Radni powiatu na VII sesji podjęli temat. Odpowiedzi udzielał w związku z tym Tadeusz Głuchowski - Firma, która jest właścicielem terenu w Plecewicach występowała o pozwolenie na składowanie odpadów. Dostała odmowną odpowiedź. To było jeszcze w poprzedniej kadencji rady. Zarząd Powiatu jest przeciwny jakimkolwiek składowiskom śmieci na terenie powiatu. Wszystko co tylko możemy zrobić w naszej kompetencji będzie na nie dla takich działań. Firma z Plecewic nie zgadza się z naszą odmową. Ma prawo odwołania i takie działania podjęła. My stoimy na twardej pozycji i mówimy nie. Jeśli chodzi o teren Kuznocina nasze stanowisko jest takie jak w przypadku Plecewic. Ze strony powiatu są to decyzje odmowne. Firma także nie zgadza się z naszą decyzję i również złożyła odwołanie. W obu przypadkach należy czekać na dalsze decyzje ze strony organu odwoławczego.
O temacie składowiska odpadów informowaliśmy kilka miesięcy temu https://e-sochaczew.pl/n/wysypisko-w-kuznocinie/59734. Starostwo Powiatowe wydało w przypadku firm starających się o możliwość składowania odpadów decyzje odmowne. Obie firmy dostały odmowę ze strony. Jednak nie jest to koniec zmagań z tematem wysypiska odpadów, ponieważ od decyzji urzędu przedsiębiorcy odwołali się i obecnie należy czekać na dalszy rozwój sprawy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kuznocin, to nie załatwiona dobrze sprawa. Miasto pozbyło się bomby ekologicznej, a prywatnemu inwestorowi będzie bardzo trudno zrekultywować to zamaskowane cienką okrywą ziemną wysypisko. Samorząd miejski powinien najpierw "rozbroić tę bombę ekologiczną", co było niełatwym zadaniem, a dopiero później sprzedać czysty teren jakiemuś inwestorowi, bo działka ma atrakcyjne położenie tuż przy obwodnicy. Miasto miało tam prawie 11 hektarów gruntu, a pozbyło się tego "gorącego kartofla" za ok.1 mln zł, zrzucając pośrednio problem na Gminę Sochaczew, na której obszarze położona jest działka. To nie fair.
Na Kuznocinie można się spodziwać raczej stoku narciarskieg niż wysypiska śmieci, teren został prawdopodobnie kupiony po to żeby zrzucić tam całą ziemie z budowy lotniska w Baranowie (tysiące a może miliony ton ). Czyli mówiąc inaczej zagospodarować ją na tak zwanym "Składowisku odpadów obojętnych w Kuznocinie".
Kuznocin, to nie załatwiona dobrze sprawa. Miasto pozbyło się bomby ekologicznej, a prywatnemu inwestorowi będzie bardzo trudno zrekultywować to zamaskowane cienką okrywą ziemną wysypisko. Samorząd miejski powinien najpierw "rozbroić tę bombę ekologiczną", co było niełatwym zadaniem, a dopiero później sprzedać czysty teren jakiemuś inwestorowi, bo działka ma atrakcyjne położenie tuż przy obwodnicy. Miasto miało tam prawie 11 hektarów gruntu, a pozbyło się tego "gorącego kartofla" za ok.1 mln zł, zrzucając pośrednio problem na Gminę Sochaczew, na której obszarze położona jest działka. To nie fair.
Na Kuznocinie można się spodziwać raczej stoku narciarskieg niż wysypiska śmieci, teren został prawdopodobnie kupiony po to żeby zrzucić tam całą ziemie z budowy lotniska w Baranowie (tysiące a może miliony ton ). Czyli mówiąc inaczej zagospodarować ją na tak zwanym "Składowisku odpadów obojętnych w Kuznocinie".