Reklama

Wielokrotnie oszukiwani

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
09/06/2004 09:17
Nie wszystkie niedociągnięcia zaistniałe przy budowie obwodnicy można nazwać niedopatrzeniem kierownictwa. Nieżyjąca już pani dr Bukowa jeszcze na etapie projektowania pokazywała radnym wykonany przez siebie projekt zabezpieczeń na obwodnicy. Zakładał on ekrany dźwiękochłonne na całej jej długości, aż do krzyżówki w Kuznocinie. Dzięki tym zabezpieczeniom projekt został przyjęty, bo miał ułatwić życie wszystkim mieszkańcom naszego miasta. Już w trakcie budowy okazało się, że pierwszy projekt, za którym głosowali radni, został wyrzucony do kosza, a bez konsultacji ze społeczeństwem przyjęto inny, w którym ekrany nie zostały zaprojektowane na całej długości trasy.
Drugi raz oszukano mieszkańców, gdy zaczęto wozić na nasyp popioły z elektrociepłowni z Warszawy. Pierwszy projekt przewidywał, że nasypy będą wykonane z piasków rodzimych. I tu, bez żadnej konsultacji, zamiast piasków zafundowano nam pyły. Nie zwracano uwagi na protesty mieszkańców. Przywożenie pyłów załatwili nam lokalni politycy, którzy wyrazili na to zgodę, tłumacząc pokrętnie, że nie są one szkodliwe. Nie wyjaśniono natomiast nigdy, komu się opłacało przywozić pyły z Warszawy zamiast ziemię z okolicznych kopalń. W czasie budowy obwodnicy ciężki sprzęt firm uczestniczących w jej budowie rozjechał okoliczne drogi. Zapewniano wówczas że zostaną one naprawione, gdyż ekipa porządkująca pozostaje na rok, aby usunąć wszystkie usterki. Do dziś niektóre z obietnic nie zostałyspełnione, pomimo próśb i skarg mieszkańców.
Kolejny raz oszuka się mieszkańców przy badaniu hałasu, gdyż prowadzone jest ono tam, gdzie stoją ekrany i jest nasyp. Natomiast gdzie ekranów nie ma i hałas przekracza wszelkie dopuszczalne normy, badań się nie prowadzi. Argument jest taki, że w miejscach tych nie zamieszkują ludzie na stałe, a jedynie przebywają okresowo, więc hałasu mogą sobie słuchać do woli. Zrobiono to z pełną świadomością i premedytacją, gdyż w miejscu, gdzie kończą się ekrany hałas jest największy i rozchodzi się po całej dolinie rzeki Bzury w promieniu kilkuset metrów. Ale cóż, nie przebywają w tych miejscach nawet okresowo osoby odpowiedzialne za zmniejszenie ilości ekranów na obwodnicy, więc uciążliwości ta ich nie dotyczą.
Badania hałasu prowadzi Państwowa Inspekcja Ochrony Środowiska ale tylko w wyznaczonych przez Generalną Dyrekcję Dróg i Autostrad miejscach. Po skończonych badaniach okaże się że hałasu na obwodnicy praktycznie nie ma. Będzie to kolejny przykład nieuczciwości wobec mieszkańców, po zmniejszeniu ilości ekranów, wysypaniu popiołów, nie odwodnieniu obwodnicy, braku separatorów.
J.W.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama