Reklama

XII Rajd Rowerowy Pieczonego Ziemniaka

Sochaczew Na Dwóch Kółkach
13/10/2013 13:42
12 października 2013 r. po raz kolejny sochaczewscy rowerzyści wyruszyli na rajd rowerowy organizowany przez jedno z pobliskich miast. Tym razem były to Skierniewice i XII Rajd Rowerowy Pieczonego Ziemniaka zorganizowany przez Bolimowski Park Krajobrazowy. Jako miejsce spotkania uczestników wspomnianego rajdu wybrany został dworzec PKP. Na godzine 10:30 trzeba było stawić się na miejsce zbiórki. Oczywiście dla nas sochaczewiaków dzień rajdowy zaczął się dużo wcześniej. Pobudka w okolicach godz. 7.00, lekkie śniadanie, pyszna kawka z rana były wymagane. Później już tylko pozostało zamontowanie sakw na rowerze, spakowanie kilku potrzebnych rzeczy (klucze, zapasowe dętki, pompka, kamizelka odblaskowa) i można było wyruszać w drogę. Na początku jeszcze ja i mój kolega Mariusz sami musieliśmy się spotkać aby wspólnie wyruszyć do Skierniewic. Nasz wybór padł na parking przy Komendzie Powiatowej Policji w naszym mieście. Stąd właśnie około 8.10 ruszyliśmy ku Skierniewicom. Pojechaliśmy przez Boryszew, Mizerkę do Bolimowa. 
Tu nastąpiła mała przerwa i tu także powstały pierwsze zdjęcia tej soboty. Po 10 minutach wyruszyliśmy dalej, już prosto na dworzec PKP Skierniewice wykonując po drodze jeszcze kilka fotografii. Do celu dotarliśmy o 9.50. Mieliśmy jeszcze dużo czasu więc postanowiliśmy sobie coś zjeść, napiliśmy się gorącej kawki i także wykonaliśmy kolejne zdjęcia. Nieopodal dworca na podeście zauważyliśmy czołg, który także został uwieczniony. 
Było już około 10.20 gdy zaczęli się pojawiać inni uczestnicy rajdu. Dwadzieścia minut później podjechał samochód, wysiadły z niego dwie bardzo miłe dziewczyny i zaczęła się rejestracja uczestników oraz uiszczanie opłaty za rajd. Niewielka kwota 10zł a dała nam w sobotę tyle radości. W kwocie tej zawarta była opłata za ubezpieczenie NNW, kiełbaski na ognisko, gorącą herbatę i tytułowego ziemniaczka. Każdy z uczestników dostał także pamiątkowy znaczek.Uczestników pojawiało się coraz więcej. Ogólnie liczba rajdowców prawdopodobnie oszacowana była miedzy 50 a 60 osób.Wśród tej grupy była także kilkunasto osobowa ekipa dzieci wraz z opiekunami z jednej z pobliskich szkół podstawowych.W między czasie wśród tłumu ludzi wyłoniła się pani reporter z Radia Łódź i zapytała się nas czy udzielimy wywiadu. Oczywiście nasza odpowiedź była pozytywna. Pani zadawała pytania, a my ochoczo żeśmy na nie odpowiadali. Po kilku minutach wywiad dobiegł końca i pozostało nam tylko zaczekać na otwarcie rajdu.Tuż po 11 i zakończeniu rejestracji rajd został oficjalnie otwarty i w eskorcie policji ruszyliśmy w drogę. Panowie policjanci bezpiecznie przeprowadzili nas przez miasto ku samym ścieżkom leśnym. Tam z nimi trzeba było się pożegnać, a my już potem sami wraz z naszymi prowadzącymi rajd zagłębiliśmy się w obszar puszczy bolimowskiej. Jeżdżąc drogami i szlakami po terenie parku co jakiś czas robiliśmy przerwy, podczas których wysłuchaliśmy i dowiedzieliśmy się sporo ciekawych informacji o historii Bolimowskiego Parku Krajobrazowego, o zwierzętach go zamieszkujących, rezerwatach przyrody i wielu innych ciekawostkach. Cały czas staraliśmy się tworzyć jedną grupę, ale nie zawsze było to możliwe i zdarzały się niewielkie problemy techniczne w rowerach co powodowało kolejne postoje. Szlakami leśnymi przyjechaliśmy blisko 30km. O godzinie 14.40 dotarliśmy do ośrodka wypoczynkowego "Sosenka" . Tu przewidziane było zakończenie rajdu, dłuższy odpoczynek, ognisko, na którym piekliśmy chleb, kiełbaski i oczywiście ziemniaki. 
Zorganizowany także został mały konkurs wiedzy o Puszczy Bolimowskiej w dwóch kategoriach: dla dzieci do 16 lat i osób powyżej tego wieku. Wygrywały tylko pierwsze 3 miejsca. Nagrodami były dzienniki, broszurki z mapą i czapeczki z logiem BPK. O godz.17 planowany był powrót do Skierniewic, natomiast ja i Mariusz mając w planach odwiedzenie jeszcze Nieborowa pojechaliśmy wcześniej. Tuż przed 16 pożegnaliśmy się i podziękowaliśmy za tak wspaniałą wycieczkę prowadzącym i ruszyliśmy w dalszą drogę. Leśnymi duktami dotarliśmy do miejscowości Joachimów Mogiły, następnie pojechaliśmy sobie nad zalew bolimowski. Tu była mała przerwa na kawę i kolejne zdjęcia. Chwila relaksu i pojechaliśmy dalej ścieżką wzdłuż prawego brzegu zalewu aż do letniej przystani i tam już dalej drogami do Nieborowa. Pałac sfotografowany, zapasy wody uzupełnione w pobliskim sklepie i jedziemy już dalej w kierunku własnych domów. Była już dosyć późna godzina i zaczął zapadać zmrok. Założyliśmy kamizelki odblaskowe dla poprawienia naszej widoczności na drogach, powłączaliśmy światełka i jechaliśmy dalej. Kierując się przez Kompinę, Jeziorko, Jasieniec i Lubiejew dotarliśmy do Sochaczewa. Tu na placu Kościuszki przy fontannie powstały ostatnie już zdjęcia tego dnia. Pożegnaliśmy się z Mariuszem i każdy z nas ruszył już do własnego domku.

Podsumowanie: 
Cały rajd był bardzo fajny i ciekawy. Bardzo miłe prowadzące: Beata i Angelika, które ciepło pozdrawiamy i dziękujemy za wspólną jazdę. 
Trasa bardzo ładna i malownicza. Puszcza jesienią wygląda naprawdę pięknie. Kto nie był niech żałuje. 
Całościowo przyjechaliśmy z Mariuszem 121km. Wycieczka nasza trwała 12 godzin (od 8 do 20).
Jeżeli natrafi się kolejna okazja i Bolimowski Park Krajobrazowy zorganizuje kolejny tego typu rajd to na pewno tam ponownie pojedziemy.

Dziękujemy jeszcze raz.


Autor: Jarosław Zagajewski

Zdjęcia: Jarosław Zagajewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości