Dzisiaj, w rozgrywanym spotkaniu w Ciechanowie UKS Unia 97 Sochaczew pokonała tamtejszy MKS 4:3. Mecz był bardzo emocjonujący, a losy spotkania rozstrzygnęły się w końcówce meczu.
Początek meczu należał do ekipy Ireneusza Łukawskiego. Unia lepiej rozgrywała piłkę i co jakiś czas groźnie atakowała bramkę gospodarzy. Pierwsi gola strzelają zawodnicy Unii. Faulowany w polu karnym jest Mateusz Zych i to sam poszkodowany pewnie wykonuje jedenastkę. 1:0 dla Unii. Pod koniec pierwszej połowy gospodarze po ładnym strzale z doprowadzają do remisu. Do przerwy mamy remis 1:1.
Bardzo emocjonująco zaczyna się 2 połowa spotkania. Gospodarze już w 1 minucie 2 połowy wychodzą na prowadzenie. Unia bardzo szybko, bo już po 2 minutach odpowiada bramką. Tym razem strzelcem gola Mariusz Woliński, który wykorzystał fantastyczne zagranie głową Adama Rybickiego.
W dalszych minutach spotkania, ponownie zaspała obrona Unii i pomocnik Ciechanowa ładnym lobem strzela bramkę na 3:2. Gospodarze myśleli, że te spotkanie potoczy się po ich myśli, jednak Unia sie nie poddawała. Na ok. 12 minut przed końcem, po rzucie rożnym pada 3 bramka dla gości. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał Paweł Rydel, który w pięknym stylu zdobywa bramkę z przewrotki. Kolejną asystę przy bramce zanotował kapitan zespołu - Adam Rybicki. Unia uwierzyła w swoje umiejętności i poszła za ciosem. Na 3 minuty przed końcem, w pole karne wpada Tomasz Oliwa, mija 2 rywali i zostaje sfaulowany. Sędzia wskazuje na "wapno". Ponownie do piłki podchodzi Mateusz Zych i Unia obejmuje prowadzenie 4:3. Wynik do końca meczu się nie zmienił i podopieczni Ireneusza Łukawskiego wywożą 3 pkt z gorącego terenu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze