Reklama

Wiking i Giganci podróży - żyj teraźniejszością!

Żyj teraźniejszością. Przeżywanie tej chwili, przeżywanie jej całkowicie i obficie oznacza zachwycenie się egzystencją. Czczenie jej.

I jest to jedyny sposób istnienia. Żaden inny nie istnieje.

Umysł ciągle przygotowuje Cię na coś, co nigdy się nie wydarzy. Ciągle przygotowuje cię do podróży, która się nigdy nie zaczyna. Na tysiące chytrych, subtelnych i sprytnych sposobów ciągle planuje i planuje.

Religia to Życie TU i TERAZ! Jedyny sposób aby żyć - to być tutaj. To ŚWIADOMOŚĆ, którą osiągają nieliczni. Religia to bycie Świadomym!

Reklama

Ludzie żyją rytuałami i pustymi gestami. Ciągle czekają i czekają, aż wydarzy się jakaś wielka rzecz.

Ale RZECZ wydarza się właśnie TERAZ i właśnie TU, gdzie bije Twoje Serce. A ludzie patrzą w niebo gdzieś daleko stąd. I czekają i stają się coraz bardziej zdesperowani. Ich życie zamienia się w bezmyślną rutynę i przecieka jak woda między palcami.

Aby Żyć bądź spontaniczny! Życie jest Spontaniczne! Otwórz się na ten moment. Życie jest darem. Nie musiałeś nic robić aby go otrzymać. Więc żyj tu i teraz.

Reklama

ŻYJ TERAŹNIEJSZOŚCIĄ!!!

OSHO - NIRWANA - Ostatni koszmarny sen.

Ósmym dniem tygodnia była dla mnie sobota 15 listopada. Ósmy dzień tygodnia to przesłanie Marka Hłasko. To dzień szczególny, wyjątkowy. Świąteczny!

Od kilku tygodni wydawca mojej książki Adam Grzegorzewski namawiał mnie do udziału w Warszawskich Targach Turystycznych PODRÓŻE. Wykręcałem się jak mogłem. Kogo obchodzi dziś moja wyprawa? Zabiegani Polacy żyją wciąż trudami codzienności. Poza tym jestem trochę zmęczony i nie bardzo mnie to wszystko obchodzi. Teraz interesują mnie tylko spotkania z kobietami.

Reklama

To się dobrze składa. Na targach będzie dużo pięknych kobiet, nawet z innych krajów i na pewno zechcą poznać Polskiego Wikinga. Przekonywał Adam.

Bez przekonania, trochę z obowiązku wobec wydawcy stanąłem, grubo przed czasem w pięknej Hali Torwaru, przed eleganckimi ochroniarzami. Czkałem co będzie, wspominając przygodę w Sochaczewie na parkingu przed Carrefourem, kiedy to zwymyślało mnie dwóch ochroniarzy za to że przypiąłem rower do słupka znaku drogowego, bo nie było innego miejsca.

Co ty kur…sobie myślisz? Jesteś od Rydzyka, czy co? Jak ci zaraz zapier…! Darł się na mnie cieć. Na moją sugestię, aby był trochę grzeczniejszy natychmiast doskoczył drugi:

Reklama

Co ty kur…myślisz, że jak pływasz po Bałtyku to ci wszystko wolno? Jak ci zapier…!!!

Każdy gówniarz jest odważny, kiedy wie, że chroni go prawo w biały dzień w centrum miasta, gdzie nic nie mogę mu zrobić. Ale z drugiej strony trochę mi żal złamanych, zdesperowanych, świrniętych i zmęczonych osobników, na zawsze przegranych, jakich pod dostatkiem w naszym kraju. Samo życie karze ich każdego dnia. Bo Biblia mówi: Zemstę pozostaw Bogu!

Kiedy opowiadam młodzieży na treningach, jak dwóch ześwirowanych cieciów na parkingu chciało pobić vice mistrza świata w karate pokładamy się ze śmiechu. To pisał Osho, ludzi ogarnia desperacja i coraz częściej dostają świra. I to jest Polska.

Reklama

Ale tu był Wielki Świat. Proszę bardzo. Pański występ jest w programie. Życzymy miłego dnia. Usiadłem spokojnie przy stoliku, jak w Europie i wypiłem Herbatę.

Adam jest profesjonalistą. Doskonale przygotowane stoisko magazynu kajakowego WIOSŁO z okładką mojej książki na wielkim banerze. Tuż obok swoje książki podpisywał sławny Wojciech Cejrowski.

O godz. 11.00 poszliśmy na górę do Sali A. Ogłoszenia o moim występie brzmiały na całą halę, ale i tak byłem pewien, że nikt nie przyjdzie zwłaszcza, że równolegle na głównej scenie występował Wojciech Cejrowski.

Reklama

Jednak zjawiło się kilkanaście osób i musiałem się jakoś zmobilizować. Jako, że przyszły ładne dziewczyny i szybko odzyskałem humor. A poza tym trzeba być zawodowcem. Zawsze staraj się wykonać dobrze swoją MISJĘ.

Nie miałem żadnej koncepcji więc szybko porozdawałem wizytówki i przekonywałem, że teraz jestem tylko poetą, ale piszę głównie dla kobiet i zadeklamowałem kilka fragmentów moich wierszy. I patrząc w piękne oczy blondynki powiedziałem: I aby smutek z pięknej twarzy twej zniknął, zabiorę Cię tam, gdzie dzikie róże wciąż kwitną.

Reklama

Potem już trochę na luzie opowiadałem o wyprawach ale i o sztukach walki. Przypomniałem postać Wandy Rutkiewicz. Były pytania o motywację więc nawiązałem do filozofii Platona i Nietzschego. Do starożytnego świata Aristoi - ludzi szlachetnych i doskonałych, którzy kierowali swoimi Państwami. A Polską też niedawno rządzili królowie, a dzisiaj rządzą nami malarze kominowi i elektrycy. Jak może więc być dobrze?

Mówiłem o bezgranicznej odwadze Spartan, nieustraszonych Wikingach i mitologii Skandynawów.

Reklama

Opowiadałem o malarstwie i stworzonych przeze mnie Tańcach, łączących sztukę walki z tańcem arystokratycznym. Mówiłem o przesłaniu z filmu Kurier Carski.

Ale była i filozofia Dalekiego Wschodu. Wyjaśniałem, że stan szczęśliwości NIRWANĘ można osiągnąć samodzielnie na drodze medytacji w kontakcie z Naturą. Ale pełnię szczęścia można osiągnąć tylko razem z  kobietą. Yin i Yang. I takie przesłanie pozostawił nam Jules Verne w powieści Kurier Carski. Ale ta Pełnia Szczęścia nie ma nic wspólnego z małżeństwem czy założeniem rodziny. Jest to w dużym uproszczeniu wspólne dążenie do celu, czy próba wypełnienia Misji, jak w przypadku Kapitana Strogowa i pięknej Nadii.

Reklama

Opowiadałem też o moich rejsach na jachcie i o zimowych szturmach kajakiem na Bałtyk oraz o nowej wyprawie WALKIRIA III.

ŻYJ TERAŹNIEJSZOŚCIĄ - to moje najnowsze Przesłanie, które było ostatnią nauką Mistrza Duchowego OSHO.

Człowiek przeważnie żyje przeszłością i przyszłością oraz ciągle martwi się tym co będzie jutro. Podobnie nauczał Jezus. A tymczasem życie ucieka nam każdego dnia.

Na pytanie jak to rozumieć? Kobietom odpowiadam krótko.- Możesz ciągle zamartwiać się i czekać nie wiadomo na co albo dziś spędzić czas ze mną przy kieliszku szampana i posłuchać moich najnowszych wierszy i nie tylko…..a rano być może obudzimy się szczęśliwi. To umocni i Ciebie i mnie. Razem możemy pokonać Strach, który towarzyszy nam nieustannie i wszędzie. Świat nie pozwala, abyśmy byli szczęśliwi i wolni, ale ludzie tego nie wiedzą. Ale ja o tym wiem i razem możemy oszukać System i wywalczyć szczęście i wolność dla SIEBIE! Być może na krótki czas, ale i tak WARTO!!!

Reklama

Na głównej scenie kilka razy występował Wojciech Cejrowski ale nagle, niespodziewanie pojawił się Jacek Pałkiewicz - legendarny podróżnik i bohater mojej młodości, którego wyprawa szalupą przez Atlantyk była dla mnie jedną z inspiracji. W pośpiechu i napiętym programie udało mi się porozmawiać z Jackiem Pałkiewiczem i przekazać moją książkę w prezencie. Dopiero przed końcem targów udało mi się wywalczyć chwilę rozmowy z Wojtkiem Cejrowskim, który także otrzymał moją książkę. Nie było osobiście jeszcze jednego z Wielkich - Jurka Majcherczyka, który jako pierwszy odkrył i eksplorował piękny Kanion Colca w Peru. Ale ofiarowałem książkę pięknej Dominice ze stoiska Majcherczyka z zapewnieniem, że byłbym najszczęśliwszym człowiekiem mając taką cudowną żonę!

Na stoisku - podczas podpisywania książki i popijania izraelskiej kawy - odwiedziło mnie kilka pięknych dziewczyn, które zdołałem zainteresować moją historią. Potem przyszły następne, skarżąc się, że nie zdążyły na moją prelekcję i trochę żałują. Rozdałem wizytówki i powiedziałem, że nic straconego, bo Wiking jest Wolnym Człowiekiem i zawsze można odwiedzić mnie w Sochaczewie, na kwaterze Carskiego Kuriera, gdzie przy kieliszku szampana opowiem o wszystkim. I na pewno nie będzie to stracony czas!

Kiedy na scenie rozbrzmiała piękna pieśń z filmu Desperado do oczu napłynęły mi łzy.

Nieustannie uciekający czas widziałem patrząc na Janka syna Adama, którego pamiętałem jako dziecko, a który teraz razem z ojcem przejechał na Harley"u Amerykę od Pacyfiku do Atlantyku. Ciekaw byłem czy mnie pamięta, ale Adam rzekł: Kiedy zobaczył Cię w tym czarnym długim płaszczu powiedział tylko O! idzie Wiedźmin! I nie zdążyłem zapytać co miał na myśli, bo rozmawialiśmy o Indianach, Old Shatterhandzie, Winnetou i Karolu Maju, świecie pasjonującym Janka.

Był to więc mój ósmy dzień tygodnia. Przez moment, żyjąc teraźniejszością, byłem szczęśliwy. Mój wydawca był zadowolony. Ja poznałem sławnych podróżników i piękne dziewczyny. Zaimponował mi Jacek Pałkiewicz, który ma już 72 lata, a wygląda na 50 i jest w znakomitej formie. Ciągle pełen nowych pomysłów. Przypominał postać Hetmana Żółkiewskiego, który mając 73 lata prowadził wojenną wyprawę.

To mnie podbudowało, ale zasmucił inny fakt. Otóż wszyscy ci podróżnicy wyjechali z Polski i ułożyli sobie życie w normalnych krajach. I żyją sobie bezpiecznie i spokojnie na co dzień. A ja pozostałem z niczym!

Przede mną nowa wyprawa WALKIRIA III. I znów będę żył jak każdy przeszłością i przyszłością. Praca, trening, szukanie sponsorów i ciągłe użeranie się o wszystko.

Ale pamiętam, że trzeba żyć TERAŹNIEJSZOŚCIĄ i być może znajdę ciekawe dziewczyny, jak nie w Polsce to w Skandynawii, które przełamią Strach, zbuntują się przeciw Systemowi i odważą się być szczęśliwe razem ze mną chociażby przez chwilę.

Bo nie ma Przeszłości i nie ma Przyszłości. Jest tylko CZAS TERAŹNIEJSZY!!!

Z Wielkim Podziękowaniem dla Adama Grzegorzewskiego, wydawcy moje książki Trudna Droga Vikinga i magazynu kajakowego WIOSŁO.

Krzysztof Buczyński

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    plastek 2014-11-20 10:18:19

    Piękne.Zazdroszczę otwartości i odwagi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości