Przez cały tydzień mieszkańcy z okolicznych domów osiedlowych, chodząc na spacery i grzyby do lasku Gawłowskiego, i oglądali psa, który leżał w jednym miejscu w krzakach, zziębnięty podczas padającego deszczu i pilnował pozostawionej przy nim gazowej zapalniczki. Prawdopodobnie jego właściciel wyprowadził psa do lasu, każąc mu warować przy zapalniczce. Posłuszne zwierzę wykonało polecenie swojego pana. Leżało w jednym miejscu zziębnięte, mokre i tylko dzięki dobroci niektórych osób było dokarmiane, bo inaczej pewnie by nie przeżyło. O losie psa zostało powiadomione małżeństwo lekarzy weterynarii z ulicy Warszawskiej, którzy pojechali i przywieźli psa do swojej lecznicy gdzie został odrobaczony nakarmiony i usunięto mu kleszcze. Pies, zdaniem lekarzy, jest bardzo dobrze ułożony, grzeczny, posłuszny, lubi dzieci i nie wykazuje żadnej agresji, a przede wszystkim jest wierny. Może znajdą się osoby, które zechciałyby przygarnąć i pokochać tak wiernego przyjaciela? Pieska można obejrzeć w lecznicy przy ul.Warszawskiej. J.W.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze