Cały ubiegły tydzień na Wiśle utrzymywało się wielkie zagrożenie. Woda w rzekach płynących przez teren naszego powiatu opadała bardzo powoli. W Wyszogrodzie nadal o 1,5 metra przekraczała stan alarmowy, w Kępie Polskiej o ponad dwa metry. Tadeusz Wachowski z Powiatowego Sztabu Kryzysowego przypominał, że im dłużej woda utrzymuje się na wysokim poziomie, tym większe zagrożenie stwarza dla wałów, które i tak nasiąknięte są jak gąbka. Dlatego non stop trwały dyżury na wałach i ich uszczelnianie. Zużyto już tysiące worków z piaskiem, strażacy, także ochotnicy, pracują bez ustanku. A i tak podtopione są łąki, leżące przy korytach rzek, szczególnie w dolnym biegu Bzury w rejonie Kamiona. W gminie Iłów, jak powiedział nam Przemysław Nowacki – sekretarz gminy, zalanych jest już 500 hektarów upraw i pewne jest, że zbiorów w tym roku nie będzie. Strażacy i mieszkańcy ratowali przeciekające wały w Gorzewnicy, Śladowie czy Kamionie. Jednak do płynących wód dostały się ogromne ilości zanieczyszczeń stwarzających teraz poważne problemy sanitarne. Niektórymi mniejszymi dopływami do Bzury płynęły po prostu odpompowywane szamba z gospodarstw. Na Wiśle sytuacja sanitarna przedstawia się jeszcze gorzej. Opadająca woda odsłania potopione zwierzęta - krowy, konie, psy, świnie, sarny. Na razie nie ma ich kto zbierać z przybrzeżnych krzaków, na których się zatrzymały. Najwięcej takich przypadków strażacy i policjanci odkrywają w rejonie Świniar podczas patrolowania łódkami terenów zalewowych. Większość zatopionych zwierząt woda przyniosła z górnego biegu. Przez powstałą wyrwę w Świniarach woda w dalszym ciągu wlewa się do doliny dobrzykowskiej. Zalewane są dziesiątki gospodarstw, z niektórych domów wystają tylko dachy. Widać zatopione ciągniki, kombajny zbożowe, samochody. Nie wiadomo na razie, kiedy mieszkańcy zalanych gospodarstw będą mogli do nich wrócić. Ewakuowanym rodzinom dostarczana jest żywność i woda do picia. Całą dobę dziesiątki policjantów i strażaków monitorują zalane gospodarstwa, aby nie dochodziło do kradzieży. Na drogach w rejonie Iłowa i Dobrzykowa stoją patrole policyjne. Prawdopodobnie ich służba potrwa jeszcze kilka tygodni, bo woda opada bardzo powoli. J.W., sos
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze