Reklama

Wszystko, czego pacjent nie usłyszy od terapeuty, a bardzo, ale to bardzo by chciał

Wakacje płyną, myśli też bliżej ich końca płynął, a zatem więcej o pracy, bo to przyzwyczajenie myślenia o "roku", jak o roku akademickim mi zostało. Mówiąc precyzyjniej rok pracy zaczyna się u mnie i u wielu terapeutów "po wakacjach". Mamy je latem długie, niektórzy nawet dwumiesięczne; miesiąc to standard, bo tyle trzeba, żeby naprawdę dobrze odpocząć i przewietrzyć umysł - najważniejsze narzędzie pracy, które ma służyć innym. I chyba mi się udało, bo przed oczami pojawia mi się więcej żartów i memów, niż długich wywodów, dlaczego podjęcie psychoterapii prowadzi do wzrostu, dojrzałości i ubogaca, choć nie jest łatwe. Oczekiwania, żeby nie bolało i było miło, i słyszeć pochwały są ok. Ale jeśli tak jest w terapii i nie frustrujesz się sobą, cóż.... na pewno jesteś u psychoterapeuty?

A poniższe teksty (z McSweeney's Internet Tendency) i podobne grały w mojej głowie, gdy jeździłam na swoją terapię ;)

  • Właściwie to nie wolno mi tego mówić, ale jest pani moją ulubioną pacjentką
  • Wielka szkoda, że nie możemy się zaprzyjaźnić! Po prostu Kodeks Etyczny Polskiej Rady Psychoterapii mi zabrania!
  • Nie wolno mi dawać rad, ale naprawdę powinien pan rozważyć zrobienie jakiegoś stand-up czy udział w "Mam Talent", to po prostu nie fair wobec reszty społeczeństwa, żebym była jedyną osobą, której tyle radości sprawia pana niewymuszony dowcip.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości