Reklama

Widziały najdłuższą deskę świata...

Urząd Miasta w Sochaczewie
03/08/2009 09:30
W lipcu, na zaproszenie burmistrza Bogumiła Czubackiego, w Polsce wypoczywały dzieci z Białorusi i Ukrainy. Ratusz zaprosił 36 dzieci wraz z 4 opiekunami na obóz harcerski. Przez dwa tygodnie maluchy i młodzież przebywały nad jeziorem (12-27 lipca) w miejscowości Łąkie, w stanicy Hufca ZHP Sochaczew.
Młodzież z Białorusi przyjechała do nas w ramach akcji "Lato z Polską" prowadzonej przez stowarzyszenie „Wspólnota Polska” i Senat RP. Na wakacje do ojczyzny przodków zapraszane są maluchy wychowujące się w polskich rodzinach rozrzuconych po całym świecie. W tym roku władzom Sochaczewa zaproponowano, by także przyjęły kilkanaścioro dzieci na wakacyjny wypoczynek i Bogumił Czubacki chętnie wyraził zgodę. 18 dzieci z Białorusi i dwóch opiekunów spotkało się na obozie harcerskim z taką samą grupą ukraińskich dzieci, pochodzących z zaprzyjaźnionego Gródka Podolskiego.
- Pogoda płatała figle, były i bardzo ciepłe i deszczowe dni. W te słoneczne dzieci kąpały się w jeziorze, opalały, a w pochmurne kadra organizowała rozrywki pod dachem – konkursy piosenki, turnieje karaoke itp. Nikt się nie nudził. Młodzież, która pierwszy raz odpoczywała w stanicy ZHP przeszła chrzest obozowy. Były też wycieczki. Dzieci pojechały do Ustki, do trójmiasta, odwiedziły muzeum w Szymbarku, gdzie znajduje się m.in. dom zbudowany „do góry nogami” i prawie 37 metrowa, najdłuższa deska świata. Naszych gości zabraliśmy też do Bytowa, do tamtejszego zamku i muzeum – mówi z-ca Komendant Hufca ZHP Julian Tasiecki.
Dzieci bardzo szybko nawiązały wspólny język, zintegrowały się, niektóre nawet zaprzyjaźniły.
- Opiekunki grupy z Białorusi wiedziały, że dzieci będą mieszkać w lesie, ale nie przypuszczały, że w namiotach. Po pierwszych wątpliwościach, czy to się uda, dzieciaki same przekonały wychowawców, że to ogromna frajda. Podobnie na propozycję hufca ZHP zareagowała kilka lat temu, gdy przyjechała pierwszy raz, grupa z ukraińskiego Gródka. Od tego czasu lista dzieci chcących przyjechać na nasz obóz co roku się wydłuża – dodaje J. Tasiecki.
Po dwóch tygodniach goście odjeżdżali bardzo zadowoleni. Były łzy wzruszenia, wymiana adresów mailowych i numerów telefonów. Niemal każdy deklarował, że chciałby przyjechać do Łąkie jeszcze raz za rok.

Daniel Wachowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości