PKP wystawiły rachunek kierowcy, który w listopadzie ubiegłego roku wjechał na przejazd w Nowej Suchej, ignorując opadające rogatki. Rachunek opiewa na kilkanaście milionow złotych.
We wtorek, 26 listopada, 2024 roku o koło godziny 12.30 w Nowej Suchej doszło do poważnego wypadku na przejeździe kolejowym. Samochód ciężarowy wjechał na przejazd, gdzie zderzył się z pociągiem Intercity relacji Bydgoszcz–Lublin. W wyniku kolizji pierwszy wagon składu osobowego wykoleił się, a siedem osób zostało rannych.
Jak informowało PKP, magistrala kolejowa została zablokowana na wiele godzin, co spowodowało opóźnienia 200 pociągów na ponad 58 godzin. Uszkodzeniu uległ również sam pociąg oraz infrastruktura kolejowa. Jeszcze tego samego dnia PKP PLK oraz PKP Intercity poinformowały, że zawodowy kierowca, który zrobił wszystko odwrotnie, niż podpowiada logika, zostanie obciążony kosztami za uszkodzenie infrastruktury, taboru oraz akcji ratunkowej.
W ubiegłym tygodniu PKP PLK poinformowały, ile wynoszą starty poniesione w wyniku bezmyślności kierowcy. Koszty między innymi wymiany podkładów w obrębie przejazdu, napędu rogatkowego, sygnalizatora i kontenera systemu sygnalizacji przejazdowej - to milion złotych netto. Natomiast straty przewoźnika, czyli PKP Intercity, wyceniono na 16 milionów netto. Tyle kosztowała naprawa uszkodzonego pociągu.
Jak informuje spółka: - Wystąpiliśmy już do ubezpieczyciela o zwrot poniesionych kosztów i będziemy dochodzić ich do skutku. Ten wypadek to brutalne przypomnienie, że lekceważenie przepisów niesie ogromne konsekwencje. Niech stanie się skuteczną przestrogą.
Dodajmy, że kierowcy postawiono już zarzut umyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
Wypadek, do którego doszło w Nowej Suchej to nie jedyne zdarzenie tego typu w ubiegłym roku. Z danych zamieszczonych na stronie bezpieczny-przejazd.pl wieje grozą.
W 2024 roku doszło do 157 wypadków na przejazdach kolejowych, w których zginęły 43 osoby, a 15 zostało ciężko rannych. Z kolei na niestrzeżonych przejściach i przejazdach odnotowano 175 wypadków, zginęło w nich 121 osób, a 30 zostało ciężko rannych.
Nie lepiej jest i w tym roku. Od 1 stycznia do końca maja na przejazdach kolejowych doszło do 77 wypadków. Śmierć poniosło w nich 24 osoby, a 7 zostało ciężko rannych. Tragicznie wygląda również statystyka dotycząca pieszych, którzy przechodzili przez tory w miejscach niedozwolonych. W 108 wypadkach zginęły 83 osoby, a 19 zostało ciężko rannych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe jakby za nieopuszczone rogatki na Fabrycznej kierowcy zaczęli się dopominać o odszkodowania. Zagrożenie kotastrofą w ruchu lądowym
No ostatnio na fabrycznej dzięki uwadze kierowcy kierowcą przeżył.gdzie było PKP.ich błąd
Masz prawojazdy to powinieneś pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania na drodze oraz przejazdach kolejowych . Ale fakt awarię powinni usunąć w trybie natychmiastowym
Taki duży i dalej nie rozumie, że jesteśmy tylko bydłem do golenia.
A kierowca był z zaprzyjaźnionego kraju ze wschodu i mogą mu nagwizdać jak wyjedzie z kraju. Jak juz nie wyjechał.
Jest Pan w błędzie kierowcą był Polak
Na pewno kierowca zapłaci 17mln.- już biegnie po chwilówkę!!
To niech bombelki spłacają, odpowiedzialność do 3 pokoleń w przód!!
Ciekawe jakby za nieopuszczone rogatki na Fabrycznej kierowcy zaczęli się dopominać o odszkodowania. Zagrożenie kotastrofą w ruchu lądowym
No ostatnio na fabrycznej dzięki uwadze kierowcy kierowcą przeżył.gdzie było PKP.ich błąd
Masz prawojazdy to powinieneś pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania na drodze oraz przejazdach kolejowych . Ale fakt awarię powinni usunąć w trybie natychmiastowym