Reklama

Wykartkowani z pucharu

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
23/11/2005 09:42
Orkan Sochaczew – GLKS Nadarzyn 1:3 (1:1, 1:1)
gol: Różycki (27’)
skład: P.Radzio – Fornalski, Sabalski, I.Łukawski, Botorowicz (46’T.Radzio), Cieślak, Adamczewski, R.Łukawski, Rogowski (96’Lęcznar), P.Kowalski, Różycki
W środowe popołudnie do Sochaczewa przyjechał lider IV ligi – GLKS Nadarzyn. Mimo niezbyt szczęśliwej pory mecz pucharowy obejrzało ponad 100 osób. Wydawało się, że różnica klas będzie widoczna na boisku i Orkan przegra z kretesem. Założenie takie było błędem. W pierwszej połowie nasi piłkarze grali jak równy z równym. W 12’ Krzysztof Różycki mógł strzelić gola, nie wykorzystał jednak dogodnej sytuacji. Ale co się odwlecze... . Nasz napastnik kwadrans później skutecznie wykończył akcję zainicjowaną przez Roberta Łukawskiego. Niestety w 40’ dośrodkowanie z prawej strony wykorzystał napastnik gości, który strzelił gola głową. Po przerwie dobrej okazji nie wykorzystał ponownie Różycki, który strzelił prosto w bramkarza. W 60’ ostry strzał gości trafia w poprzeczkę. Do piłki stara się dobiec futbolista z Nadarzyna. W ferworze walki jest faulowany na polu karnym przez Roberta Łukawskiego, który ogląda po raz drugi żółtą kartkę i musi opuścić plac gry. Paweł Radzio staje na wysokości zadania i pewnie broni strzał „z wapna”. Goście są stroną atakującą, Orkan stara się grać z kontry. W 78’ fatalny błąd popełnia Daniel Sabalski. Jego podanie trafia wprost pod nogi rywala stojącego na polu karnym. Ten na szczęście nie trafił w światło bramki. Mecz powoli dobiega końca. W ostatniej minucie dochodzi do zderzenia dwóch zawodników. Jednym z nich jest Różycki, który po raz drugi ogląda żółty kartonik i ... Orkan w dogrywce gra w dziewięciu. W 92’ goście zdobywają drugiego gola i zaczyna się zabawa w kotka i myszkę. Paweł Radzio kilkakrotnie popisuje się udanymi interwencjami. Pod koniec drugiej części dogrywki Orkan bardziej zdecydowanie rusza do ataku chcąc zdobyć wyrównującego gola. Szybka kontra Nadarzyna i gol strzelony głową studzą zapędy naszych zawodników. Mecz kończy strzał po którym piłka trafia w słupek bramki sochaczewian. Orkan przegrał jednak wstydu nie przyniósł. Nasi piłkarze walczyli do końca pokazując wielką ambicję i chęć walki. Widać, że w drużynie tej drzemie spory potencjał, który dobrze wykorzystany może przynieść wielką radość po zakończeniu rundy wiosennej. Mecz z Nadarzynem pokazał jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Nasi piłkarze nie muszą czuć respektu przed drużynami z IV ligi.
(et)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości