Reklama

OlenderFest 2021 - Andrzej Ciołkowski zaprasza na warzenie powideł, kapele ludowe, stare rzemiosła

4 września odbędzie się po raz szósty Festiwal Powideł Olenderskich w Przejmie koło Iłowa. Główny organizator wydarzenia, Andrzej Ciołkowski, był naszym gościem. Rozmawialiśmy oczywiście o festiwalu, ale także o tym, skąd się wziął, czyli o tradycjach olenderskich w nadwiślańskich gminach powiatu sochaczewskiego, a także o syropie buraczanym, warzeniu powideł i zainteresowaniu dziejami ziemi iłowskiej.

Andrzej Ciołkowski od lat prowadzi gospodarstwo w gminie Iłów. Tym, co wyróżnia jego działalność, jest nawiązywanie do tradycji dawniej zamieszkujących tereny nadwiślańskie w gminie Iłów osadników olenderskich. W rozmowie poruszamy temat tego, co po Olendrach zostało, skąd wzięło się zainteresowanie tą społecznością w rodzinie Ciołkowskich (bo i syn pana Andrzeja wciągnął się w tematy historyczne), co odróżniało Olendrów od Mazowszan. W gospodarstwie naszego gościa tradycje olenderskie są żywe - metodami dawnych osadników wytwarza się powidła i syrop z buraków cukrowych (w rozmowie usłyszycie o zastosowaniach tego produktu - szczególnie polecamy miłośnikom piwa, będziecie zaskoczeni). Pokaz wytwarzania powideł będzie częścią Olenderfestu. 

Reklama

A czego poza tym możemy spodziewać się w programie Festiwalu? O tym nasz gość:

Są trzy segmenty tego przedsięwzięcia. Pierwszy to są kulinaria. Chcemy prezentować naszym gościom różne potrawy, z którymi się na pewno nie spotkają w restauracjach, może gdzieś któraś babcia w kuchni pamiętająca dawne czasy przywraca [tradycje]. Ale tak na dobrą sprawę są to potrawy, na które receptury zdobyliśmy trochę współpracując z Muzeum Mazowieckim  w Płocku (tam współpracujemy bardzo blisko z Magdaleną Licą-Kaczan ze skansenu w Wiączeminie), to również są przepisy z Mazowieckiego Szlaku Tradycji. Od bieżącego roku nasz festiwal jest wpisany jako przedsięwzięcie na Mazowieckim Szlaku Tradycji. Powidła wpisane były już przed czterema laty, ale w tym roku  - muszę się pochwalić - także festiwal też jest wpisany. To właśnie są te źródła. Jest to też wiedza naszych przyjaciół, znajomych, babć.

Reklama

Co to są za dania?

Dania te są typowo olenderskie. To jest na przykład siake fusie, siule ore...

Brzmi intrygująco, ale rozumiem, że nie rozwijamy, trzeba przyjechać i spróbować na miejscu.

Tak, bo jeśli chodzi o recepturę, przepisy, to tym się zajmują bardziej panie, ja mógłbym to odczytać tylko. W kuchni nie potrafię się odnaleźć.

A gdzie się pan odnajdzie?

Organizacyjnie muszę się sprawdzić. Trzeba zadbać o to, żeby nie zabrakło odpowiednich tematów warsztatowych. Spodziewamy się, że będą w tym roku warsztaty - oprócz gotowania powideł - wyplatania płotów, wikliniarstwo, kowalstwo, tkactwo, warzenie piwa. Staramy się, żeby ta impreza przyciągała, żeby oprócz walorów rozrywkowych niosła za sobą duża dozę edukacji. Widzimy zainteresowanie dzieciaków jak lepią garnki - o garncarzu nie wspomniałem, a też będzie  - malują, współpracują z kowalem, dmuchają w miechy. I to jest właśnie taki sposób na popularyzowanie historii i tradycji. A trzeci element tej naszej imprezy to muzyka.

Reklama

Kto wystąpi - o tym przekonacie się słuchając rozmowy, zapraszamy.

 

Realizacja materiału Wiktor Wachowski

 

Sponsorem programu jest firma SOPMAR

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2021-09-01 11:11:20

    Andrzeju, chapeau bas!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek a. W. - niezalogowany 2021-09-04 13:55:45

    Fuer deutschland...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2021-09-05 23:00:36

    Uczestniczyłem kolejny raz w tym niezwykłym wydarzeniu i z każdym rokiem widzę rosnący sukces organizatorów. W tym roku odwiedziło imprezę wielu gości spoza regionu, którzy doceniają kultywowanie lokalnych tradycji. Koła Gospodyń Wiejskich przygotowały pyszne lokalne potrawy, dzieci zobaczyły przy pracy kowala, garncarza, wikliniarki oraz uczestniczyły w warsztacie i pomagały przy gotowaniu powideł mieszając w kotłach nad ogniem, aby się nie przypaliły. Kapele ludowe tworzyły muzyczny klimat imprezy i przygrywały do tańca na dechach. Gratuluję sukcesu organizatorom, społecznikom iłowskim na czele z Andrzejem i Tomaszem Ciołkowskimi, a wydarzenie w pełni zasługuje na wsparcie i dołączenie do Mazowieckiego Szlaku Tradycji. Brawo Iłów. :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości