Reklama

Wybory na patrona

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
15/09/2004 12:17
Silne lobby samorządowe Łowicza naciska bardzo na to, aby pierwsze wybudowane w tym mieście rondo nosiło imię Elvisa Presleya. Zabrano już nawet 600 podpisów zwolenników tego projektu. Inna grupa radnych twierdzi jednak, że Presley się nie nadaje, bo miał wątpliwą reputację i proponują lokalnego historyka, niejakiego Jana Wegnera. Jak to się skończy nie wiadomo, ale szum medialny jaki stworzył się wokół tego sporu, sprawił, że tak naprawdę wygrał już król rock and rolla, bo wszyscy w mieście mówią teraz nie inaczej, jak rondo Presleya. Ponadto patron ten ma istotną zaletę, bowiem jest szansa, że jeździć się będzie po nim... śpiewająco.
W ogóle z tymi rondami jest wesoło, bo jak donosi prasa również w Nowej Hucie trwa spór o patrona dla ronda. Miałby nim być były prezydent USA Ronald Reagan. A przecież jeszcze niedawno głośno było o rondzie im. Edwarda Gierka, na którym nie było tygodnia, żeby nie przewróciła się jakaś ciężarówka. Okazuje się więc, że imię dla ronda, to rzecz ważna, mająca duży wpływ na jego późniejsze funkcjonowanie. Przecież ekipa Gierka nie takie rzeczy jak TIR- y poprzewracała w kraju.
Ale i Presley nie jest zbyt bezpieczny, bo co prawda się roztył, co by prorokowało powiększenie w przyszłości łowickiego ronda, ale też przedwcześnie zszedł był z tego padołu, a to już zbyt dobrze nie wróży kierowcom.
My też mamy aż trzy ronda, ale jakoś nikt się nie rwie z wyszukiwaniem dla nich patronów. Ulice nazywać różnymi wyrazami nie wahamy się, a przecież rondo to nic innego, jak ulica do nieskończoności. Rondo to przecież permanentny zakręt, na którym można nawet coś zgubić. Jak ten facet na motorze, którego zatrzymuje policjant i mówi:
- Nie widzi pan, że na rondzie zgubił pan kobietę siedzącą na tylnym siedzeniu?
- O rany, a ja myślałem, że ogłuchłem!
Odeszliśmy jednak od tematu dzisiejszej pogadanki, czyli poszukiwań patronów dla sochaczewskich rond. Można by oczywiście nazwać je imionami trzech naszych muzyków: Bogumiła, Józefa i Fryderyka, ale nie będziemy przecież małpować księżaków.
Ja proponuję na każdym z rond zrobić fontannę z pomnikiem patrona w środku. I nie koniecznie musiałby to być Neptun, który siusia w swoją studnię. Patronów wybralibyśmy w wolnych, powszechnych wyborach, a ich postumenty koniecznie podświetlili, żeby i w nocy podziwiać można było pływające tam ryby. Proponuję
bowiem aby przed świętem Bożego Narodzenia, każdy praktykujący gastronomicznie obywatel naszego miasta, kupił o jednego karpia więcej i wypuścił go do jednej z trzech fontann, w ten sposób ratując rybie życie. Ta nowa świecka tradycja sprawi zapewne, że wreszcie będziemy mieli oryginalne, sochaczewskie turystyczne atrakcje. I już nie będziemy musieli odpowiadać przyjezdnym na pytanie:
- Macie w waszym mieście jakąś atrakcję dla turystów?
- Mieliśmy, ale niedawno wyszła za mąż.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama