Niestety, tytułu SUPEREXPERTA tym razem nie będzie. Porażka Brazylii i Anglii sprawiły, że nikt z naszych typujących nie ma już szans na trafienie pary finałowej. Zadziwiająca zgodność sochaczewskich VIP-ów w ocenie szans piłkarskich drużyn spowodowała, iż właściwie jeden mecz Brazylia-Francja pozbawił nas szans na dalsze emocje związane z plebiscytem. Niemal wszyscy oni w finale widzieli Brazylię, a większość Niemców. Być może wzięło się to z panującego u nas powszechnie przekonania, że ten, kto dobrze kiwa, świetnie na tym wychodzi. Jeśli zaś chodzi o Niemców, to cóż - gospodarze. A u nas zawsze gospodarzom pomagają ściany... i sędziowie. Bo wiemy przecież, że Polak potrafi, co udowodnił pewien „fryzjer” z Wronek, który „strzygł” całą polską ligę od I do III. Jeszcze raz okazało się, że zbytnia jednomyślność nie prowadzi do niczego dobrego, a urok leży w różnorodności. Lepiej powiodło się naszym w typowaniu osiągnięć polskiej reprezentacji. Wygrali ci, którzy realistycznie przewidzieli, że osiągnięć nie będzie wcale. Natomiast do tytułu CZARNOWIDZA ROKU kandyduje niewątpliwie starosta Józef Gołębiowski, który przed mistrzostwami stwierdził, że „niepotrzebnie tam nasi jadą, bo będzie kompromitacja”. I była. Chociaż prezes PZPN Michał Listkiewicz przekonywał po powrocie, że „nasza drużyna wraca co prawda na tarczy, ale z podniesioną głową”! (Widziałem i słyszałem w telewizji). Przypuszczam, że prezes wie, iż na tarczy przynosiło się martwych wojowników, więc zapewne miał na myśli to, że nasi co prawda stracili głowę, ale podniesiono ją z niemieckiej murawy i zwrócono bezpłatnie krajowi. Potem ta głowa, przyczepiona do torsu piłkarza Bąka, powiedziała w prasie, że „Paweł Janas powinien zostać na stanowisku selekcjonera, bo nie ma w Polsce takich, którzy mogliby z nami wygrać”. I ma chłopak rację, dopóki nie zbudujemy drugiej konkurencyjnej reprezentacji Polski, ta będzie najlepsza. A może jest to jakiś pomysł, aby przygotować do mistrzostw jednocześnie dwie lub trzy reprezentacje kraju, każdą przez innego trenera... Tylko czy wystarczyłoby piłkarzy? Trzeba by wtedy naturalizować jeszcze tabun Olisadebów. Należy być jednak optymistą. Być może kiedyś biało-czerwoni o czarnych buźkach zagrają w finale mistrzostw a nasz bramkarz Juru Dudu obroni wszystkie karne po dogrywce. Dlatego tytuł OPTYMISTY ROKU otrzyma zapewne wójt Mirosław Orliński za to, że wytypował finał Brazylia-Polska. Hyperfinał Trwa natomiast organizowany wspólnie z Hypernovą plebiscyt dla czytelników na parę finałową i wynik tego meczu. Otrzymaliśmy wiele kuponów z typami, co nas cieszy, bo mamy dla zwycięzcy lub zwycięzców naprawdę cenne nagrody. Obecnie, znając pary finałowe, wiemy już, że w typach na finał liczą się cztery możliwości: Niemcy-Portugalia, Włochy-Francja, Niemcy-Francja lub Portugalia– Włochy. Jeśli ktoś tak wytypował, ma jeszcze szansę. Wszystko jasne będzie już 5 lipca, a wynik w niedzielę 9 lipca. Szkoda, że się kończy. Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze