Szukamy zwykłej przyzwoitości?
Zebrało się radnemu powiatowemu Dariuszowi Dobrowolskiemu na przyzwoitość w wywiadzie dla tygodnika „Ziemia Sochaczewska” po nieudanej próbie odwołania starosty. W obronie sprawy zwykłej przyzwoitości stanęła zaledwie połowa powiatowych radnych opozycyjnych (3 radnych od burmistrza Osieckiego i 2 z PiS). Reszta nie mogła przybyć na sesję lub uznała, że szkoda czasu na takie przepychanki. Radny Dobrowolski w udzielonym wywiadzie nie krygował się z polityczną oceną sytuacji i wskazywaniem politycznych winowajców, rujnujących jego zdaniem wizerunek samorządu powiatowego.
Panie radny, w samorządzie nie powinna dominować polityka, a współpraca dla dobra mieszkańców. W przeciwnym razie przyzwoitość jest zagrożona.
Skoro o przyzwoitości mowa, to...
Czy przyzwoitym jest udzielanie wywiadu tygodnikowi miejskiemu na społecznościowym portalu internetowym i blokowanie komentarzy?
Internet jest wolnym medium gdzie takich praktyk być nie powinno.
Czy przyzwoitym jest zaliczanie mnie do koalicji powiatowej i sugerowanie mi braku zainteresowania sprawami miasta?
Zapraszam radnego na mój blog (bez finansowania), gdzie sprawy miasta dominują od kilku lat. Jako radny niezależny z miasta popieram rozwój powiatu i obecne działania inwestycyjne zarządu. Publicznie mówiłem o tym wielokrotnie. Stronię od awanturnictwa i destabilizacji w samorządzie powiatowym. Postąpiłem przyzwoicie, pracując poza granicami powiatu.
Czy przyzwoitym jest ferowanie politycznych wyroków i bicie politycznej piany przed ewentualnymi wyrokami wymiaru sprawiedliwości?
Prokuratura, a w ostateczności sądy rozstrzygną sprawę odpowiedzialności personalnej. Mówiłem o tym podczas sesji. Apelowałem o umiar i rozsądek.
Czy przyzwoitym było udawanie inicjatywy w znalezieniu kompromisu dla remontu ul. Staszica?
Próba przekonania radnych powiatowych, że w sprawie ul. Staszica burmistrz ma rację, była tylko propagandowym posunięciem dla potrzeb tygodnika miejskiego.
Czy przyzwoitym jest zarzucanie innym braku przyzwoitości jeśli część wnioskodawców sama miała z tym problem?
Przykładów jest wiele i funkcjonują one w świadomości publicznej.
Konkluzja
Próba odwołania starosty była z góry skazana na porażkę. Kilku radnych na pół roku przed wyborami poczuło potrzebę wyręczenia wyborców. Czy nie lepiej budować, zamiast rujnować?
Pan Dobrowolski zarzuca mi częste krytykowanie burmistrza za pieniądze podatników. Przesada. W przeciągu kilku ostatnich lat zaproszono mnie do radia trzykrotnie na rozmowę o sprawach mieszkańców powiatu. Przecież miasto nie jest enklawą.
Natomiast, czy nie jest dziwne, że radny Dobrowolski w miejskiej „Ziemi Sochaczewskiej” wypowiada się za pieniądze podatników miasta na temat samorządu powiatowego? Tę szansę mają tylko tzw. „swoi”, a to z przyzwoitością też niewiele ma wspólnego.
Jerzy Żelichowski, radny niezależny Rady Powiatu Sochaczewskiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie jestem przeciwny dyskusjom na blogu. Doceniam merytoryczne dysputy i ludzi, którzy nie wstydzą się swojej tożsamości. Jestem przeciwny trollowaniu, hejterstwu oraz blokowaniu komentarzy.
Nie ma Pan wyjścia , musi Pan blokować , możliwość komentowania , jeśli nie chce Pan aby nie dyskutować na blogu. Pozdrawiam
Ten smrodek na tym blogu rozsiewa sobie pan, właśnie takimi wpisami i to ma być przyzwoite?
Karol
Czy przyzwoicie jest pałętać się po czyimś blogu i zostawiać przykrą woń?
Do Pana byłego wiceburmistrza
Przepraszam o jakiej wspólnocie Pan mówi , chyba nie o Wspólnocie samorządowej , której tutaj na Naszym terenie prawie już nie ma , z wyjątkiem może czterech osób , wliczając w to Pana i Pan kandydata. Pan Nadal jak widać nie potrafi wyzbyć się mrzonek o władzy w mieście , nie rozumiejąc , że nie ma powrotu do tego co było , bo ludzie Ci nie spełniają warunków, które wymaga od Nich ten czas. Panie były, w/g mnie najlepszym sprawdzianem Waszej siły będą listy , Wspólnoty i nazwiska jakie tam się znajdą . Poczekamy , zobaczymy ale w/g mnie jest Pan bez szans. I pisze Pan
Ignoruję odczucia i opinie politykierów, którzy już na starcie odbierają mu szanse na ponowny wybór, a mnie lokują za jego plecami, wykluczając tym samym z powiatu. Ależ Pan już dawno sam się wykluczył przegrywając wybory, a jeśli chodzi O Pana Czubackiego to mam , to mam swoje zdanie , dajmy odpocząć ludziom i nie wykorzystujmy ich do własnych celów.
Granice przyzwoitości przekracza również sam radny jerzyk. Komentując wypowiedzi na tym blogu zastanawiam się często dlaczego postęp i rozwój Naszego Miasta nie był widoczny za ich dwóch kadencji, dlaczego teraz wygłasza swoje teorie i czy to jest podyktowane dobrem wspólnym czy tylko dobrem własnym?
Zapewniam pana kolejny raz, iż nie jestem związany ani z samorządem Miejskim ani z Powiatowym. Staram się zrozumieć komu bardziej zależy na poprawie nie tylko estetyki Miasta ale na jego Rozwoju. Odpowiedzi pańskie były aroganckie, butne by nie powiedzieć dobitniej i tym samym zostałem internetowym trollem na co nie zwracałem szczególnej uwagi do momentu przekroczenia właśnie minimum przyzwoitości.
Ceniąc siebie jako byłego wice a obecnego radnego i własny "wkład pracy" powinien pan szanować Wszystkich Wyborców mimo różnicy zdań. Po raz pierwszy wyraził się pan na jaką rolę pan liczy po ewentualnie wygranych wyborach Bogumiła Czubackiego.
Teraz może odpowie pan na takie pytania na czym ma polegać ów rozwój Naszego Miasta i skąd przekonanie o dobrych relacjach z powiatem czy wybory są fikcją bo z góry jest wszystko ustalone wg pana, kto gdzie zasiądzie? Tego Mieszkańcy się obawiają i dlatego w wypowiedziach czytamy wymienić całą ekipę miejską i powiatową. Wiem, że trudno jest się panu pogodzić z myślą o przegranej ale to właśnie my Wyborcy zdecydujemy.
Dość wojenek miasto-powiat, dość obrażania nas Wyborców.
Karol
Poziom arogancji, tupetu i bezczelności Pana Dobrowolskiego rzeczywiście przekroczył granice przyzwoitości. Niech się oni lepiej bacznie przyjrzą członkom w swoich szeregach!
Wątek jest o przyzwoitości lub jak wolą anonimowi komentatorzy jej braku w samorządzie, przy czym głównym dla wielu z nich celem jest jednak moja osoba. Co ciekawe większość tzw. "sympatyków" pasożytuje na tematach w obszarze mojego bloga, istniejąc na portalu w zasadzie dzięki wpisywanym komentarzom pod moimi artykułami. Żaden z nich nie napisał własnego tekstu, ale pod moimi wpisami wyżywają się z lubością, lekceważąc mnie i mój samorządowy dorobek. Nie mam wątpliwości, że to nie są przypadkowe osoby. Wiele z nich funkcjonuje w samorządzie lub stanowi bezpośrednie zaplecze chlebodawców. Cechą tych wszystkich osobników jest internetowa anonimowość lub fikcyjne personalia. Jedni trollując zarzucają mi indolencję i same złe cechy, inni posądzają mnie o rządzenie z drugiego rzędu. Mam wielu oponentów, ale raczej nie wśród osób ambitnych i pracowitych. Nie lubią mnie miernoty i intryganci, bo nie mogą liczyć na moje wsparcie. To oni odstraszają ludzi przyzwoitych od uczestnictwa w samorządzie lokalnym.
Ci którzy zarzucają mi, że chowam się za plecy kolegi nie próbując startować na burmistrza nie rozumieją słowa lojalność. W ubiegłorocznym wywiadzie wyraźnie powiedziałem, że nie będę rywalizował z Bogumiłem Czubackim (dla którego starałem się być dobrym wsparciem), jeśli zdecyduje się ponownie kandydować. Taka sytuacja będzie miała miejsce, gdyż kolega zdecydował się przywrócić miastu zakłóconą równowagę i kontynuować przerwany rozwój Sochaczewa. Ja będę go w wyborach lojalnie wspierał i pomagał mu, podobnie jak Wspólnota Samorządowa. Ignoruję odczucia i opinie politykierów, którzy już na starcie odbierają mu szanse na ponowny wybór, a mnie lokują za jego plecami, wykluczając tym samym z powiatu. Mogą gadać co chcą, to mieszkańcy zdecydują komu powierzyć stery w mieście. Moją troską jest poszukiwanie szans na zwiększenie znaczenia Wspólnoty Samorządowej w powiecie i mieście oraz współpracę miasta z powiatem, który powinien zrealizować kilka zadań wspólnie z miastem. Obydwaj z Bogumiłem Czubackim funkcjonujemy w samorządzie lokalnym od czterech kadencji. Nikt z oponentów nie może zarzucić nam braku uczciwości, troski o jakość samorządu czy partnerskiej i zespołowej współpracy w rozwiązywaniu problemów oraz realizacji samorządowych zadań. Wierzę, że uda się też zachęcić nowe twarze do współpracy na rzecz dobra wspólnego.
Na wątku trzeba wrócić do tematu, a nie kłócić się o błędy ortograficzne w komentarzach. Ja w poprzednich wyborach głosowałem na Forum. Po prawie czterech latach jestem zażenowany poziomem uprawiania polityki ludzi, których obdarzyłem zaufaniem.Radny Dobrowolski pokazuje, że on i związani z nim radni powiatowi i miejscy to po prostu polityczni pieniacze, którzy przed wyborami chcą zrobić dużo szumu. Przecież tu nie chodzi o prawdę tylko o show. Przypomnijcie sobie wszyscy jak jeszcze niedawno bito pianę o rzekome przekręty przy remoncie szkoły przy stacji PKP. Jakoś to ucichło. Chciałbym na forum uzyskać np. odpowiedź, co radni - Pan Dobrowolski i koledzy w tej sprawie ustalili. Jak nie potraficie udowodnić winy, to w mojej ocenie i dla mnie jesteście po prostu szukającymi tanich afer dużymi chłopcami, którzy chcą w wała zrobić społeczeństwo wmawiając, że stoicie na straży praworządności. Możecie zapomnieć o moim głosie w następnych wyborach.
O jakiej przyzwoitosći mówił radny Dobrowolski? Nie mam pojęcia pewnie dla przyzwoitości zablokowana była mozliwość komentowania. Co to znaczy przyzwoitość wiedzą zapewne koalicyjni koledzy Radnego, Pakuła który dopuścił się molestowania, Głuchowski mający cztery promile we krwi na terenie przedsiębiorstwa PEC w wyniku czego doszło do wypadku w którym sam ucierpiał, Ziólkowski który na sesji zachowuje się jak człowiek chory, niech przypomni dlaczego przestał być wójtem, radna Budzyńska która pracowała w Sochaczewie przebywając we Wrocławiu. Czy przyzwoitym jest że radny będący dyrektorem szkoły zatrudnia u siebie swoją żonę? Czy po takim incydencie jaki miał miejsce w PEC przyzwoitym jest że Głuchowski nadal zasiada w radzie nadzorczej tego przedsiębiorstwa? O tym radny nie mówił.
rob-imi ,bidon skończ już ,trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny.To już koniec nie pogrążaj się.Połowę tych punktów jako zarzuty można przypisać waszej ekipie w Ratuszu.Przed krytyką innych trzeba spojżeć na sibie,bo przypadkiem można obnażyć własne wady.
Panie były wiceburmistrzu od jakiegoś już czasu śledzę Pana wypowiedzi na tym forum , czasami celnych , czasami zagmatwanych dla przeciętnego śmiertelnika a czasami skonstruowanymi tak aby prawda była po Pańskiej stronie . Każdy ma prawo . Śledzę też czasami już tylko , Pana dyskusję z Panem Karolem . Nie miał Pan racji nazwać go trollem , bo On podobnie jak Pan wyraża tylko swoje zdanie czego nikt mu tutaj nie zabroni. Ale co prawda to prawda , w mojej ocenie Pan zawsze ukrywał się za plecami Pana Czubackiego , żeby móc nim manipulować . I wszyscy dokładnie wiedzą i wiedzieli , że to Pan jest tym głównym burmistrzem , a nie Pan Czubacki . To od Pana zależało w tym urzędzie prawie wszystko. Nigdy jednak Pan nie podjął próby aby wystartować na Burmistrza Sochaczewa samodzielnie . Pewnie ,że jest łatwiej w razie porażki i nie tylko wyborczej stać w drugim szeregu a zawsze być pewny ,że przy sukcesie Pana Czubackiego , Pan znów będzie tym kim Pan był .. I dzisiaj z tego co słyszę , Pan znów chce wznowić to co upadło , ale dla mnie i dla niektórych to już mrzonki wyborcze . Panie były burmistrzu Pan dzisiaj podobno. znów chce być drugim , tylko drugim i robi wszystko co możliwe aby Pan Czubacki wystartował , choć to już nie te czasy . Ludzi dzisiaj nikt już nie omami Ameryką i powrotem z niej z zastępem inwestorów i wagonami dolarów.To już nie czas na Pana Czubackiego i na Pana , bo to miasto już więcej nie podoła. I o ironio Pan o tym ( jestem przekonany ) dobrze wie , ale wychodzi Pan z założenia , a nuż jadąc na sentymencie się uda . To mówię Panu dzisiaj ,nie uda się Panu.Proszę mojej wypowiedzi nie traktować jako złośliwości w stosunku do Pana i do Pana Czubackiego , któremu tak nawiasem współczuje, że jest znów wkręcany przez Pana w grę , której wygrać nie może, bo to nie te czasy.
Niestety tu konkretów trudno oczekiwać. Wiadomym jest, iż radny jerzyk "dźwiga ciężar odpowiedzialności w pojedynkę"...:) więc jest bezradny a ,że głosuje tak jak mu nakazuje jego zwykła przyzwoitość to mamy jasny obraz niezależności.
A i odpowiedzi brak...:) zostaje tylko Płońsk...:)
Karol
panie Masłowski co innego zjedzenie litery, przy szybkim pisaniu się zdarza, co innego błąd ortograficzny (dla Pana błont) :)
Ale zaliczam ripostę :)
Do podstawówki jednak niech Pan wróci, po co się kompromitować (dla pana kąpromitować)
Panie rob-imiCytat z pańskiego wpisu: " moralna, polityczna, czy zwyły wstyd "
Być może "zwyły wstyd" nie jest Panu obcy, ale najwyraźniej powinno być wstyd.
"Może niech Pan najpierw wróci do podstawówki, nauczy się podstaw, a potem zabiera głos w ważniejszych sprawach."
Panie Żelichowski, błagam niech Pan nie obraża inteligencji czytelników.
W cywylizowanym, demokratycznym kraju po takiej aferze jak ta w DPS i PCPR poleciałby od razu cały zarząd (czyli u nas Panowie: Koryś, Ciura, "Pieniacz" Gaik i inni). Co innego odpowiedzialność karna i to zgoda, mamy domniemanie niewinności, co innego odpowiedzialność moralna, polityczna, czy zwyły wstyd.
Jak rozumiem Pan się nie wstydzi popierać zamiatanie afery DPS i PCPR pod dywan. To że na gigantyczną skalę oszukiwano pracowników, biednych staruszków, wreszcie okradano budżet samorządu, to dla Pana za mało.
Jeszcze raz podkreślam, co innego odpowiedzialność karna, a co innego dyscyplinarna, moralna, polityczna i zwykły wstyd.
Pan już go najwyraźniej nie ma.
Co z odpowiedziami na moje pytania. Chyba proste i bardzo ucziciwe?
do boloyanga
Proszę Pana, wspomniałem o "zwykłej przyzwoitości", podobnie jak Pan, jako jeden z innych w odpowiedzi radnemu, szukającemu przyzwoitości daleko od latarni.
Przytoczona przez Pana definicja przyzwoitości jest mi bliska w wielu wymienionych jej aspektach. Stosuję je często w codziennym postępowaniu i tylko ludzie nie znający mnie lub złośliwi, najczęściej anonimowo zarzucają mi ich brak.
Zadał mi Pan siedem pytań i tak jak wielokrotnie wcześniej to czyniłem, odpowiem na nie.
1. Nie jest przyzwoitym postępowanie decydentów, którzy eliminują młodych, wykształconych, a etaty mnożą dla tzw. "swoich".
2. Radni w powiecie pobierają diety niezależnie od ilości komisji w których pracują. Staram się być w porządku, pracując jeszcze, oprócz wymienionych przez Pana dwóch komisji, w komisji budżetowej i Radzie Społecznej Szpitala Powiatowego w Sochaczewie. W ramach tej samej diety.Żadnemu z powyższych gremiów nie podlegają jakiekolwiek organy. Natomiast komisje te mają charakter opiniodawczy dla Rady Powiatu. Rada Społeczna jest organem doradczym dla dyrektora szpitala i opiniodawczym dla zarządu powiatu.
3. Czy przyzwoitym jest sugerowanie z Pana strony, że za moje krytyczne spojrzenie na działalność władz miejskich pobieram pieniądze podatników? Pobieram dietę za sprawowanie mandatu radnego w samorządzie powiatowym. Moja aktywność w Internecie jest w przypadku mojej pracy w innym samorządzie, formą komunikowania się z wyborcami. Mój krytycyzm wynika ze znajomości problematyki samorządu miejskiego i troski o dobro wspólne mieszkańców miasta, którzy stanowią połowę populacji powiatowej. Staram się być merytorycznym, nie złośliwym. Z moim spojrzeniem nie wszyscy muszą się zgadzać.
4. W instytucjach samorządowych organizowane są spotkania integracyjne, spotkania świąteczne, finansowane bardzo często z funduszu socjalnego pracowników. Nie widzę niczego nieprzyzwoitego w tych spotkaniach. Spotkania takie, z wyjątkiem spotkań organizowanych dla niektórych grup podatników, nie powinny być finansowane za pieniądze podatników.
5. Droga jest powiatową, ale media w niej ułożone są miejskie. Pan Osiecki będąc wicestarostą atakował władze miejskie na ówczesnych spotkaniach z mieszkańcami ulicy Staszica, że zaniedbujemy remonty swoich mediów, opóźniając powiat w remoncie drogi. Teraz zapomniał o swoich mediach? Przyzwoitość nakazywała pozyskać te dodatkowe 3 mln zł, bo korzystaliby z tego żyjący przy tej ulicy mieszkańcy miasta.
6. Jestem radnym niezależnym i nie konsultuję moich wpisów na blogu z nikim z Zarządu Powiatu. Nie zamierzam też nikogo stopować, jeśli stosuje uzasadnioną krytykę.
7. Kwestia odpowiedzialności za negatywne zdarzenia w DPS i PCPR jest przedmiotem badania przez Prokuraturę w Płocku. Dopóki organy sprawiedliwości nie przesądzą o czyjejś winie, nie popieram politycznych oskarżeń. Zapomnijmy o praktykach komuny.W artykule przedstawiłem własną opinię, a nie reprezentowałem (jak Pan pisze) stanowiska zarządu powiatowego.
Potraktowałem Pana przyzwoicie odpowiadając, ponieważ potwierdził Pan w swoich wywodach sporą dezorientację ze względu na powszechny brak rzetelnych źródeł informacji o samorządzie. Odniosłem też wrażenie, że w tych siedmiu Pańskich wątkach jest więcej emocji niż merytoryki. Wszechobecna propaganda miejska mocno zniekształca rzeczywistość, a to rodzi mójnaturalny sprzeciw.
Panie Żelichowski, nie odpowiedział Pan na żadne moje pytanie.
To, że pomija Pan milczeniem swoje poparcie dla bohaterów afery w DPS i PCPR i tych, którzy tę aferę próbują zamieść pod dywan już rozumiem (pan Ciura, pan Gaik, pan Koryś). Ale niech Pan nie unika odpowiedzi na proste pytania:
1. Jaki to ambitny program inwestycyjny zrezlizowało i realizuje starostwo?
2. Jakie konkretnie inwestycje powiat przeprowadził dla miasta Sochaczew?3. Co Pan jako powiatowy radny będący u władzy, mający wpływ na wszystkie decyzje zarządu powiatu zrobił w tej kadencji dla miasta i jego mieszkańców. Dla miasta Sochaczew. Nie Płońska, ani dla miejscowiści pod Sochaczewem (choć oczywiście tym też może się Pan pochwalić). A więc jeszcze raz - co konretnego dla Sochaczewa (inwestycje) i jego mieszkańców zrobił pan współrządząc od prawie czterech lat powiatem sochaczewskim.
Mieszkaniec Sochaczewa, Robert Imielski
do obserwatora
Z wieloma wątkami się zgadzam. Pisze Pan, że radnym przysługuje m.in. prawo do diety. Właśnie z tego prawa korzystają zarówno radni miejscy, jak i powiatowi. Pobierają zgodnie z prawem diety wypłacane im miesięcznie, natomiast nie pobierają wynagrodzeń. Wysokość diety nie zależy od ilości komisji w których radny pracuje (czy w jednej, czy kilku wysokość diety jest taka sama), ani też od jego zaangażowania i aktywności.
W tym wypadku radny Żelichowski ma 100% racji. Można wskazać jeszcze wiele wad radnych kolegów Pana Dobrowolskiego, ale idąc za duchem wątku przyzwoitość nie pozwala ich w tym miejscu wymienić. Kto ma uszy słyszy, kto ma oczy widzi.
Radny jest przedstawicielem władzy lokalnej. Wykonując swoje prawa i obowiązki, powinien kierować się przede wszystkim dobrem wspólnoty samorządowej. Radnemu jako członkowi organu kolegialnego przysługuje roszczenie o zwrot kosztów podróży i prawo do diety. Wysokość pensji przysługującej radnemu nie może w ciągu miesiąca przekroczyć półtorakrotnej kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej, dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Radny korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Głównym obowiązkiem radnego jest praca społeczna. Do podstawowych czterech funkcji radnego należą: utrzymanie stałej więzi z mieszkańcami i ich organizacjami,uczestniczenie w pracach rady i jej komisji oraz innych instytucji samorządowych do których został wybrany lub desygnowany,wybór przewodniczącego rady,reprezentowanie wyborców w radzie gminy i w innych instytucjach samorządowych oraz troszczenie się o ich sprawy. Wybrani radni podejmują najważniejsze decyzje w sprawach dotyczących gmin, powiatów, województw. Decydują na przykład o utrzymaniu szkół, przedszkoli, ośrodków zdrowia, remontach ulic i ochronie środowiska naturalnego.Niestety u nas te zapisy nie są realizowane, trwa tylko nieustanna wojna o stołki. Radny to służba dla społeczeństwa, a praca jego jest dobrowolna i za jej wykonanie nie powinien być opłacany!. (Co innego podróże służbowe)
W sprawie zwykłej "przyzwoitości" siedem grzechów głównych...dobre...:)
Karol
Panie rzeczniku ile tych nicków Pan posiada , to jakaś paranoja , sam pytam , sam sobie odpowiadam , sam krytykuję sam chwalę Osieckiego , to już cztery , o przepraszam chyba 5 , bo jeszcze jeden , ten ze zdjęciem .
W sprawie zwykłej przyzwoitości Jeżeli Pan Panie Jerzy wspomina już o „zwykłej przyzwoitości” to dlaczego innym nie można wspomnieć ? Może zacznijmy od przyzwoitości w pobieraniu społecznej mamony – diety za nasiadówki i pensji za etatowe członkowanie w zarządzie oraz za efekty nasiadówek i „pracy”. Przepraszam może zaczniemy od krótkiej definicji lub co się kryje pod tak często używanym (zastanym przez „polityków”) przez Pana słowem „PRZYZWOITOŚĆ”. Pod słowem tym o bardzo szerokim spektrum wg definicji kryje się sporo innych słów o jakże istotnym w wymiarze ludzkości znaczeniu – przyzwoitość to : a kuratność , bezinteresowność, c notliwość , d obroć , k rystaliczność charakteru , d żentelmeneria , l udzkość w zachowaniu wobec innych , m oralność w postępowaniu , obyczajność, cenzuralność, porządność, uczciwość, rzetelność, prawość, prostolinijność, rycerskość, bohaterstwo, solidność, sprawiedliwość, grzeczność, sumienność, szlachetność, słowność, takt, etyczność, uprzejmość, szarmanckość, zacność oraz kilka innych ciekawie brzmiących słów z zakresu prywatności i duchowości. Przepraszam ale znów się rozpiszę !:(. Skoro tak Pan szasta tym słowem to może teraz i Pan odpowie na kilka pytań, ale tak rzetelnie, uczciwie, sumiennie i taktownie ( bez trollowania ) uwzględniając oczywiście, bądź mając na uwadze powyższą część definicji? Tylko proszę bez kombinacji, wymijających odpowiedzi itp. Pytanie pierwsze: Czy uważa Pan za przyzwoite zajmowanie kilku etatów podczas gdy młodzi wykształceni zmuszeni są szukać pracy na zmywaku w angielskim pubie ? Drugie : Czy uważa Pan za przyzwoite pobieranie pieniędzy podatników za „nasiadówki” w dwóch komisjach ( rewizyjna oraz ochrony zdrowia i polityki społecznej ) i nieponoszenie żadnej odpowiedzialności w ewentualnych negatywnych działaniach lub zdarzeniach organom podległym tym komisjom ? Trzecie: Czy uważa Pan za przyzwoite pobieranie pieniędzy podatników za szykanowanie władz miejskich (tym samym ich wyborców) przez praktycznie całą kadencje, a samemu nie robienie nic by ludziom żyło się lepiej i godniej ? Czwarte: Czy uważa Pan za przyzwoite organizowanie imprez typu „wigilia”, „jajeczko” za pieniądze podatników w instytucjach samorządowych czy korzystających z pieniędzy dzielonych przez samorządy? Piąte: Czy uważa Pan za przyzwoite i etyczne zrzucanie winy za niewykonanie przez siebie określonego zadania na inne osoby lub organy władzy i oszukiwanie lokalnej społeczności ? Pytaniem nawiązuję do ulicy Staszica, bo jak można spychać winę na władze miasta skoro droga jest „własnością” powiatu. Pięć A: Czy Pan ma pretensję do znajomego sąsiada jak Pan na własnej posesji ma bałagan i go nie posprząta? Mój komentarz ad. remontu Staszica: obłuda i krętactwo gdzie tu przyzwoitość ? Szóste: Pytanie przedostatnie, czy Pan i Pan Gaik macie za zadanie na blogach założonych przez siebie szykanowanie władz miejskich, wpływanie tym na opinię publiczną by w końcu kopnęła w 4-litry burmistrzem, kręcenie faktami np. ul. Staszica zamiast nawiązywać współpracę i wspornie coś dla nas robić . Siódme, ostatnie : Czy ktoś wreszcie z władz powiatowych odpowie za niewłaściwy nadzór nad DPS i PCPR bo chyba nie powie Pan że tam nic się nie stało i nic się nie dzieje ? skoro w DPS w kuzynowi znajomego podziękowano za pracę w przeddzień wygaśnięcia drugiej umowy o pracę, a jak wszyscy doskonale wiemy trzecia czasowa skutkowałaby bezterminowością. Fakt kuzyn kolegi nie jest członkiem żadnego ze stowarzyszeń i partii będących w powiecie przy żłobie. Gdyby był to i mógłby z kupczyć trupami, zostać skazany wyrokiem sadu a i tak miałby posadkę w powiecie. Konkluzja : nie widzę w nikim z rządzących powiatem (piszę o powiecie bo w artykule tym występuje Pan jako strona reprezentująca stanowisko zarządu powiatowego) cech kryjących się pod słowem „przyzwoitość” dlatego proszę !!! nie używać go i nie obrażać, nie porównywać nikogo z zarządu do ludzi przyzwoitych, a tacy jeszcze są !
"Jako radny niezależny z miasta popieram rozwój powiatu i obecne działania inwestycyjne zarządu"Panie Jerzy czy zatrudnienie płatnego członka w powiecie podlega pod rozwój czy może jest to już inwestycja ze strony powiatu?czy panu nie przeszkadza takie kupczenie i tworzenie sztucznych stanowisk?przecież to jest marnotrawienie pieniędzy podatników w czystej formie.novjan
Moje teksty są kierowane do przyzwoitych ludzi, ale nikomu nie zabraniam ich czytania. Czytających bez zrozumienia i hejterów pozostawiam samym sobie.
Pan Żelichowski już dawno osiągnął szczyty hipokryzji.
Ktoś tu kiedyś ładnie o nim napisał, że jego teksty to Himalaje hipokryzji.
"Nie popieram zarządu powiatu "- ha, ha, ha.
Popiera pan nie jedną, a dwoma rękoma.
Stoi pan murem za ludźmi odpowiedzialnymi za aferę w DPS i PCPR, największą i najbardziej oburzającą aferą w historii naszego samorządu.Za wykorzystywanie dzieci z Domu Dziecka (wide wyjazdy pana Ciury nad morze za darmo).Nawet jeśli pan Ciura, pan Gaik, pan Koryś nie uczestniczyli w tym procederze, mam nadzieję, że nie - to bada prokurautra - to są za niego, jak to napisał Pan Dobrowolski, politycznie odpowiedzialni.
Jeśli mieliby choć odrobinę honoru i przyzwoitości, podaliby się do dymisji i schowali najgłębiej jak można, wstydziliby się chodzić między ludźmi.
A Pan gdyby miał choć odrobinę przyzwoitości i wstydu, nie popierałby Pan tych ludzi. No chyba, że Pan też jest jakoś związany z aferą w DPS-sie?
Gdyby był Pan łaskaw wyliczyć, co Pan zrobił w tej kadencji, będąc u władzy w powiecie, dla miasta Sochaczew. Miasta, bo to mieszkańcy miasta Pana wybrali?
Proszę wyliczyć konkretne, zrealizowane dla miasta inwestycje, oczywiście poza "Ogrodnikiem", który zaliczamy, nawet jeśli prokuratura zajmie się "aferą dachową".
A i jeszcze gdyby Pan wyjaśnił cóż to ten "program inwestycyjny powiatu". Chyba, że to żart dla rozbawienia publiki
Robert Imielski
Niech pan nie przesadza z tą przyzwoitością, znamy ją z komentarzy... troll to było zabawne.
Powiat też ma swoje za uszami, komisja dla komisji, jak sztuka dla sztuki heh....
Karol
Występuję w przyzwoitym medium, jakim jest lokalne Radio Fama, mówię o rzeczywistych problemach miasta szczerze jak je postrzegam. Nikogo nie opluwam. Moje uwagi dotyczą spraw, które są mi znane nie z czyichś opowiadań. Mierzi mnie fałszywa propaganda miejska, uprawiana od początku 2011 roku. To właśnie przyzwoitość każe mi zwracać uwagę mieszkańców na drugą stronę medalu. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Toteż przyzwoitość gwarantuje Państwu możliwość komentowania tego co piszę.
alinie 15
A czy za przyzwoitoś uważasz wypowiedzi Bidona rzecznika Osieckiego w każdą sobotę . Przecież to też za moje podatki . I do tego Bidon lub Kalińska w każdą sobotę w Famie , tego nie widzisz , czy nie chcesz widzieć.Nie zabieraj głosu jak nie jesteś zorientowana w sprawie , a w tym temacie nie jesteś.Pozdrawiam.
Skoro mowa o przyzwoitości. to czy przyzwoitym jest występowanie w sponsorowanych przez starostwo tendencyjnych wywiadach, delikatnie mówiąc plujących na władze samorządowe Sochaczewa. i to na dokładkę w "doborowym" towarzystwie? Mowa oczywiście o wywiadach sponsorowanych przez starostwo powiatowe w sochaczewskim radiu fama.
czy to na pewno przyzwoite, panie Żelichowski?
Nie jestem przeciwny dyskusjom na blogu. Doceniam merytoryczne dysputy i ludzi, którzy nie wstydzą się swojej tożsamości. Jestem przeciwny trollowaniu, hejterstwu oraz blokowaniu komentarzy.
Nie ma Pan wyjścia , musi Pan blokować , możliwość komentowania , jeśli nie chce Pan aby nie dyskutować na blogu. Pozdrawiam
Ten smrodek na tym blogu rozsiewa sobie pan, właśnie takimi wpisami i to ma być przyzwoite?
Karol