypel 2.05.31.
Punktualnie o 15.00 w trasę wyruszył Emanuel Zimny reprezentujący barwy KM „Aktywni” Sochaczew. Czas 1.50.29 dał mu 63 miejsce w swoim biegu.
Być może większości z Was drodzy czytelnicy niewiele mówią podane miejsca i czasy. Dlatego zachęcam wpiszcie w Wasze wyszukiwarki hasło „Bieg Katorżnika” a po chwili obejrzycie mnóstwo krótkich filmów z trasy biegu.
Ukończenie tych zawodów sprawiło mi ogromną satysfakcję i strasznie podbudowało moje morale. Chociaż bieg był bardzo wykańczający to uczestnictwo w nim zmobilizowało mnie do dalszej pracy nad swoją sprawnością i zarażaniem sportem innych.
Emanuel Zimny - KM "Aktywni" Sochaczew.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze