Reklama

XL Maraton pieszy im. Andrzeja Zboińskiego

Klub Maratończyka Aktywni
09/10/2013 14:34
Jubileuszowy, XL Maraton pieszy im. Andrzeja Zboińskiego po Puszczy Kampinoskiej zakończył się dla mnie zbyt wcześnie - już na 50 km. 
Plany były zupełnie inne - pełny, stukilometrowy odcinek zakończony w czasie około 14 godzin. I wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Start w Dziekanowie Leśnym o godz. 20:00 z grupą 330 innych śmiałków dość mocnym tempem - 7min/km, jak na marsz nieźle. Szybko wyłoniła się grupa osób, która nadawała rytm, a wśród nich dwóch panów spod Katowic, którzy całą trasę zamierzali pokonać metodą "10 min idziemy spokojnie, 3 min spokojnie biegniemy". Ja załapałem się do grupy mocno maszerującej, utrzymującej kontakt wzrokowy z "biegaczami". Jednak już na 7 km musieliśmy zwolnić, okazało się, że pomyliliśmy trasę i trzeba było "przebijać" się poza szlakami by wrócić na odpowiedni "tor". Gdy już udało opanować się sytuację postanowiłem z trzema innymi zawodnikami podkręcić trochę tempo. Gdy jednak na 17 km dotarliśmy do pierwszego punktu kontrolnego w Roztoce, po podbiciu karty przez wolontariuszy samotnie ruszyłem w dalszą część trasy. Zrobiłem to dlatego, że od Roztoki znam PK świetnie, nie bałem się, że gdzieś zabłądzę, natomiast miałem pewne obawy co do tego co mnie może spotkać idąc w nocy samotnie przez puszczę. Narzuciłem bardzo mocne tempo (maszerując, nie biegnąc) i jeszcze na 22km dogoniłem prowadzącą dwójkę podbiegających zawodników. Szybko ich wyprzedziłem i do mety pierwszej części pędziłem po pierwsze miejsce... Wydawało się, że nic mi w tym nie przeszkodzi. Znałem teren, świetnie się czułem, nogi w ogóle nie bolały, uzupełniałem cały czas płyny, byłem naprawdę świeży i już planowałem jak rozkładać siły na drugą część dystansu. Moje międzyczasy pozwalały mi dotrzeć do Lasocina przed godziną 3:00 (godzina otwarcia punktu kontrolnego), miałbym więc czas by spokojnie zjeść przed podbiciem karty, a później od razu ruszyć dalej. Było bardzo dobrze, gdy na 44 kilometrze nagle poczułem straszny ból w lewej stopie, jakby ktoś mi wbił nóż w piętę. Ból był tak silny, że nie potrafiłem postawić prawidłowo stopy, mocno zwolniłem i "człapiąc" zwolniłem do tempa 13min/km. Droga zaczęła się dłużyć. Oglądałem się za siebie, ale nikogo nie widziałem, wiedziałem, że gdy dotrę do mety pierwszej części, do szkoły w Lasocinie będę musiał zrezygnować z kontynuowania moich zmagań. Ból był coraz silniejszy, ale dotarłem do mety 50 km w sumie z niezłym czasem, uznając wyższość trzech zawodników, którzy wyprzedzili mnie na 48 km (dwójka spod Katowic) oraz tuż przed metą w szkole. 4 miejsce i duży niesmak. Godzina dotarcia do mety: 3:12, czas na 50km - 7godz. 12min... Nie zrobiłem wymarzonej "setki". nawet nie próbowałem dalej atakować. Za rok próbuję ponownie... 

W międzyczasie na dystansie 50 kilometrów miałem kilka ciekawych przygód o których będę pisał w najbliższym czasie 

Przebieg trasy 50 km:
Dziekanów Leśny, Uroczysko Szczukówek - szlak zielony - Pociecha - szlak zielony - Karczmisko - szlak czerwony - Cmentarz Wiersze - szlak czerwony - Roztoka - szlak zielony - Sosna Powstańców 1863r. - szlak czerwony - Górki - Zamościńska Droga - Zamość - droga bez znaków - kanał Łasica pod Rzepową Górą - szlak żółty - Demboskie Góry - szlak czerwony - Dąb Kobendzy - szlak czerwony - Góra Kapturowa (Famułki Królewskie) - szlak żółty rowerowy, droga asfaltowa - Lasocin (szkoła - meta 50 km).

Dziękuję mojemu szwagrowi - Łukaszowi za podwózkę do Dziekanowa Leśnego, nie miałbym jak tam dotrzeć; Adasiowi Ząbczyńskiemu za pożyczenie latarki "czołówki" i pewnemu nieznajomemu za zawiezienie mnie z Lasocina do domu. Dziękuje 
Przepraszam moją ukochaną Marlenkę, że nie zabrałem jej ze sobą... Bez przygotowań ta trasa jest naprawdę trudna...
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości