Obowiązek regularnego czyszczenia kominów to nie jest martwy przepis ani urzędnicza fanaberia. To realna kwestia bezpieczeństwa, która – jeśli zostanie zlekceważona – może skończyć się pożarem, zaczadzeniem albo poważnymi problemami z ubezpieczycielem. Polskie prawo jasno określa, jak często należy dbać o przewody kominowe, a konsekwencje zaniedbań bywają bardzo kosztowne.
Jak już informowaliśmy, w ubiegłym roku na terenie powiatu sochaczewskiego odnotowano 69 pożarów w budynkach mieszkalnych. Połowa z nich, 34 przypadki, to pożary sadzy w kominie. Nie miałyby one miejsce, gdyby właściciele budynków przestrzegali obowiązujących przepisów. A z tym, jak wynika z danych straży pożarnej jest problem.
Dlatego przypominamy, że czyszczenia kominów jest obowiązkiem. Zgodnie z przepisami kominy podłączone do pieców na paliwa stałe, takich jak węgiel, drewno czy pellet, muszą być czyszczone co najmniej cztery razy w roku, czyli raz na trzy miesiące. W przypadku pieców gazowych i olejowych obowiązek ten dotyczy dwóch czyszczeń rocznie. Dodatkowo przewody wentylacyjne powinny być kontrolowane przynajmniej raz w roku. W lokalach gastronomicznych wymagania są jeszcze ostrzejsze – tam kominy czyści się nawet co miesiąc.
Prawo budowlane nakłada też obowiązek corocznej kontroli stanu technicznego przewodów kominowych przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami, czyli mistrza kominiarskiego. Jeśli podczas takiego przeglądu zostaną wykryte nieprawidłowości, właściciel budynku ma obowiązek niezwłocznie je usunąć. Brak reakcji może zostać potraktowany jako rażące zaniedbanie.
Brak przeglądu kominów, w przypadku pożaru lub zatrucia dwutlenkiem węgla, jest jedną z głównych przyczyn odmowy wypłaty odszkodowania. Pamiętajmy o tym, że firmy ubezpieczeniowe bardzo dokładnie sprawdzają, czy właściciel nieruchomości dopełnił wszystkich ustawowych obowiązków.
O tym, że lekceważymy obowiązek czyszczenia przewodów kominowych potwierdzają statystyki. Według danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, od początku obecnego sezonu grzewczego, czyli od 1 października 2025 roku do 6 stycznia 2026 roku odnotowano 4299 pożarów sadzy, w tym 3896 w obiektach mieszkalnych. Najwięcej było ich w województwie: mazowieckim - 483, wielkopolskim - 449 oraz lubelskie - 333.
Głównymi ich przyczynami było: spalanie mokrego drewna, śmieci oraz materiałów z tworzyw sztucznych. Jak również nieregularne czyszczenie kominów z sadzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rano komin czyściłem!!!
Kozie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Sprawdzajcie czym ludzie palą. Czarny dym kopci z kominów, smród przenikający przez zamknięte okna a jak do sekretariatu burmistrza wyślesz maila z koniecznością potwierdzenia odczytania wiadomości to nie akceptują albo jie czytają. Ale przez przypadek burmistrz pod jadlodzielnia spotka swoją zastępczynie i filmik wstawia,też przez przypadek.
Popowie,ciekawe,czy znowu że względu na treść nie zostanie dodany. Zgłoszenie na maila do sekretariatu burmistrza z podaniem gdzie pala synem śmierdzącym a z komina czarny dym tylko leci. Mail albo nie przeczytany albo zlekceważone potwierdzenie przeczytania. Nic z tym nie robią tak jak o schronisko,będą debarowax,to i zimą się skończy.
Ponowie,ciekawe,czy znowu że względu na treść nie zostanie dodany. Zgłoszenie na maila do sekretariatu burmistrza z podaniem gdzie pala synem śmierdzącym a z komina czarny dym tylko leci. Mail albo nie przeczytany albo zlekceważone potwierdzenie przeczytania. Nic z tym nie robią tak jak o schronisko,będą debarowax,to i zimą się skończy.
Rano komin czyściłem!!!
Kozie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.