„Bibeloty do gabloty” to wystawa
czasowa.
Z tej wystawy dowiemy się jakimi kredkami
rysował Leopold Staff?W jakich spodniach chadzał Melchior Wańkowicz i jaki
kostium na plażę zakładała Maria Dąbrowska? A kto w ogóle nie zakładał spodni i
kostiumu, utrwalając te chwile beztroski na zdjęciach? Co w boskim Buenos
wyciskał Gombrowicz? Jakie zdjęcia żonie Aurelii lubił robić Władysław
Reymont?Szeroko rozumiane „muzealne bibeloty” – często dziwne i niejasnego
przeznaczenia.Rękopisy i książki, dedykacje zabawne i bardzo poważne, ale
również:przybory do pisania, fifki i papierosy,pukle włosów oraz części
garderoby czołowych polskich pisarzy, poetów, literatów…
Jadwiga Urbaniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze