Ubiegły tydzień przyniósł Martynie Franczuk, należącej do naszej Akademii "e-Sochaczew.pl", dwa sukcesy na niwie literackiej.
W środę – 7 czerwca w Kędzierzynie-Koźlu odebrała swoją I nagrodę w kategorii poezji młodzieży w wieku 16-18 lat za nadesłany na XI edycję Konkursu Literackiego „Małe Krajobrazy Słowa” zestaw wierszy. Tegoroczny konkurs odbywał się pod hasłem „Świat w którym żyję”, a jurorkami były Marta Fox – znana pisarka powieści młodzieżowych, poetka oraz Karolina Kusek – również poetka. Fox podzieliła się z młodymi pisarzami refleksją, jaka nasuwa jej się zawsze, ilekroć nastolatki pytają jak pisać, aby być sławnym. Otóż „trzeba myśleć o tym, aby być przede wszystkim dobrym, bo sława nie zawsze idzie w parze z autentyczną wartością utworów” Po przyznaniu nagród była jeszcze krótka chwila na złożenie autografów, kilka słów o młodzieńczej twórczości i wskazówek pomocnych w dalszym rozwoju.
W piątek, dwa dni później, odbyło się uroczyste ogłoszenie laureatów XIII Tarnogórskiego Konkursu Poetyckiego im. ks. Jana Twardowskiego w Tarnowskich Górach, gdzie przyznano jej w przedziale wiekowym uczniów szkół ponadgimnazjalnych wyróżnienie za wiersz „Król Mrówek”, umieszczony w pokonkursowym tomiku „Smutna strona piękna”. W tym roku patron konkursu był wśród nas w sposób szczególny, albowiem „po drugiej stronie”, gdzie „nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem”…
Wiersze konkursowe
Babel 1944 i 2001
ziemia pachniała wysokimi łodygami które chełpliwie nadstawały ponad sino-neonową szczeć łąki
wielkie myśli ścigały się przez wieże jak poranne torpedy rosy dla których rzeczami do stracenia były rzeczy nieodzyskane
wystarczyło nagłe zwalisko języków by krzyk zgodził się wszystkim
by wilgoć w kożuszku na watolinie i przekaz zatrzymany w przepalonym przewodzie zapadły się między tłumy gruzów
jedną zaletę ma taki kamień prawdy o nich nam nie powie ani też nie skłamie
ta odziana prawda sprawia że cierpimy na ludzką pamięć po to by dać im jeszcze czas ocaleć
Król Mrówek
za dziedzińcem mchu na leśnego pałacu stosik wbiegają prędko jak na niebo leonidy sierpniowe
tamte piastują larwy ta listek zanosi przed oblicze czarnej królowej
zawisł nad nimi mój wzrok niczym mieniak patrząc jak dla rodzicielki gniazda mrówczą kroplą potu i mrówczym poświęceniem zalewa się każda
mrówko moja podziwiam cię gdy coraz wyżej jak maszt wydźwigujesz źdźbło bo mnie pod małym życia krzyżem tak się nogi gną
Akademia "e-Sochaczew.pl"
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze